W kwestii pouczeń pisanych po ludzku na razie obeszliśmy się smakiem


W naszym tegorocznym Roczniku pisaliśmy o podjętych przez Ministerstwo Sprawiedliwości pracach koncepcyjnych nad projektem rozporządzenia, które miało określać wzory pouczeń udzielanych na piśmie. Reforma Kodeksu postępowania cywilnego wprowadzona ustawą z 4 lipca 2019 r. przewidywała bowiem, że z uwagi na potrzebę ustandaryzowania pouczeń i zredagowania ich w sposób prosty i przystępny dla stron postępowania, Minister Sprawiedliwości określi ich wzory w drodze rozporządzenia w ciągu roku od dnia ogłoszenia ustawy nowelizującej. Po upływie dziesięciu miesięcy ustawodawca wycofuje się jednak z zaproponowanego rozwiązania i w drodze kolejnej tarczy antykryzysowej zamierza derogować przepisy reformy wprowadzające art. 5 § 2 i 3 k.p.c.

Rządowy projekt ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw wpłynął do Sejmu 22 maja 2020 r. i powszechnie nazywany jest Tarczą antykryzysową 4.0. Przed dwoma tygodniami, 5 czerwca, ustawa została przekazana Prezydentowi i Marszałkowi Senatu. Uchwalony przez Sejm projekt ustawy zakłada w art. 70 ust. 1 zmianę ustawy nowelizującej Kodeks postępowania cywilnego poprzez uchylenie przepisu art. 1 pkt 2. To właśnie ten przepis rozszerzał treść art. 5 k.p.c., dodając nowe przepisy art. 5 § 2 i 3 k.p.c.

Nowela miała być tarczą dla nieprawników

Ustawodawca, zmieniając treść art. 5 k.p.c., zawarł w nim delegację ustawową i upoważnił Ministra Sprawiedliwości do wydania rozporządzenia, w którym określi wzory pouczeń, których udzielania na piśmie wymaga Kodeks postępowania cywilnego. Ustawodawca uzasadniał wówczas zmiany koniecznością zapewnienia komunikatywności przekazu. W zamierzeniu pouczenia miały zostać zredagowane w sposób bardziej zrozumiały dla nie-prawników niż dotychczas oraz we współpracy z jednostkami naukowymi zajmującymi się dostosowaniem języków fachowych (w tym przypadku języka prawniczego) do aparatu pojęciowego przeciętnego Polaka (zob. uzasadnienie do ustawy nowelizującej).

Wprowadzona zmiana spotkała się z aprobatą Rzecznika Praw Obywatelskich, który sygnalizował problemy w realizacji obowiązków informacyjnych sądu. Oczekiwanie na efekty prac nad wzorami pouczeń nie przyniosło jednak przewidywanych rezultatów.

Prace były w toku

Na początku 2020 r. Rzecznik skierował do Ministra Sprawiedliwości wystąpienie w sprawie wzorów pouczeń w procedurze cywilnej (znak pisma IV.510.50.2019.Kpa). Rzecznik wskazał, że wskazana regulacja co do zasady zasługuje na uznanie jako zgodna ze standardami wyznaczanymi przez Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu oraz postulatami Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak Rzecznik był zaniepokojony powolnym tempem prac nad wzorami i podkreślał, że w jego opinii wzory pouczeń powinny być gotowe już dużo wcześniej, w dniu wejścia w życie pierwszych znowelizowanych przepisów Kodeksu postępowania cywilnego. Rzecznik zwrócił też uwagę, że ujednolicone pouczenia są szczególnie potrzebne na pierwszym etapie obowiązywania nowelizacji, z uwagi na istotne trudności w stosowaniu zreformowanych przepisów w chwilę po ich wejściu w życie.

Ministerstwo Sprawiedliwości w odpowiedzi (znak pisma DLPC-V.053.3.2019) poinformowało, że trwają czynności […] mające na celu opracowanie ustandaryzowanej treści pouczeń i że prace te znajdują się w zaawansowanym stadium. Jednocześnie Ministerstwo nie widziało możliwości przyspieszenia prac nad wzorami z uwagi na znaczny nakład pracy, jakiego wymaga realizacja tej koncepcji. Ministerstwo Sprawiedliwości nie zgłaszało wówczas zamiaru odstąpienia od podjętych prac.

Tarcza (antykryzysowa) nie osłoni stron procesu

Pomimo podjętych i trwających jeszcze na początku 2020 r. prac nad wzorami pouczeń, ustawodawca zdecydował się odstąpić od pierwotnego zamierzenia. Projektowana Tarcza antykryzysowa 4.0 przewiduje uchylenie rozwiązań reformy procedury cywilnej w zakresie wzorów pouczeń.

Uzasadnienie ustawy przynosi nieoczekiwaną argumentację. Chociaż jeszcze z początkiem roku Ministerstwo informowało o zaawansowanych pracach nad wzorami pouczeń i nie przewidywało odstąpienia od realizacji tej koncepcji, w maju 2020 r. ustawodawca podaje w wątpliwość sens przedmiotowej regulacji w kontekście stawianego jej celu.

Ustawodawca zwraca uwagę (zob. uzasadnienie projektu Tarczy antykryzysowej 4.0), że w trakcie prac legislacyjnych nad realizacją wskazanego obowiązku, zmierzających do opracowania stosownego rozporządzenia, stwierdzono, że liczba przypadków, w których Kodeks wymaga pouczenia strony lub uczestnika postępowania na piśmie, jest znaczna, a także, że ze względu na wielość sytuacji procesowych ich przewidzenie na poziomie aktu normatywnego jest bardzo trudne, a same pouczenia są bardzo rozbudowane. Problemy prognozuje się także na przyszłość, a to w związku z potrzebą częstych zmian treści pouczeń po dalszych nowelizacjach Kodeksu postępowania cywilnego.

