W protokole odbioru robót inaczej niż w umowie – brak wad jako warunek zapłaty


W wyroku z 26 kwietnia 2019 r. (V CSK 80/18) Sąd Najwyższy uznał, że nie jest sprzeczne z naturą umowy o roboty budowlane uzależnienie wypłaty wynagrodzenia od braku wad przedmiotu zamówienia. Za dopuszczalne należy więc przyjąć postanowienia stron o zapłacie dopiero po uzyskaniu bezusterkowego protokołu odbioru robót. Przy czym takie zastrzeżenia w ocenie Sądu Najwyższego mogą także znaleźć się w samej treści protokołu odbioru. Sąd Najwyższy zaaprobował bowiem możliwość powoływania się przez strony na dokonane zastrzeżenia w protokole odbioru stanowiące dodatkowe w stosunku do umowy postanowienia.

Strony sporu, który trafił do Sądu Najwyższego, zawarły umowę o roboty budowlane. Inwestycja była opóźniona, w jej toku pojawiły się liczne problemy. Ostatecznie strony sporządziły protokół odbioru robót, w którym stwierdzono, że zostały one wykonane prawidłowo z zastrzeżeniami przewidzianymi w uwagach do protokołu.

We wnioskach i uwagach końcowych protokołu uznano bowiem, że w związku z problemami w uruchomieniu i funkcjonowaniu określonych instalacji na roboty te wystawiona zostanie oddzielna faktura. Miało to nastąpić po uzyskaniu pełnej funkcjonalności i sprawności instalacji oraz pod warunkiem ich bezawaryjnej pracy w dwutygodniowym okresie testowym.

Sąd Najwyższy uznał, że takie zastrzeżenie w protokole odbioru robót wywołuje skutki prawne. Uznał on, że strony, podpisując protokół odbioru robót, mogły dokonać zmian w zakresie wiążącego je stosunku prawnego i modyfikować warunki zapłaty na rzecz wykonawcy robót budowlanych. Sąd Najwyższy uznał, że przyjęte w protokole ustalenie, zgodnie z którym zapłata miała nastąpić po dwutygodniowym bezawaryjnym funkcjonowaniu instalacji, należy uznać za dopuszczalne z prawnego punktu widzenia.

W ocenie Sądu Najwyższego takie zastrzeżenie nie oznacza, że instalacje nie mogły mieć w ogóle żadnych wad, aby powstał obowiązek zapłaty za ich wykonanie. Przy czym zastrzegł, że nawet gdyby strony wyraźnie tak postanowiły – wskazały, że przedmiot zamówienia ma nie tylko osiągnąć funkcjonalność, ale być także pozbawiony wszelkich wad – byłoby to prawnie dopuszczalne. Takie zastrzeżenie w ocenie Sądu Najwyższego nie jest sprzeczne z naturą stosunku zobowiązaniowego wynikającego z umowy o roboty budowlane. Sąd Najwyższy podniósł bowiem, że nie sposób uznać, że do natury takiego stosunku należy wadliwość wykonanego obiektu.

Sąd Najwyższy ponadto wskazał, że w zachowaniu inwestora, który uzależnił zapłatę wynagrodzenia wykonawcy robót budowlanych od rzeczywistego funkcjonowania instalacji, nie można również dopatrzyć się naruszenia wynikającego z art. 354 § 2 k.c. obowiązku współdziałania wierzyciela w wykonaniu zobowiązania.

Wyrok ten ma istotne znaczenie, ponieważ częstą praktyką budowlaną jest wprowadzanie do protokołów odbioru zastrzeżeń i postanowień na temat rozliczeń finansowych, które nie wynikają wprost z umowy stron. Takie działanie stanowi bieżącą odpowiedź na pojawiające się na budowie problemy i usprawnia proces budowlany (bo nie rodzi konieczności zmiany treści umowy). Pozwala też na częściowy odbiór i rozliczenie robót, które mogą być już uznane za prawidłowo wykonane. Stwarza przy tym możliwość rozliczenia robót obarczonych wadami i usterkami po usunięciu nieprawidłowości i jednocześnie nie blokuje odbioru części wykonanych już prawidłowo prac. Tym samym sprzyja prawidłowemu finansowaniu inwestycji i możliwości realizacji dalszych prac przez generalnego wykonawcę i jego podwykonawców.

Agata Jóźwiak, radca prawny, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy