Technologia jako źródło wyzwań


Każda nowa technologia znajdująca powszechne zastosowanie zmienia istniejący świat. Przeobrażenia następują niezauważalnie, lecz dogłębnie. Powstaje pytanie, jak w nowej rzeczywistości chronić rządy prawa, wartości istotne dla społeczeństwa obywatelskiego i prawa osób.

Na naszych oczach narodziła się nowa rzeczywistość gospodarcza funkcjonująca w cyberprzestrzeni. Ludzkie działania – zarówno te pozytywne, jak i negatywne – przenoszą się do przestrzeni wirtualnej, która funkcjonuje ponad granicami państw. Dlatego musimy rozwijać umiejętność stosowania znanych nam instytucji prawa w odniesieniu do nowej rzeczywistości.

Od kilku lat w naszej kancelarii działa interdyscyplinarna praktyka prawa nowych technologii. Wchodzących w jej skład prawników łączy pasja rozpoznawania zagadnień technicznych i ich wpływu na możliwość skutecznej ochrony praw obywateli i społeczeństwa obywatelskiego – a także przekonanie, że prawnicy powinni zwiększyć zainteresowanie nowymi technologiami.

Czas technologicznej rewolucji

Innowacyjność jest dziś słowem-kluczem organizującym życie społeczne i gospodarcze. Rządy i przedsiębiorstwa tworzą strategie innowacji. Start-upy skupiają bezprecedensową uwagę. W szumie informacyjnym łatwo przegapić głębszy sens postępujących przeobrażeń.

Technologie zmieniają nas w sposób fundamentalny. Nie są neutralne społecznie, gospodarczo oraz kulturowo. Biorąc pod uwagę dynamikę oraz skalę zmian refleksja nad nowymi technologiami jest nadal niewystarczająca. Rezygnując z pogłębionej refleksji ryzykujemy, że wiele zmian dokona się niepostrzeżenie, pozbawiając nas szansy na ewentualną reakcję.

Jako prawnicy za szczególnie istotne uważamy prawidłowe uchwycenie wzajemnych relacji prawa i technologii. Wiemy, że przed prawem stoją w najbliższych latach olbrzymie wyzwania polegające na konieczności uregulowania sztucznej inteligencji, blockchaina czy inżynierii genetycznej. Nie chodzi o proste uregulowanie nowej dziedziny rzeczywistości. Duża część nowych technologii może fundamentalnie zmienić paradygmaty będące podstawą współczesnych systemów prawa. Mogą zmienić znaczenie prawa, sposób jego tworzenia oraz egzekwowania. Niechybnie zmieni się również sposób wykonywania zawodu prawnika. Zmienić się zatem będziemy musieli także my – prawnicy.

Prawo w ciągłej pogoni za rzeczywistością

Wzajemne relacje prawa i nowych technologii kwituje się zwykle stwierdzeniem, że prawo nie nadąża za rzeczywistością. Nawet jednak w tej obserwacji kryje się bardzo istotna prawda. Coraz więcej jest obszarów rzeczywistości, które nie są przez prawo skolonizowane.

Przyzwyczailiśmy się żyć w świecie, w którym zdecydowana większość obszarów naszej aktywności podlega regułom usankcjonowanym przez tradycyjnego ustawodawcę. Taki stan rzeczy może budzić frustrację, ale też daje poczucie pewności, stabilizacji i kontroli nad rzeczywistością. Oddając pole nowym technologiom, zaczynamy tę kontrolę zatracać.

Nie chodzi o to, że w nowych obszarach rzeczywistości nie ma w ogóle reguł. Są one jednak tworzone inaczej, niż przywykliśmy. Najważniejsze zasady działania internetu, do dziś wpływające na jego kształt, nie były wytworem tradycyjnie rozumianego ustawodawcy posiadającego demokratyczną legitymację społeczną do stanowienia prawa. Nie były też przedmiotem demokratycznej debaty publicznej.

W nowych obszarach rzeczywistości rośnie znaczenie norm technicznych oraz instrumentów tzw. soft law, takich jak zalecenia, rekomendacje, dobre praktyki. Wydaje nam się bardzo ważne, aby prawnicy uświadomili sobie ten proces i odpowiednio szybko zaczęli aktywnie partycypować w alternatywnych działaniach prawotwórczych.

Postępująca komplikacja systemu i wewnętrzne sprzeczności

Wraz z postępem technologii postępuje również komplikacja systemu prawnego. Każda nowa dziedzina prędzej czy później staje się przedmiotem regulacji, tworzonych bądź tradycyjnie, bądź w sposób alternatywny. Jeszcze trzydzieści lat temu nie było regulacji dotyczących internetu. Dwadzieścia lat temu przepisy dotyczące elektronicznych usług płatniczych były szczątkowe. Dzisiaj ten ostatni obszar jest regulowany kilkudziesięcioma aktami prawnymi i setkami przepisów prawa.