Te argumenty nie wydają się jednak trafne, bowiem wzory pouczeń w formie rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości funkcjonują już od dawna w polskim systemie prawnym w postępowaniu karnym i postępowaniu w sprawie o wykroczenie. Rozporządzenia te określają m.in. wzory pouczeń o:

  • uprawnieniach zatrzymanego w postępowaniu karnym,
  • uprawnieniach zatrzymanego w sprawie o wykroczenia,
  • uprawnieniach tymczasowo aresztowanego w postępowaniu karnym,
  • uprawnieniach i obowiązkach świadka w postępowaniu karnym,
  • uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego w postępowaniu karnym,
  • uprawnieniach i obowiązkach pokrzywdzonego w postępowaniu karnym,
  • uprawnieniach i obowiązkach obwinionego w postępowaniu w sprawie o wykroczenie,
  • uprawnieniach zatrzymanego na podstawie europejskiego nakazu aresztowania.

Wprawdzie ministerialne projekty wzorów pouczeń o uprawnieniach i obowiązkach podejrzanego, pokrzywdzonego oraz świadka w sprawach karnych były przedmiotem korespondencji toczącej się pod koniec 2019 r. pomiędzy Ministerstwem Sprawiedliwości a Rzecznikiem Praw Obywatelskich, który ocenił przesłane mu projekty jako napisane hermetycznym językiem i niezrozumiałe dla osób bez wykształcenia prawniczego oraz niespełniające wymogów prawa europejskiego (znak pisma: II.5150.5.2019II.5150.5.2019). Jasno wynika stąd jednak, że koncepcja redagowania wzorów pouczeń w rozporządzeniach nie jest rozwiązaniem nowym.

Co równie nieoczekiwane, choć Ministerstwo od początku zapowiadało współpracę z wyspecjalizowanymi jednostkami naukowymi w celu osiągnięcia zamierzonego efektu, w maju tego roku ustawodawca informuje, że w ramach prowadzonych prac legislacyjnych dostrzeżono problem konsultacji przepisów z sędziami, innymi przedstawicielami zawodów prawniczych, jak też ze specjalistami od komunikacji społecznej i językoznawstwa. Zatem, choć opisywana współpraca miała być środkiem służącym osiągnięciu celu, finalnie okazała się przeszkodą w terminowym ukończeniu wzorów pouczeń, głównie z uwagi na panujący w kraju stan epidemii.

Jednak w ocenie ustawodawcy nie wystarczy odroczenie wejścia w życie rozporządzenia zawierającego wzory pouczeń, bowiem inne okoliczności mają przemawiać za odstąpieniem od prac. Ustawodawca uzasadnia, że drukowanie gotowych już pouczeń wiązać się będzie ze znacznym nakładem pracy i kosztami materiałowymi, mimo że mogą być one niedostosowane do realnej sytuacji procesowej stron. Należy jednak zwrócić uwagę, że pouczenia są udzielane przez sąd rozstrzygający sprawę, który czuwa nad przebiegiem postępowania i decyduje, czy w danym przypadku nastąpiła uzasadniona potrzeba udzielenia pouczenia (tak było zarówno przed nowelizacją Kodeksu postępowania cywilnego, jak i po niej). Wzory pouczeń miały w założeniu umożliwić sądom komunikowanie pouczeń w sposób zrozumiały dla przeciętnego odbiorcy. Zatem to sąd czuwa nad tym, by pouczenia kierowane do stron były dostosowane do ich rzeczywistej sytuacji procesowej, a istniejące ustandaryzowane wzory miały być dla sądów pomocą. Przygotowanie nawet części wzorów przez Ministerstwo Sprawiedliwości mogłoby zatem stanowić dla sądów nieocenioną pomoc w redakcji pouczeń i ograniczyłoby rozbieżności między treściami pouczeń udzielanych przez poszczególne sądy.

Wreszcie ustawodawca podkreśla, że na skutek stanu epidemii związanego z COVID-19 znacząco wzrosną wydatki budżetu państwa, a podejmowanie kolejnych działań, które potencjalnie mogą je jeszcze zwiększyć, jest niecelowe. Takim dodatkowym kosztem dla Skarbu Państwa miałoby być tłumaczenie wzorów pouczeń na kilka języków obcych. Trzeba jednak pamiętać, że brak wzorów pouczeń i ich oficjalnych tłumaczeń na języki urzędowe powoduje przeniesienie ciężaru tych obowiązków na sądy, które samodzielnie będą pracować nad treścią pouczeń oraz każdorazowo będą zlecać ich tłumaczenia na potrzeby poszczególnych postępowań. Należałoby więc sprawdzić, ile kosztowałoby tłumaczenie przysięgłe kilkudziesięciu pouczeń o objętości od kilku do kilkudziesięciu stron przez Ministerstwo, i jak ten koszt prezentuje się w zestawieniu z kosztami ponoszonymi przez sądy w związku z realizacją tego samego zadania.

Trochę szkoda

Koncepcja ustandaryzowania pouczeń, którą zaproponowano, reformując Kodeks postępowania cywilnego, była rozbieżnie opiniowana przez przedstawicieli zawodu – aprobowano ją, ale również budziła ona kontrowersje. Koncepcja ta została jednak przez ustawodawcę przyjęta i stosowne przepisy miały wejść w życie w sierpniu 2020 r. Jednak jak wynika z procedowanego wciąż projektu Tarczy antykryzysowej 4.0, proponowana zmiana zostanie uchylona jeszcze przed dniem, w którym miała wejść w życie, a wzory pouczeń w postępowaniu cywilnym wciąż pozostaną postulatem i niezrealizowaną koncepcją.

Joanna Duda, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy