Wciąż brak zintegrowanego systemu informacji o nieruchomościach


Według danych Rządowego Centrum Legislacji na dzień 31 grudnia 2011 roku nie zostało zrealizowanych 128 upoważnień ustawowych. Nadal nie ma np. rozporządzenia, które znacznie zwiększyłoby ochronę obywateli w obrocie nieruchomościami.

8 października 2012 roku rzecznik praw obywatelskich zwróciła się do prezesa Rady Ministrów w związku z utrzymującymi się problemami związanymi z procesem stanowienia prawa w Polsce. Jednym z takich problemów są opóźnienia w realizowaniu obligatoryjnych upoważnień ustawowych, co powoduje, że wchodzące w życie ustawy nie mogą być w pełni stosowane.

Rzecznik zwróciła uwagę na kilka spośród brakujących rozporządzeń, m.in. na brak rozporządzenia, które pozwoliłoby niepublicznym uczelniom uzyskać dotację zgodnie z ustawą Prawo o szkolnictwie wyższym, oraz na brak rozporządzenia, które pozwoliłoby stworzyć i wdrożyć zintegrowany system informacji o nieruchomościach. Utworzenie takiego systemu przewiduje ustawa Prawo geodezyjne i kartograficzne.

Zintegrowany system informacji o nieruchomościach według ustawodawcy miałby zapewniać wymianę i weryfikację informacji o nieruchomościach pomiędzy wszelkimi rejestrami publicznymi gromadzącymi takie dane oraz rejestrami, które z tych informacji korzystają. Efektem byłby szybki dostęp do aktualnych i wiarygodnych informacji o nieruchomościach. Najważniejszymi elementami tego systemu byłyby zinformatyzowana ewidencja gruntów i budynków oraz elektroniczny system ksiąg wieczystych.

Obecnie największym problemem w tym zakresie jest brak wymiany danych lub niewłaściwa wymiana danych pomiędzy ewidencją gruntów i budynków oraz księgami wieczystymi. Prowadzi to do rozbieżności i sprzeczności pomiędzy informacjami gromadzonymi przez te rejestry, takimi jak powierzchnia nieruchomości czy oznaczenie geodezyjne działek ewidencyjnych. W rezultacie powstaje chaos informacyjny, a ewentualny nabywca nie jest w stanie samodzielnie określić wszystkich cech nieruchomości istotnych z punktu widzenia transakcji. W celu ich ustalenia musi więc przeprowadzać żmudne badania przy pomocy osób o stosownych kwalifikacjach. Prowadzi to do znacznego zmniejszenia bezpieczeństwa obrotu nieruchomościami, utrudnienia tego obrotu i w konsekwencji zmniejszenia zaufania obywateli i uczestników rynku do państwa jako podmiotu odpowiedzialnego za prowadzenie wyżej wymienionych rejestrów.

Jednym ze sposobów poprawienia tej sytuacji byłoby wprowadzenie zintegrowanego systemu informacji o nieruchomościach, który zapewniałby automatyczną wymianę danych pomiędzy rejestrami gromadzącymi informacje o nieruchomościach oraz ich właścicielach lub użytkownikach wieczystych (np. ewidencja podatkowa nieruchomości). System taki dawałby bezpośredni dostęp do tak zintegrowanych informacji o nieruchomościach pozostałym organom państwa w celu realizacji ich zadań. Automatycznie informowałby np. właściwe wydziały ksiąg wieczystych o zmianach danych ewidencyjnych dokonanych w ewidencji gruntów i budynków. Sądy rozpoznające wnioski o zmianę oznaczenia nieruchomości w elektronicznej księdze wieczystej mogłyby też łatwo sprawdzić z urzędu prawidłowość oznaczenia nieruchomości z danymi ewidencji gruntów i budynków.

Aby taki system mógł powstać, niezbędne jest jednak wydanie przez właściwe centralne organy administracji publicznej stosownego rozporządzenia wykonawczego określającego sposób, treść i standardy techniczne tworzenia i prowadzenia tego systemu, a takżę treść, formę i sposób przekazywania zawiadomień o dokonanych zmianach w poszczególnych rejestrach publicznych wchodzących w skład tego systemu. Istotnym problemem jest tu zapewne fakt, że rozporządzenie takie, ze względu na zakres regulacji, musi zostać wydane we współpracy pomiędzy niezwykle licznymi organami administracji publicznej. Za jego wydanie odpowiedzialny jest główny geodeta kraju, ale musi to zrobić we współpracy z ministrem sprawiedliwości, ministrem właściwym ds. administracji publicznej, finansów publicznych, ochrony środowiska, prezesem GUS oraz starostami, wojewodami i marszałkami województw. Trzeba przyznać, że tak szeroko zakreślony krąg podmiotów, choć może merytorycznie zasadny, organizacyjnie nie ułatwia tego zadania. Być może ustawodawca winien go poddać praktycznej weryfikacji, aby przyspieszyć ten proces. Tymczasem bez opracowania i wydania powyższego rozporządzenia nie ma możliwości stworzenia tego systemu, a tym samym zwiększenia bezpieczeństwa i pewności obrotu nieruchomościami.

Uruchomienie opisanego systemu nie jest oczywiście remedium na wszystkie wady obecnie istniejącego systemu informacyjnego państwa dotyczącego nieruchomości, gdyż nadal nie eliminuje zbędnego gromadzenia tożsamych danych w różnych rejestrach, co samo w sobie rodzi niebezpieczeństwo ich sprzeczności. Mimo to taki system niewątpliwie przyczyniłby się do osiągnięcia znacznie wyższego poziomu spójności i zgodności informacji o nieruchomościach gromadzonych przez różne rejestry publiczne, a tym samym zwiększyłby ochronę interesów uczestników obrotu nieruchomościami.

Rafał Godlewski, Zespół Nieruchomości i Inwestycji Budowlanych kancelarii Wardyński i Wspólnicy