Bartosz Trocha

Zwrócony wniosek o ogłoszenie upadłości – i co dalej?

Nienależyte przygotowanie wniosku o ogłoszenie upadłości może pociągnąć za sobą negatywne konsekwencje dla wnioskodawcy. Jakie możliwości dalszego działania przewiduje prawo w takiej sytuacji?

Regulacja w przedmiocie sankcji za złożenie wadliwego wniosku o ogłoszenie upadłości zawiera się w art. 28 ustawy Prawo upadłościowe i naprawcze (p.u.i n.). Na przestrzeni ostatnich lat przepis ten uległ znaczącej modyfikacji. W pierwotnym brzmieniu przewidywał on rygor w postaci zwrotu wniosku nieodpowiadającego wymogom ustawowym lub nienależycie opłaconego, bez wzywania do uzupełnienia lub opłacenia, jeżeli wniosek pochodził od dłużnika albo od wierzyciela reprezentowanego przez adwokata lub radcę prawnego oraz wierzyciela będącego przedsiębiorcą. Tak zaostrzony rygor został uznany za sprzeczny z Konstytucją RP (vide wyrok TK z dnia 10 listopada 2009 r., sygn. akt P88/08), zaś sam przepis poddano nowelizacji, która z dniem 12 grudnia 2010 r. złagodziła opisaną sankcję, ograniczając jej zakres zastosowania.

Po pierwsze: możliwość uzupełnienia

Obecnie zwrot wadliwego lub nieopłaconego wniosku bez wzywania do uzupełnień (tzw. zwrot a limine) przewidziany jest tylko dla przypadków, w których wnioskodawca (niezależnie od tego, czy jest nim wierzyciel czy dłużnik) reprezentowany jest przez profesjonalnego pełnomocnika. Jeżeli natomiast wnioskodawca działa samodzielnie, a więc bez adwokata lub radcy prawnego, wówczas w świetle przepisu art. 28 ust. 1 p.u.i n. w związku z art. 35 p.u.i n. znajdzie odpowiednie zastosowanie art. 130 § 1 i 2 Kodeksu postępowania cywilnego. Stanowi on, że przewodniczący powinien wezwać takiego wnioskodawcę do usunięcia braków we wniosku w terminie tygodnia od daty doręczenia mu zarządzenia pod rygorem zwrotu wniosku. Nie dotyczy to braku w przedmiocie oświadczenia o prawdziwości danych zawartych we wniosku pochodzącym od dłużnika – w tym wypadku wyjątkowo zwrot nastąpi od razu, bez wzywania do uzupełnienia (vide art. 25 p.u.i n.)

Terminowe wypełnienie zobowiązania nałożonego przez przewodniczącego spowoduje, iż wniosek zostanie potraktowany jako wywołujący skutki od daty pierwotnego – wadliwego – wniesienia. Ma to istotne znaczenie w kontekście dotrzymania terminu do złożenia wniosku, który ustawa przewiduje dla dłużnika. Termin ten wynosi zaledwie dwa tygodnie od dnia, w którym wystąpiła podstawa do ogłoszenia upadłości. Jeżeli więc dłużnik złoży wniosek w ostatnim dniu terminu, a następnie zostanie wezwany do uzupełnienia go i wykona wezwanie w ciągu 7 dni, wówczas uchroni się przed negatywnymi konsekwencjami, jakie ustawa przewiduje za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w terminie. Chodzi tu przede wszystkim o odpowiedzialność odszkodowawczą z art. 21 ust. 3 p.u.i n., a także o zakaz prowadzenia działalności gospodarczej z art. 373 ust. 1. p.u.i n.

Należy zwrócić uwagę, że zrównanie rygorów z art. 28 p.u.i n. w stosunku do przedsiębiorców i wnioskodawców niebędących przedsiębiorcami wpisało się, niejako z wyprzedzeniem, w aktualną szerszą tendencję do eliminowania z prawa procesowego podwyższonych wymogów dla profesjonalnych uczestników obrotu. Kulminacją tych posunięć było ubiegłoroczne wykreślenie z k.p.c. przepisów o odrębnym postępowaniu w sprawach gospodarczych. Zwolennicy tej tendencji argumentowali, że narzucanie szczególnie wyśrubowanych standardów przedsiębiorcom biorącym udział w postępowaniach nie przystaje do współczesnej rzeczywistości wolnorynkowej. Niezależnie od poglądu w tej kwestii należy zgodzić się, że z punktu widzenia spójności systemu prawa zmiany w p.u.i n. i zmiany w k.p.c. stanowią logiczną całość. Świadczą one o konsekwentnym działaniu ustawodawcy w dążeniu do harmonizacji norm regulujących zbliżoną materię, lecz ujętych w różnych aktach prawnych.

Po drugie: ponowne złożenie

Przyjmijmy jednak, że mimo otrzymania wezwania do uzupełnienia braków we wniosku wnioskodawca nie wypełnił zobowiązania i w konsekwencji nastąpił zwrot wniosku. Co jeszcze można zrobić w takiej sytuacji? Art. 28 ust. 2 p.u.i n. dopuszcza wprawdzie ponowne złożenie wniosku w terminie tygodniowym od dnia doręczenia zarządzenia o zwrocie ze skutkiem wstecznym od dnia pierwotnego wniesienia, jednak zważywszy na zawarte w nim odwołanie do ustępu 1 należy przyjąć, że możliwość ta dotyczy jedynie sytuacji, w której wnioskodawcę reprezentował adwokat lub radca prawny, a więc zwrot nastąpił a limine i nie było wcześniej możliwości dokonania jakichkolwiek uzupełnień. Choć w przepisie nie ma wprost odwołania do kryterium korzystania z profesjonalnego pełnomocnika (mowa jest jedynie o „zwrocie z przyczyn określonych w ustępie 1”), to jednak próba rozciągnięcia stosowania ustępu 2 na przypadek wnioskodawcy działającego bez pełnomocnika i raz już bezskutecznie wzywanego do uzupełnienia wniosku zostałaby zapewne poczytana przez sądy za nadużycie.

Wnioskodawcy będącemu wierzycielem lub osobą trzecią pozostaje możliwość wystąpienia z nowym wnioskiem, przy czym oczywiście skutki będą uwzględniane dopiero od dnia jego złożenia. Wszelkie próby wywołania wstecznego działania będą więc bezcelowe. Jeśli wnioskodawcą jest dłużnik, teoretycznie również nie można wykluczyć możliwości ponownego wystąpienia z wnioskiem – wciąż w ramach przewidzianego ustawą terminu 14 dni – i uniknięcia tym samym negatywnych konsekwencji złożenia go po terminie. W praktyce jednak wydaje się to mało realne, jako że czas przygotowania wniosku – mając na uwadze liczbę załączników, które muszą być do niego dołączone (vide art. 22 i 23 p.u.i n.) – jest raczej długi. Trudno wyobrazić sobie, by w ciągu dwóch tygodni od powstania przesłanek złożenia wniosku mogło dojść najpierw do złożenia pierwszego, wadliwego wniosku, później do bezskutecznego wezwania do uzupełnienia, następnie zwrotu i na koniec jeszcze skutecznego złożenia nowego wniosku.

Po trzecie: zażalenie

Wobec powyższego powstaje pytanie o możliwość skorzystania z ewentualnego środka zaskarżenia na doręczone zarządzenie o zwrocie. Jeżeli bowiem z jakichś przyczyn wnioskodawca nie zgadza się z ustaleniami przewodniczącego co do braków we wniosku i ma ku temu realne podstawy, warto rozważyć przedłożenie swych argumentów przed sąd drugiej instancji. Przepisy p.u.i n. nie stanowią wyraźnie o możliwości zaskarżenia zarządzenia przewodniczącego o zwrocie wniosku. Niemniej jednak możliwość taką można wywieść z przepisu art. 394 § 1 k.p.c. w związku z art. 35 p.u.i n. Przywołany przepis Kodeksu przyznaje prawo do wnoszenia zażaleń na zarządzenia przewodniczącego, których przedmiotem jest zwrot pozwu. W wypadku postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości odpowiednikiem pozwu będzie wniosek o ogłoszenie upadłości, a więc zarządzenie o zwrocie wniosku należy konsekwentnie uznać za zaskarżalne zażaleniem. Do tego poglądu przychyla się też większość autorów w doktrynie.

Kwestia dopuszczalności zażalenia na zarządzenie o zwrocie wniosku była także przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego, wyrażonych w uchwale z dnia 5 lutego 2004 r. (sygn. akt III CZP 111/03). Ustalenia te należy uznać za aktualne mimo późniejszej zmiany brzmienia art. 28 p.u.i n. SN stanął na stanowisku, że „rozpoznawczy charakter postępowania w przedmiocie ogłoszenia upadłości, jako sui generis postępowania cywilnego, sprawia, że w sprawach nieuregulowanych w nowej ustawie [chodzi o ustawę Prawo upadłościowe i naprawcze – przyp. B.T.] przepis art. 35 p.u.n. nakazuje stosować odpowiednio do tego postępowania przepisy księgi pierwszej części pierwszej kodeksu postępowania cywilnego, tj. przepisy o procesie, z wyłączeniem jedynie przepisów o zawieszeniu i wznowieniu postępowania. (…) W tej sytuacji, ponieważ podstawą wydania zarządzenia przewodniczącego, którego przedmiotem jest zwrot wniosku o ogłoszenie upadłości, nie jest art. 1301 k.p.c., lecz art. 28 ust. 1 p.u.n., na takie zarządzenie przysługuje zażalenie do sądu drugiej instancji na podstawie stosowanego odpowiednio art. 394 § 1 pkt 1 k.p.c. w związku z art. 35 p.u.n.”.

W myśl zatem stosowanych odpowiednio przepisów k.p.c. zażalenie na zarządzenie przewodniczącego o zwrocie wniosku winno być wniesione do sądu drugiej instancji za pośrednictwem sądu I instancji, czyli tego, do którego składany był wniosek. Od zażalenia winna być uiszczona opłata sądowa w wysokości 30 zł. Termin do wniesienia zażalenia jest tygodniowy i rozpoczyna bieg począwszy od dnia doręczenia zarządzenia. Należy przy tym pamiętać, że skuteczność zażalenia zależy przede wszystkim od podniesionych zarzutów. Bez nich złożenie zażalenia spowoduje jedynie odsunięcie negatywnych konsekwencji w czasie, ale w dalszej perspektywie nie uchroni przed nimi.

Bartosz Trocha, Zespół Prawa Upadłościowego i Restrukturyzacji kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Artykuł ukazał się na portalach prawnik.pl z 22 kwietnia 2013 i eGospodarka.pl z 25 kwietnia 2013