Zdolność odróżniająca znaku towarowego


Aby uzyskać prawo ochronne na znak towarowy, należy wykazać, że dane oznaczenie ma zdolność odróżniającą, czyli nie jest wyłącznie opisowe. Ocena, czy faktycznie tak jest, często nie jest jednak jednoznaczna.

Znakiem towarowym może być każde oznaczenie, które nadaje się do odróżniania towarów lub usług. Prawo ochronne na znak towarowy nie może zostać udzielone, jeśli składa się on wyłącznie z elementów mogących służyć w obrocie do wskazania rodzaju towaru, jego pochodzenia, jakości, ilości, wartości, przeznaczenia, sposobu wytwarzania, składu, funkcji lub przydatności (art. 1291 ust. 1 pkt 2-4 p.w.p.). Nie może również składać się wyłącznie z elementów, które weszły do języka potocznego lub są zwyczajowo używane w uczciwych i utrwalonych praktykach handlowych.

Nie ma ustawowej definicji zdolności odróżniającej znaku towarowego. Badając ją, należy rozważyć po pierwsze, czy oznaczenie w ogóle nadaje się do pełnienia funkcji znaku towarowego (in abstracto), a po drugie, czy oznaczenie nadaje się do pełnienia funkcji znaku towarowego dla konkretnych towarów (in concreto) (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 4 grudnia 2002 r., III RN 218/01).

Zdolność odróżniająca

W niektórych przepadkach ocena, czy oznaczenie ma zdolność odróżniającą, jest nieoczywista, a odpowiedź niejednoznaczna.

Urząd Patentowy RP odmówił np. udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy „Absorbetka kolorów” (Z.451522) na towary w klasie 1, 3 i 21 (w tym m.in. dla płynów do zmiękczania tkanin oraz środków pralniczych do wywabiania zabrudzeń i zabarwień), twierdząc, że termin ten nie nadaje się do odróżnienia towarów w obrocie. Dla przeciętnego odbiorcy, zdaniem Urzędu, jest oczywiste, że określenie „absorbetka” wywodzi się od słowa „absorpcja” (wchłanianie), a więc w połączeniu ze słowem „kolorów” będzie oznaczać „wchłanianie kolorów”.

Sąd nie zgodził się jednak z tym, że znak „Absorbetka kolorów” jest opisowy i wprost wskazuje na rodzaj i właściwości towarów. Urząd, zdaniem sądu, wbrew obowiązującej „regule konkretnej opisowości” oraz wymogowi „bezpośredniości opisu” nie wyjaśnił, o jaki towar chodzi i jakich jego właściwości oznaczenie dotyczy. Znakiem opisowym może być przecież tylko taki znak, który „wskazuje na konkretne cechy towaru, dla którego oznaczania jest przeznaczony” oraz „przekazuje informację o cechach konkretnego towaru wprost, wyraźnie i jednoznacznie, tak że może być ona również do odczytania wprost, a nie drogą skojarzeń”. Nie są opisowymi te znaki, które „dopiero drogą pośredniego wnioskowania mogą stanowić oznaczanie cech towarów” (zob. wyrok WSA w Warszawie z 28 lutego 2018, VI SA/Wa2136/17).

W sprawie rejestracji znaku towarowego „Ciepła podłoga” przeznaczonego do oznaczania mat grzejnych sąd zgodził się z Urzędem Patentowym, że to oznaczenie nie przekazuje ani wyraźnie, ani jednoznacznie informacji o cechach mat grzejnych. Wskazuje jedynie na skutki i efekty zastosowania tych towarów. Droga skojarzeń w tym przypadku nie jest prosta i nie można temu znakowi odmówić posiadania zdolności odróżniającej, ponieważ za opisowe należy uznać tylko te znaki, które składają się wyłącznie z oznaczeń mogących służyć w obrocie do przekazywania informacji o cechach towarów (zob. wyrok WSA w Warszawie z 14 listopada 2006 r. VI SA/Wa 1705/06).

Do opisowych znaków towarowych nie należą także oznaczenia, które składają się zarówno z elementów opisowych, jak i nieopisowych. W przypadku preparatu magnezowego z dodatkiem witaminy B6, którego nazwa powstała z połączenia nazw obu składników, sąd orzekł, że występowanie w znaku elementów opisowych (np. szczególnej oprawy słowa lub symbolu wskazującego na pewną cechę towaru) nie przesądza o jego opisowości. Ważne dla zdolności odróżniającej znaku jest to, aby „w świadomości zbiorowej odbiorców produktu wykształciło się jednoznaczne skojarzenie między danym oznaczeniem a towarem, wyróżniające go jako pochodzące od danego przedsiębiorcy” (zob. wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 30 grudnia 2008 r., I ACa 1047).

Brak zdolności odróżniającej

Opisowymi znakami towarowymi są te oznaczenia, które składają się wyłącznie z elementów opisowych.

Znak towarowy „miodula ognista” przeznaczony dla wyrobów alkoholowych nie posiada zdolności odróżniającej. Słowo „miodula” w języku polskim to oznaczenie rodzaju wyrobu alkoholowego (figuruje na liście produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi jako wódka sporządzana na bazie spirytusu, miodu i wody), a wyraz „ognista” stanowi w wyobrażeniach konsumentów o mocy tego wyrobu. Tak więc zestawienie obu wyrazów posiada jedynie swoje dosłowne znaczenie, a zatem nie ma żadnych cech, które utkwiłyby w pamięci odbiorcy i pozwoliły powiązać ten towar tylko z jednym przedsiębiorstwem (zob. wyrok WSA w Warszawie z 9 października 2007 r., VI SA/Wa 1451/07).

Podobnie uznano opisowość oznaczenia „polbar” zgłoszonego jako znak towarowy dla oznaczenia „drobiu, jaj, mięsa, pokarmu dla zwierząt, produktów do hodowli zwierząt, pomocy weterynaryjnej”. Sąd uznał, że skoro nazwa „polbar” od wielu lat utożsamiana jest z określeniem konkretnej rasy kur, a znaku towarowego nie odróżnia żadna grafika, która mogłaby kojarzyć się z konkretnym produktem, oznaczenie ma charakter opisowy (zob. wyrok WSA w Warszawie z 30 kwietnia 2008 r., VI SA/Wa 262/08).

Urząd Patentowy odmówił udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy „PsychoDietetyka” dla m.in. usług doradztwa w zakresie rozwoju osobistego. Uznano, że wyrażenie, które jest neologizmem powstałym z połączenia członu „psycho-” oraz słowa „dietetyka”, nie jest zestawieniem oryginalnym pod względem gramatycznym, a w konsekwencji znaczenie połączonych ze sobą elementów pozostaje czytelne dla przeciętnego odbiorcy. A ponieważ słowo „psychodietetyka” weszło do języka potocznego jako określenie pewnego obszaru wiedzy i oddziaływań z pogranicza psychologii i dietetyki, należy to oznaczenie uznać za opisowe (zob. wyrok WSA w Warszawie z 15 lutego 2012 r., VI SA/Wa 1806/110).

Wtórna zdolność odróżniająca

Istnieje jednak pewna kategoria znaków towarowych, które chociaż spełniają przesłanki opisowych znaków towarowych, to jednak uzyskują prawa wyłączne. Możliwe jest to wówczas, gdy oznaczenie, które początkowo nie miało cech znaku towarowego (np. było opisowe), w następstwie ogromnej popularności zaczyna konsumentom kojarzyć się z określonym przedsiębiorcą. Mówi się wówczas o uzyskaniu przez to oznaczenie wtórnej zdolności odróżniania.

Sytuację taką reguluje przepis art. 130 p.w.p. stanowiący, że odmowa udzielenia prawa ochronnego na podstawie braku zdolności odróżniającej znaku towarowego nie może nastąpić, jeżeli przed datą zgłoszenia znaku towarowego w Urzędzie Patentowym RP znak ten nabrał, w następstwie jego używania, charakteru odróżniającego w zwykłych warunkach obrotu.

Oczywiście nabycie wtórnej zdolności odróżniającej należy udowodnić, co w praktyce nie jest łatwe. Dowodami, które właściciel takiego znaku towarowego powinien przedłożyć, mogą być m.in.:

  • badania opinii publicznej, czy dane słowo kojarzy się z towarami i usługami, do których oznaczania jest on przeznaczony, pochodzącymi od właściciela znaku,
  • dowody handlowe (np. faktury),
  • dowody dotyczące wszelkich sposobów reklamowania, długości używania znaku na dzień składania podania, intensywności używania znaku, zasięgu terytorialnego rozpoznawania znaku itp. (zob. wyrok WSA w Warszawie z 25 września 2008 r., VI SA/Wa 1144/08).

Niełatwo jest przekonać Urząd Patentowy, że początkowo opisowe oznaczenie na skutek swojej popularności i szerokiej znajomości wśród konsumentów stało się oznaczeniem kojarzonym z określonym przedsiębiorcą. Udało się to np. uprawnionemu z rejestracji koloru pomarańczowego (znak towarowy R.271601) czy koloru fioletowego (znak towarowy R.310678) do oznaczania usług łączności w zakresie telefonii komórkowej.

Podsumowanie

Za każdym razem należy wnikliwie zbadać, czy dany znak towarowy posiada zdolność odróżniającą. Nie powinno być udzielone prawo ochronne na opisowe oznaczenie, gdyż ograniczałoby to swobodę działalności gospodarczej uczestników rynku. Przyznanie zdolności rejestracyjnej nie może służyć monopolizacji przez jednego przedsiębiorcę oznaczeń należących do domeny publicznej. Z drugiej strony, odmawiając przedsiębiorcy rejestracji oznaczenia z powodu jego opisowości, Urząd Patentowy musi wyczerpująco uzasadnić, że znak jest w całości opisowy (i to w zakresie jakich towarów i usług) oraz czy jednoznacznie kojarzy się z określonymi towarami.

Może się jednak zdarzyć, że znak opisowy jest tak intensywnie używany i popularny jeszcze przed datą jego zgłoszenia, że uzyskuje wtórną zdolność odróżniającą. Wymaga to jednak starannego i bardzo rzetelnego udowodnienia przed Urzędem Patentowym.

Marzena Białasik-Kendzior, praktyka własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy