Maciej Szewczyk

Za, a nawet przeciw

Czy wspólnik może opowiedzieć się zarazem za podjęciem uchwały, jak i przeciw? Uwagi na temat niejednolitego głosowania w spółce z o.o.

Uwagi ogólne

Zgodnie z art. 242 § 1 Kodeksu spółek handlowych, o ile co innego nie wynika z umowy spółki, każdy udział o równej wartości daje jeden głos na zgromadzeniu wspólników. Odpowiednio więc wspólnik posiadający większą liczbę udziałów dysponuje większą liczbą głosów (z uwzględnieniem ewentualnego uprzywilejowania w zakresie głosów, wynikającego z art. 174 § 3 i 4 k.s.h.).

Regulacja kodeksowa milczy natomiast w kwestii sposobu wykonywania prawa głosu z posiadanych udziałów, a ściślej nie zawiera żadnych postanowień dotyczących możliwości odmiennego (niejednolitego) głosowania z poszczególnych udziałów danego wspólnika (tzw. split voting).

Brak regulacji skłania jednak licznych przedstawicieli polskiej doktryny1 do opowiadania się przeciwko dopuszczalności niejednolitego głosowania. Uzasadnieniem takiego stanowiska jest w szczególności niekonsekwentnie zresztą przyjmowane założenie, że skoro głosuje wspólnik, a nie udziały, to niemożliwe jest odmienne głosowanie z poszczególnych udziałów2. Przejawem niekonsekwencji są pojawiające się głosy3 opowiadające się za dopuszczeniem niejednolitego głosowania w odniesieniu do działalności powiernika (o czym w dalszej części).

Od pewnego czasu w literaturze pojawiają się jednak także stanowiska odmienne4, dopuszczające niejednolite głosowanie w spółce z o.o. Poniżej zostaną przedstawione podstawowe argumenty przemawiające za słusznością takiego podejścia.

Problem autonomii woli wspólnika

Jakkolwiek Kodeks spółek handlowych nie stanowi wprost o możliwości niejednolitego głosowania z posiadanych udziałów w spółce z o.o., to należy zauważyć, że nie zawiera on również przepisów, które by tego zabraniały. Tym samym zasadne wydaje się przyjęcie, że w ramach autonomii woli wspólnik może wykonywać przysługujące mu prawa głosu w spółce także w sposób zdywersyfikowany.

Takie niejednolite głosowanie, polegające np. na oddaniu części głosów „za” daną uchwałą, a części „przeciw”, jedynie z pozoru może wydawać się nieracjonalne lub niecelowe. Na marginesie zresztą warto wskazać, że polskie prawo nie nakazuje nikomu działania w sposób rozsądny czy racjonalny, a jedynie każe działać w sposób zgodny z przepisami, z dobrymi obyczajami i z zasadami współżycia społecznego. Skoro nie ma ustawowego zakazu głosowania niejednolitego, wykazanie istnienia takiego zakazu wymagałoby wskazania, jakie dobre obyczaje lub zasady współżycia społecznego taki sposób głosowania mógłby naruszać. Skoro bowiem oddanie przez wspólnika wszystkich głosów „za” albo „przeciw” danej uchwale, jak również wstrzymanie się przezeń od głosu mieści się w zakresie autonomii jego woli i jest zarówno zgodne z prawem, jak i ze wspomnianymi dobrymi obyczajami i zasadami współżycia społecznego, to w jakim zakresie niezgodne z nimi miałoby być oddanie części głosów za każdym z możliwych rozstrzygnięć?

Koncepcja „głosowania udziałów”

Część przeciwników5 split votingu zwraca uwagę, że na zgromadzeniu wspólników głosują wspólnicy, a nie same udziały. Tymczasem zarówno redakcja przepisu art. 242 § 1 k.s.h. (zgodnie z którym „na każdy udział […] przypada jeden głos”), jak i art. 174 § 2 i 3 (który stanowi, że umowa spółki może przewidywać uprzywilejowanie udziału w zakresie prawa głosu) skłaniają do przyjęcia zgoła odmiennego poglądu. Otóż bowiem prawo głosu jest prawem związanym z udziałem, a nie z osobą wspólnika. Świadczy o tym chociażby przewidziana w art. 187 § 2 k.s.h. możliwość dopuszczenia w umowie spółki wykonywania prawa głosu w spółce przez zastawnika lub użytkownika udziału.

Przedmiotem zastawu (co jest zresztą kwestią niesporną w literaturze) może być zarówno ogół udziałów danego wspólnika, jak i pewna tylko ich liczba. W tym drugim przypadku może więc dojść do sytuacji, gdy zastawnik wykonujący prawo głosu z części udziałów wspólnika głosuje odmiennie niż sam wspólnik, korzystający z prawa głosu z nieobciążonych udziałów.

Problem tajności głosowania

Bardzo obrazową sytuacją, w której objawia się problem dopuszczalności niejednolitego głosowania, jest podejmowanie uchwał w sprawach, które czy to z mocy ustawy, czy na żądanie wspólnika, zgodnie z art. 247 § 2 k.s.h. wymagają głosowania tajnego.

W literaturze trafnie wskazuje się, że ideą tajnego głosowania jest zagwarantowanie jego uczestnikom, że na etapie oddawania głosów inni uczestnicy głosowania nie będą wiedzieli, w jaki sposób głosowali poszczególni wspólnicy6. Zarazem w spółkach z o.o. nierzadko się zdarza, że udziały należą do zaledwie kilku wspólników, wśród których jeden posiada większy ich pakiet. Aby zapewnić faktyczną tajność głosowania, wspólnicy powinni oddać swoje głosy na kartach głosowania, obejmujących równe „pakiety” udziałów.

Chodzi tu o uniknięcie sytuacji, która mogłaby powstać np. w spółce trzyosobowej, w której np. wspólnicy posiadają odpowiednio 60, 30 i 10 udziałów, albo w spółce, w której niektórzy wspólnicy mają nieparzystą, a inni parzystą liczbę udziałów. W takich okolicznościach mimo głosowania tajnego byłoby jasne, jak głosowali poszczególni wspólnicy. Skoro zaś każdy głosujący oddaje głosy na kilku osobnych kartach i to anonimowo (tj. z zachowaniem tajności uniemożliwiającej rozpoznanie, który głos pochodzi od którego wspólnika), to nie da się w tym przypadku bronić zakazu niepodzielności głosu. Tym bardziej, że niejednolite głosowanie może wynikać z przemyślanej strategii wspólnika, chcącego uniknąć ujawnienia (ze względu na liczbę głosów przysługujących poszczególnym głosującym), w jaki sposób głosował (co jest ze wszech miar uzasadnione z punktu widzenia głosowania tajnego).

Co więcej, jeżeli w głosowaniu tajnym wspólnik zagłosuje odmiennie z każdego „pakietu” swoich udziałów, to w razie ewentualnego zaskarżenia uchwały (o ile w ogóle byłoby to możliwe) ze względu na niejednolite głosowanie nad jej podjęciem, praktycznie wyłączona będzie możliwość przeprowadzenia dowodu na okoliczność, że dany wspólnik w taki właśnie niejednolity sposób głosował. Wszak głosowanie było tajne i nie wiadomo, kto w jaki sposób głosował.

Zachowanie neutralności w głosowaniu

Niejednolite wykonanie prawa głosu może być ponadto uzasadnione zamiarem zajęcia przez wspólnika pozycji neutralnej w ramach danego głosowania. Dotyczy to w szczególności sytuacji, w której do podjęcia określonej uchwały ustawa lub umowa spółki wymaga kwalifikowanej większości głosów lub większości bezwzględnej. Wspólnik chcący zachować neutralność w głosowaniu, oddając głos wstrzymujący, paradoksalnie opowiada się przeciwko uchwale.

W takiej sytuacji oddanie części głosów „za” i części „przeciw” pozwala z jednej strony na zachowanie neutralności przez wspólnika, z drugiej zaś pozostawia rozstrzygnięcie w sprawie pozostałym głosującym.

Podobna sytuacja może mieć miejsce wtedy, gdy w trakcie głosowania przedstawiciel współuprawnionych z udziałów (w sytuacji, o której mowa w art. 184 § 1 k.s.h.) chce w ramach głosowania odzwierciedlić możliwie dokładnie odmienne stanowiska osób współuprawnionych z udziałów (np. gdy współuprawnieni byli w sprawie podzieleni w stosunku 2:1).

Sytuacja prawna powiernika i zastawnika

W innego rodzaju sytuacji znaleźć się może wspomniany już wcześniej powiernik, tj. podmiot, który na podstawie stosunku obligacyjnego ze wspólnikiem wstępuje w jego prawa udziałowe (nabywa własność udziałów) z równoczesnym zobowiązaniem do określonego sposobu zachowania (działania lub zaniechania). W stosunku do osób trzecich, a więc także w stosunku do spółki, powiernik występuje jako wspólnik spółki, a więc podmiot niezależny od „właściwego” wspólnika. Co więcej, powiernik może równocześnie występować w tej roli na podstawie wielu stosunków prawnych z poszczególnymi wspólnikami. Tego rodzaju sytuacja niewątpliwie uzasadnia, by w odniesieniu do każdego „pakietu” udziałów powiernik mógł głosować w sposób niezależny.

W podobnej sytuacji znaleźć się może także zastawnik (pod warunkiem, że w umowie spółki przewidziano możliwość wykonywania przezeń prawa głosu), taki jak np. bank. W praktyce może się przecież zdarzyć, że bank jest zarówno wspólnikiem spółki, jak i zastawnikiem, uprawnionym do głosu z tytułu udziałów stanowiących zabezpieczenie ustanowione na jego rzecz przez innych wspólników. Jakkolwiek w takiej sytuacji bank może z zastawionych udziałów głosować na zgromadzeniu wspólników, to przecież nie ulega wątpliwości, że nie jest z tych udziałów uprawniony jako właściciel (wspólnik), a jedynie jako posiadacz zależny (zastawnik).

Co więcej, już z przepisów Kodeksu cywilnego (art. 318 w zw. z art. 328) wynika, że zastawnik powinien czuwać nad zachowaniem prawa będącego przedmiotem zastawu. Przyjęcie, że bank będący zarazem wspólnikiem i uprawnionym do głosu zastawnikiem powinien ze wszystkich (własnych i będących przedmiotem zastawu) udziałów głosować w sposób jednolity, mogłoby prowadzić do faktycznego ograniczenia praw udziałowych przysługujących temu bankowi. Otóż bowiem bank (jako wspólnik) nie mógłby głosować np. za likwidacją spółki, będąc związanym wspomnianym obowiązkiem zachowania praw udziałowych (będących przedmiotem zastawu), w stosunku do których jest zastawnikiem.

Podobne uwagi dotyczą również uprawnionych z tytułu pierwszeństwa nabycia udziałów, umów opcji czy umów użytkowania udziałów.

Związanie wspólnika umową z osobą trzecią

Wreszcie uzasadnieniem gospodarczym niejednolitego głosowania w spółce może być związanie wspólnika jakimkolwiek innym węzłem obligacyjnym, nakazującym mu określone zachowanie w odniesieniu do określonego „pakietu” udziałów. Tytułem przykładu, na podstawie umowy zawartej z osobą trzecią wspólnik może zobowiązać się, że ze wszystkich posiadanych w dniu zawarcia umowy udziałów w spółce będzie głosować w sposób określony w umowie. Gdyby więc po zawarciu takiej umowy wspólnik nabył (pierwotnie lub w sposób pochodny) dodatkowe udziały w spółce, to mogłaby powstać sytuacja, w której zawarta umowa automatycznie rozciągałaby się także na takie dodatkowe udziały. Tego zaś rodzaju automatyzm nie znajduje uzasadnienia ani prawnego, ani celowościowego.

Uwagi końcowe

Na koniec warto zauważyć, że w związku ze wspomnianym wcześniej sporem w literaturze instytucja split votingu została w 2009 roku dodana do Kodeksu spółek handlowych w części dotyczącej spółki akcyjnej (art. 4113)7. Co więcej, argumenty uzasadniające dopuszczalność niejednolitego głosowania wskazane w uzasadnieniu nowelizacji k.s.h. ze względów celowościowych mają pełne uzasadnienie także w odniesieniu do spółki z o.o.

Wreszcie, jakkolwiek w obecnej regulacji kodeksowej brak jest lustrzanego przepisu w części poświęconej spółce z o.o., pamiętać należy, że obydwa typy spółek kapitałowych zostały przez ustawodawcę skonstruowane w sposób rozdzielny. Brak jest w tym przypadku przepisu odpowiadającego art. 89 k.s.h. (w odniesieniu do spółki partnerskiej), art. 103 k.s.h. (w odniesieniu do spółki jawnej) czy art. 126 § 1 pkt 1 k.s.h. (w odniesieniu do spółki komandytowo-akcyjnej), nakazującego stosowanie do spółki z o.o. odpowiednich przepisów dotyczących spółki akcyjnej (i vice versa).

Skoro więc z natury spółki z o.o. wynika dalej idąca swoboda w zakresie wykonywania przez wspólników ich praw oraz mniejszy aniżeli w przypadku spółki akcyjnej formalizm, to wobec milczenia ustawy w sprawie niejednolitego głosowania oraz w świetle przywołanych powyżej argumentów zasadne wydaje się dopuszczenie takiej formy dzielenia głosów tego samego uprawnionego.

Jedynie ze względów pragmatycznych, w celu ostatecznego zakończenia sporu w tej materii, postulować można de lege ferenda dodanie w dziale I tytułu III Kodeksu spółek handlowych przepisu o treści podobnej do dyspozycji art. 4113 k.s.h.

Maciej Szewczyk, Grupa Transakcyjna kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 A. Szumański [w:] S. Sołtysiński, A. Szajkowski, A. Szumański, J. Szwaja, Kodeks spółek handlowych. Komentarz, t. II, 2005, s. 682; W. Popiołek [w:] W. Pyzioł (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz, Warszawa 2008, s. 462; M. Rodzynkiewicz, Komentarz KSH, 2009, s. 439; R. Pabis, Spółka z o.o. Komentarz, 2006, s. 435; A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art. 242 Kodeksu spółek handlowych [w:] A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art. 1-300 ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych (Dz.U.00.94.1037), LEX/el., 2013; M. Olczyk, Komentarz do zmiany art. 242 Kodeksu spółek handlowych wprowadzonej przez Dz.U. z 2003 r. Nr 229 poz. 2276 [w:] K. Kohutek, M. Olczyk, A. Rachwał, M. Rusinek, M. Spyra, M. Wyrwiński, Komentarz do ustawy z dnia 12 grudnia 2003 r. o zmianie ustawy – Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw (Dz.U.03.229.2276), LEX/el., 2004

2 A. Kidyba, tamże; M. Olczyk, tamże

3 M. Olczyk, tamże

4 Z. Jara, M. Chomiuk, Komentarz do art. 242 k.s.h. [w:] Z. Jara (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz, Legalis, 2013; Z. Jara, R. L. Kwaśnicki, Dopuszczalność niejednolitego wykonywania prawa głosu z odrębnych udziałów spółki z o.o., PPH, nr 10, 2004, s. 23 i n.; M. Romanowski, Dopuszczalność niejednolitego głosowania z posiadanych akcji, PPH, nr 6, 2003, s. 20 i n.; K. Strzelczyk, Komentarz do art. 242 k.s.h. [w:] T. Siemiątkowski i R. Potrzeszcz (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz, t. 2, Warszawa, 2011, s. 464

5 A. Kidyba, tamże; M. Olczyk, tamże

6 K. Strzelczyk, tamże

7 Art. 4113 k.s.h. został dodany przez art. 1 pkt 11 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. (Dz.U. z 2009 r., Nr 13, poz. 69) zmieniającej k.s.h. z dniem 3 sierpnia 2009 r. Oczywiście, co do zasady, przepisy odnoszące się do spółki akcyjnej nie są podstawą do wnioskowania a contrario w odniesieniu do spółki z o.o., toteż w omawianym przypadku takie wnioskowanie ma charakter pomocniczy.