Michał Steinhagen

Ubezpieczający musi informować zakład ubezpieczeń

Na ubezpieczającym ciąży obowiązek deklaracji ryzyka oraz notyfikacji ryzyka. Jego niedopełnienie grozi nawet odmową wypłaty odszkodowania. Nie trzeba jednak informować o tych ryzykach, o które zakład ubezpieczeń nie zapytał.

Klienci zakładów ubezpieczeń często uważają, że ich obowiązki w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia ograniczają się do zapłacenia składki. Tymczasem przepisy Kodeksu cywilnego i ogólne warunki ubezpieczenia (OWU) przewidują szereg dodatkowych obowiązków, których niespełnienie przez ubezpieczających lub ubezpieczonych może spowodować brak ochrony ubezpieczeniowej albo odmowę wypłaty odszkodowania. Wśród nich podstawowe znaczenie ma powinność informowania ubezpieczyciela o okolicznościach mogących mieć wpływ na zajście wypadku ubezpieczeniowego, zarówno przed zawarciem umowy ubezpieczenia, jak i w trakcie jej obowiązywania.

Przed zawarciem umowy ubezpieczenia ubezpieczający powinien podać do wiadomości ubezpieczyciela wszystkie znane sobie okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał w formularzu oferty albo przed zawarciem umowy w innych pismach. Jest to tzw. obowiązek deklaracji ryzyka, przewidziany w art. 815 k.c.

Jeżeli ubezpieczający zawiera umowę przez przedstawiciela (np. brokera), obowiązek ten ciąży również na przedstawicielu i obejmuje ponadto okoliczności jemu znane. Z kolei, w razie zawarcia umowy ubezpieczenia na cudzy rachunek, powyższy obowiązek spoczywa zarówno na ubezpieczającym, jak i na ubezpieczonym, chyba że ubezpieczony nie wiedział o zawarciu umowy na jego rachunek.

Warto przy tym podkreślić, że obowiązek udzielania informacji dotyczy wyłącznie tych okoliczności, o które pytał ubezpieczyciel. A zatem, nawet jeśli ubezpieczający (ubezpieczony) wie o okolicznościach, które mogą mieć wpływ na zajście wypadku ubezpieczeniowego, nie musi o nich informować ubezpieczyciela, jeżeli nie był o to pytany.

Najczęściej kwestionariusze ubezpieczeniowe zawierają szczegółowe pytania o konkretne okoliczności istotne dla oszacowania ryzyka ubezpieczycieli. Stąd ubezpieczyciele wymagają odpowiedzi na wszystkie zadane pytania. Jeżeli jednak dojdzie do zawarcia przez ubezpieczyciela umowy ubezpieczenia mimo braku odpowiedzi na poszczególne pytania, pominięte okoliczności uważa się za nieistotne.

W pewnych rodzajach ubezpieczeń (np. w ubezpieczeniach morskich) ubezpieczyciele wymagają, aby ubezpieczający poinformowali ich o wszystkich okolicznościach, które są im znane bądź powinny być im znane i mogą mieć wpływ na ryzyko wystąpienia wypadku ubezpieczeniowego1. Niektórzy przedstawiciele doktryny wskazują, powołując się na literalne brzmienie art. 815 k.c., że tego typu postanowienia umów lub ogólnych warunków ubezpieczenia należy uznać za bezskuteczne. Wydaje się jednak, że ewentualna bezskuteczność może dotyczyć jedynie oświadczenia ubezpieczyciela o uchyleniu się od odpowiedzialności, nie zaś postanowień w kwestionariuszach lub pismach ubezpieczyciela, które są kierowane do potencjalnego klienta przed zawarciem umowy ubezpieczenia.

W trakcie obowiązywania umowy ubezpieczenia ubezpieczający i ubezpieczony mają obowiązek niezwłocznie zgłaszać zmiany okoliczności, o które ubezpieczyciel zapytywał przed zawarciem umowy. Jest to tzw. obowiązek notyfikacji ryzyka. W odróżnieniu od obowiązku deklaracji ryzyka obarcza on ubezpieczającego (ubezpieczonego) tylko wówczas, gdy został przewidziany w umowie ubezpieczenia lub w OWU. W praktyce jest to standard powszechnie stosowany w ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Obowiązek notyfikacji ryzyka nie dotyczy ubezpieczeń na życie, gdyż z istoty tego ubezpieczenia wynika przyjęcie przez ubezpieczyciela ryzyka pogorszenia się stanu zdrowia ubezpieczonego.

Jeżeli ubezpieczający (ubezpieczony) naruszy obowiązek deklaracji i notyfikacji ryzyka, grozi mu za to dotkliwa sankcja w postaci zwolnienia zakładu ubezpieczeń z odpowiedzialności. Zgodnie z art. 815 § 3 k.c. ubezpieczyciel nie ponosi bowiem odpowiedzialności za skutki okoliczności, które nie zostały podane do jego wiadomości z naruszeniem opisanych wcześniej obowiązków. Jeżeli do naruszenia tych obowiązków doszło z winy umyślnej, w razie wątpliwości przyjmuje się, że wypadek przewidziany umową i jego następstwa są skutkiem okoliczności, które nie zostały podane do wiadomości ubezpieczyciela.

Należy podkreślić, że przepisy art. 815 k.c. regulujące obowiązek deklaracji i notyfikacji ryzyka kładą nacisk na wiedzę ubezpieczającego (ubezpieczonego), nie zaś na rzeczywisty stan rzeczy. A zatem ubezpieczający nie narusza obowiązku, jeżeli nie informuje ubezpieczyciela o istotnych okolicznościach, które w rzeczywistości mają miejsce, jeżeli nie wie o ich istnieniu. Z kolei ubezpieczyciel nie będzie zwolniony z odpowiedzialności, mimo że okoliczności, o które zapytywał, w rzeczywistości istniały, jeżeli nie udowodni, że ubezpieczający (ubezpieczony) wiedział o ich istnieniu przed zawarciem umowy ubezpieczenia lub w trakcie jej wykonywania.

Ubezpieczyciel będzie zwolniony z odpowiedzialności jedynie wówczas, gdy okoliczności, które ubezpieczający (ubezpieczony) przed nim zataił, były przyczyną wypadku ubezpieczeniowego. Należy uznać, że ciężar udowodnienia związku przyczynowego między tymi okolicznościami a wypadkiem spoczywa na zakładzie ubezpieczeń, choć w doktrynie pojawiają się również głosy, iż przeciwny dowód obciąża ubezpieczającego (ubezpieczonego). Przepis art. 815 § 3 k.c. przewiduje przy tym domniemanie istnienia takiego związku przyczynowego, jeżeli ubezpieczający (ubezpieczony) umyślnie uchybił swoim obowiązkom. Najpierw jednak ubezpieczyciel musi udowodnić umyślność działania lub zaniechania ubezpieczającego (ubezpieczonego). Z kolei ubezpieczający (ubezpieczony) może obalić to domniemanie, jeżeli wykaże, iż związek przyczynowy w rzeczywistości nie istniał.

Zwolnienie ubezpieczyciela z odpowiedzialności wskutek naruszenia obowiązków deklaracji i notyfikacji ryzyka nie powoduje nieważności, wygaśnięcia ani rozwiązania umowy ubezpieczenia. A zatem ubezpieczający jest nadal zobowiązany do zapłaty składki, a jeżeli ją już zapłacił, nie może żądać jej zwrotu.

W tym kontekście trzeba również pamiętać o przepisie art. 834 k.c., zgodnie z którym, jeżeli do wypadku doszło po upływie lat trzech od zawarcia umowy ubezpieczenia na życie, ubezpieczyciel nie może podnieść zarzutu, że przy zawieraniu umowy podano wiadomości nieprawdziwe, w szczególności że zatajona została choroba osoby ubezpieczonej. Umowa lub ogólne warunki ubezpieczenia mogą skrócić powyższy termin.

Michał Steinhagen, Zespół Prawa Ubezpieczeniowego kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 Por. J. Nawracała, komentarz do art. 815 kc [w:] Z. Brodecki (red.) Prawo ubezpieczeń gospodarczych, LEX 2010, str. 251-252.