Katarzyna Pikora

Zbieranie dowodów naruszenia

Przedsiębiorcy, którzy podejrzewają, że ich prawa autorskie, znaki towarowe, patenty lub wzory przemysłowe są naruszane przez konkurentów, często mają problem ze zdobyciem wystarczających dowodów takiego naruszenia, które mogliby złożyć w sądzie. Ponadto obawiają się, że gdy złożą wnioski dowodowe dopiero w pozwie, pozwany przedsiębiorca będzie miał wystarczająco dużo czasu, aby pozbyć się dowodów naruszenia.

Najczęściej dzieje się tak w przypadku, gdy produkt naruszający (np. maszyna naruszająca patent, urządzenie zawierające oprogramowanie chronione prawem autorskim) nie jest dostępny na rynku, lecz znajduje się w wyłącznej dyspozycji naruszyciela albo gdy taki produkt oferowany jest tylko w ilościach hurtowych, na receptę lub jest półproduktem przeznaczonym tylko dla specyficznego kontrahenta. Zdobycie próbek takiego produktu jest wyjątkowo trudne albo wręcz niemożliwe.

Sposobem na pokonanie takich przeszkód może być wystąpienie do sądu z wnioskiem o zabezpieczenie dowodów naruszenia praw. Wniosek taki składany jest jeszcze przed wszczęciem głównego postępowania o naruszenie.

Przyjmuje się, że zabezpieczenie dowodów może polegać na sporządzeniu szczegółowego opisu produktu naruszającego, pobraniu jego próbek, zajęciu fizycznym produktu naruszającego, a także, w określonych przypadkach, materiałów i narzędzi użytych do produkcji i/lub dystrybucji tych produktów oraz związanych z nimi dokumentów. Z najnowszej praktyki orzeczniczej wynika, że możliwym sposobem zabezpieczenia jest zobowiązanie potencjalnego naruszyciela do przedłożenia kopii urządzenia zawierającego określone oprogramowanie.

Choć istnieją rozbieżności co do tego, jakie przesłanki muszą zostać spełnione, aby sąd uwzględnił wniosek, praktyka orzecznicza pokazuje, że sądy coraz częściej udzielają takiego zabezpieczenia, zwłaszcza w przypadku naruszenia praw autorskich. Sądy zaczynają wskazywać, że chodzi o umożliwienie ujawnienia dowodu, do którego ma dostęp wyłącznie podejrzany, oraz jego zabezpieczenie przed ukryciem lub zniszczeniem. Jest bowiem bardzo prawdopodobne, że gdyby przedsiębiorca, którego prawa są naruszane, złożył wnioski dowodowe dotyczące naruszających produktów dopiero w pozwie, pozwany przedsiębiorca miałby wystarczająco dużo czasu, żeby je zniszczyć lub ukryć przed podjęciem jakichkolwiek czynności przez sąd. Zabezpieczenie dowodów służy więc fizycznemu zachowaniu dowodu przed rozpoczęciem procesu, a nie przeprowadzeniu takiego dowodu. Dowód zostanie dopiero przeprowadzony po wszczęciu procesu, to znaczy przeprowadzone zostaną jego oględziny lub biegły sporządzi na jego podstawie opinię.

Jednocześnie sądy wskazują, że zastosowany sposób zabezpieczenia nie może być zbyt dotkliwy, a przede wszystkim nie może prowadzić do ujawnienia informacji poufnych przedsiębiorcy zobowiązanego do przedłożenia dowodu. Z praktyki orzeczniczej wynika między innymi, że zbyt nadmierny byłby sposób zabezpieczenia w postaci zajęcia twardych dysków wszystkich komputerów przedsiębiorcy podejrzanego o naruszenie, ponieważ taki sposób zabezpieczenia de facto uniemożliwiałby temu przedsiębiorcy prowadzenie działalności.

W przypadku naruszeń, które nie są łatwe do zweryfikowania przez przedsiębiorcę, zabezpieczenie dowodów w drodze sądowej stanowi atrakcyjny sposób pozyskania i zachowania dowodu naruszenia na potrzeby przyszłego procesu. Praktyka pokazuje zaś, że przedsiębiorcy coraz częściej sięgają po tę metodę oraz uzyskują korzystne rozstrzygnięcia.

Katarzyna Pikora, praktyka własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy