Zatrzymanie telefonu komórkowego w toku przeszukania i uzyskiwanie informacji z SMS-ów


Jedną z podstawowych rzeczy, jaka zapewne zostanie zabezpieczona w toku przeszukania przez organ ścigania, jest telefon komórkowy bądź inne urządzenie elektroniczne, jeśli zachodzi „uzasadnione podejrzenie”, że może ono zawierać informacje świadczące o popełnieniu czynu zabronionego. Telefony komórkowe są atrakcyjnym źródłem informacji o życiu ich posiadacza. Korzystają z tego organy ścigania, wydobywając z nich złoża informacji mogące przeobrazić się w materiał dowodowy. Co jednak z tajemnicą korespondencji?

Celem przeszukania w myśl art. 219 k.p.k. jest między innymi znalezienie rzeczy mogących stanowić dowód w sprawie lub podlegających zajęciu w postępowaniu karnym. Przeszukania dokonuje prokurator, a na polecenie sądu lub prokuratora Policja lub inny organ uprawniony.

W wyniku przeszukania (ewentualnie dobrowolnego wydania, do którego organ powinien wezwać przed przystąpieniem do przeszukania) może dojść do zajęcia rzeczy, które – zgodnie z art. 217 k.p.k. – mogą stanowić dowód w sprawie lub są niezbędne dla zabezpieczenia kar majątkowych, środków karnych o charakterze majątkowym, przepadku, środków kompensacyjnych albo roszczeń o naprawienie szkody.

Przedmioty wydane lub znalezione w toku przeszukania należy, po dokonaniu ich oględzin, stosując art. 228 k.p.k., zabrać lub oddać na przechowanie osobie godnej zaufania z zaznaczeniem obowiązku przedstawienia powierzonych przedmiotów na każde żądanie organu prowadzącego postępowanie.

Jeśli zatrzymane rzeczy zostaną uznane za zbędne dla postępowania karnego, należy je niezwłocznie zwrócić osobie uprawnionej (szczegółowo o przeszukaniu i zatrzymaniu rzeczy piszemy tutaj).

Legislacyjna luka

Przepisy ustanawiają ogólne ramy dotyczące przeszukań i zatrzymania rzeczy. Nie regulują natomiast szczegółowo sposobu postępowania w przypadku dokonywania oględzin telefonu komórkowego czy laptopa i ujawnienia w toku tej czynności korespondencji z wiadomości tekstowych SMS, mejli czy nagranych wiadomości głosowych. Tymczasem takie uregulowania bardzo by się przydały. Praktyka pokazuje, że organy ścigania wykorzystują ich brak i niekiedy zbyt mocno ingerują w prywatność obywateli, nawet w przypadkach, kiedy zatrzymanie telefonu tak naprawdę jest zbędne.

Należałoby więc postawić pytanie, czy organy ścigania przed przystąpieniem do oględzin nie powinny uzyskać zgody postanowieniem sądu, jak ma to miejsce w sytuacji zarządzenia utrwalenia treści rozmów lub innej korespondencji znajdującej się w rzeczy zatrzymanej.

Wydawać by się mogło, że odpowiedź przynosi przepis art. 225 k.p.k., stanowiący, że jeśli osoba, u której dokonano zatrzymania rzeczy lub u której przeprowadza się przeszukanie, oświadczy, że wydane lub znalezione przy przeszukaniu pismo lub inny dokument zawiera informacje niejawne lub wiadomości objęte tajemnicą zawodową lub inną tajemnicą prawnie chronioną albo ma charakter osobisty, organ przeprowadzający czynność przekazuje niezwłocznie pismo lub inny dokument bez jego odczytania prokuratorowi lub sądowi w opieczętowanym opakowaniu.

Czy jednak telefon komórkowy można uznać za „inny dokument” jako nośnik przekazu informacyjnego? W myśl art. 2 pkt 5 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną telefon komórkowy jest przede wszystkim środkiem komunikacji elektronicznej, którego głównym celem jest indywidualne porozumiewanie się na odległość przy wykorzystaniu transmisji danych między systemami teleinformatycznymi. Niezależnie jednak od tego telefon komórkowy stanowi również bazę plików zawierających korespondencję w postaci SMS-ów, mejli oraz nagrań na poczcie głosowej. To, że mają one postać elektroniczną, nie odbiera im przymiotu korespondencji, która powinna podlegać ochronie prawnej. Poza tym zatrzymanie telefonu nie powstrzymuje napływu kolejnych SMS-ów, co oznacza, że organy ścigania mają wgląd do bieżącej korespondencji właściciela/posiadacza telefonu. Ta zaś w każdej czynności prawnej powinna być chroniona w sposób jednakowy i bezkompromisowy.

Kontrola operacyjna a ochrona korespondencji

Treść korespondencji jest pozyskiwana przez organy ścigania również w toku tzw. kontroli operacyjnej. Jest to „ostateczna” metoda pracy operacyjnej służąca zebraniu materiału dowodowego w sprawie. Jednym z jej elementów jest kontrolowanie i utrwalanie treści rozmów telefonicznych, potocznie nazywane podsłuchem.

Polskie ustawodawstwo przewiduje dwie możliwości stosowania podsłuchu: operacyjną i procesową. Ta pierwsza jest prowadzona w sposób niejawny i zmierza do zapobieżenia przestępstwu albo wykrycia czy ustalenia jego sprawców, a także do uzyskania i utrwalenia dowodów popełnienia umyślnych przestępstw ściganych z oskarżenia publicznego (każda służba posiada inny katalog przestępstw uprawniający ją do zarządzenia podsłuchu).

Przepisy szczególne, takie jak ustawa o Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, Straży Granicznej itd. ściśle określają, jakie przesłanki muszą zaistnieć, aby można było zastosować kontrolę operacyjną. Uregulowana została również droga proceduralna obowiązująca dany organ. Ponadto kontrolę operacyjną powinno stosować się w przypadkach, kiedy inne środki okazały się bezskuteczne bądź nieprzydatne.

Z kolei kontrolę procesową zarządza się w stosunku do osoby podejrzanej, oskarżonego oraz w stosunku do pokrzywdzonego lub innej osoby, z którą może się kontaktować oskarżony albo która może mieć związek ze sprawcą lub z grożącym przestępstwem. Do jej zarządzenia potrzebne jest postanowienie sądu, a w przypadkach niecierpiących zwłoki może ją zarządzić prokurator (musi wówczas w ciągu trzech dni wystąpić z wnioskiem do sądu celem zatwierdzenia postanowienia).

Art. 237 k.p.k. enumeratywnie wymienia katalog przestępstw, które uzasadniają zastosowanie kontroli (jeśli istnieje uzasadniona obawa ich popełnienia lub jeśli w ich przedmiocie toczy się postępowanie). I choć w ustawach szczególnych regulujących zastosowanie kontroli operacyjnej katalog przestępstw jest szerszy, to nie każdy rodzaj przestępstwa uzasadnia naruszenie podstawowych konstytucyjnych praw i wolności obywatela – do których z pewnością należy ochrona korespondencji.

Widać więc, że dostęp do prywatnej korespondencji w toku kontroli operacyjnej jest obwarowany wieloma zastrzeżeniami – w przeciwieństwie do zatrzymania telefonu w toku przeszukania, gdzie te zastrzeżenia praktycznie nie istnieją.

Różnica w standardach ochrony – uzasadniona ?

Stosowanie kontroli i utrwalania rozmów jest kwestią szczególnie delikatną, gdyż dotyka tak ważnych i nieodzownych składowych demokratycznego państwa prawa, jakimi są wolność osobista jednostki, prawo do tajemnicy porozumiewania się i prawo do prywatności. Ingerencja w wolności jednostki i wynikające z nich prawa determinujące możliwość samostanowienia możliwa jest jedynie w sytuacjach określonych przepisami prawa, których należy ściśle przestrzegać, nie dopuszczając do rozszerzenia zakresu ich zastosowania.

Biorąc pod uwagę skutek w postaci dostępu do treści korespondencji, zatrzymanie rzeczy takich jak telefon, tablet czy komputer nie różni się niczym od kontroli operacyjnej, wskutek której utrwalono treści rozmów telefonicznych lub przekazów informacji, w tym korespondencji przesyłanej pocztą elektroniczną. Nie ma bowiem różnicy, czy treść rozmowy telefonicznej uzyskano na skutek zarządzenia kontroli czy w wyniku zatrzymania telefonu komórkowego czy innego sprzętu informatycznego zawierającego prywatną korespondencję. Dlatego też ten sposób pozyskiwania materiału dowodowego powinien podlegać takim samym uregulowaniom prawnym i gwarancjom ochrony.

Na wypadek jednak, gdyby w opisanym przypadku za prawną formę ochrony uznano cytowany powyżej art. 225 k.p.k, warto poinformować funkcjonariusza, że na zatrzymanym telefonie znajdują się treści zawierające tajemnicę prawnie chronioną (korespondencji) bądź mające charakter osobisty.

Urszula Lewczuk, praktyka karna kancelarii Wardyński i Wspólnicy