W konsekwencji rośnie liczba wzajemnych powiązań oraz konfliktów pomiędzy poszczególnymi elementami systemu. Regulacje tworzone w oderwaniu od szerszego kontekstu prowadzą do wewnątrzsystemowych sprzeczności. Takich sytuacji będzie zapewne coraz więcej.

System targany wewnętrznymi sprzecznościami nie może zapewnić poczucia bezpieczeństwa prawnego oraz sprawiedliwości. Obsługa prawna będzie coraz droższa i coraz mniej efektywna. Rozstrzyganie sporów sądowych będzie coraz bardziej czasochłonne i będzie wymagało angażowania kosztownych ekspertów. Na krótką metę taka sytuacja jest atrakcyjna dla prawników. Długoterminowo jednak jest bardzo niekorzystna dla społeczeństwa i gospodarki. Pomoc prawna może w jeszcze większym stopniu stać się dostępna tylko dla nielicznych.

Stajemy zatem przed pytaniem o model dalszego rozwoju systemu prawa. Model dotychczasowy w uproszczeniu sprowadza się do tworzenia kolejnych regulacji w reakcji na rozwój nowych technologii. Prowadzi to do dalszego rozrostu i komplikacji systemu prawa, czyniąc go coraz mniej przejrzystym. Grozi to utratą kontroli nad całością systemu i wzrostem społecznej frustracji wywołanej brakiem przejrzystości systemu prawa.

Dlatego należy pilnie podjąć twórczy wysiłek w celu wypracowania rozwiązań alternatywnych. W grę może wchodzić zarówno odejście od dotychczasowego paradygmatu, zgodnie z którym prawo musi szczegółowo regulować każdy nowy obszar rzeczywistości, jak i rozwój narzędzi (np. opartych na sztucznej inteligencji) pozwalających skuteczniej identyfikować wewnątrzsystemowe sprzeczności.

Wyzwanie 1: blockchain

Blockchain ma potencjał stworzenia prawdziwie globalnej przestrzeni wymiany dóbr i usług, w której – z uwagi na jej architekturę – nie ma suwerena. Blockchain jest bowiem rozproszonym rejestrem utrzymywanym przez niezależne od siebie podmioty rozmieszczone po całym globie, nad którymi – co do zasady – nikt nie sprawuje kontroli.

Można powiedzieć, że to, co dzieje się na blockchainie, dzieje się wszędzie i nigdzie zarazem. Nie sposób wskazać konkretnego porządku prawnego, który reguluje poszczególne czynności czy transakcje, które się w tej przestrzeni rozgrywają. A dzieje się tam coraz więcej. W chwili powstawania tego tekstu łączna kapitalizacja tzw. kryptoaktywów, które są przedmiotem obrotu na blockchainach publicznych, była szacowana na ok. 100 mld dolarów. To oczywiście nadal niewiele w porównaniu z wartością aktywów w bardziej tradycyjnych systemach wymiany gospodarczej, ale liczy się nie tyle wartość, ile dynamika wzrostu. Przy czym chodzi zarówno o dynamikę wzrostu wartości kryptoaktywów, jak i o dynamikę rozwoju technologii blockchaina oraz jej różnych zastosowań.

Przy okazji należy wspomnieć o dynamicznym rozwoju smart kontraktów. Tym mianem określa się stosunki prawne uregulowane nie za pomocą tradycyjnego kontraktu pisanego językiem naturalnym, lecz za pomocą kontraktu, który ma postać kodu. Taki kontrakt może być zawierany i egzekwowany w sposób automatyczny. Rozwiązania oparte na smart kontraktach są powszechnie wykorzystywane na blockchainie.

Blockchain stawia wiele wyzwań przed tradycyjnym systemem prawa. W tej swoistej nowej jurysdykcji, w której coraz częściej to kod jest prawem, trzeba stworzyć gwarancje bezpieczeństwa i sprawiedliwości. Prawnicy mają tu do odegrania bardzo istotną rolę. Aby jej jednak sprostać, będą musieli porzucić wiele dotychczasowych przyzwyczajeń i nabyć zupełnie nowe umiejętności.

Wyzwanie 2: autonomiczne algorytmy

Już dzisiaj algorytmy są współuczestnikami wielu procesów decyzyjnych. Przetwarzają ogromne ilości danych i podejmują decyzje w czasie nieosiągalnym dla człowieka. Wraz z rozwojem technologii zwiększają przy tym stopień autonomii. I to właśnie rodzi najwięcej wyzwań dla systemu prawa.

Logika podejmowania decyzji przez autonomiczne algorytmy często jest dla ludzi nieznana lub niezrozumiała. Mimo to, z uwagi na efektywność tych algorytmów, jesteśmy gotowi oddać im kontrolę nad wieloma obszarami rzeczywistości. Już dziś algorytmy oceniają zdolność kredytową lub podejmują decyzje inwestycyjne. W najbliższej przyszłości oddamy im kontrolę nad transportem, usługami logistycznymi, a nawet usługami medycznymi.

Algorytmy – jako nowy czynnik/aktor współtworzący naszą rzeczywistość – mogą stać się swoistym podmiotem praw i zobowiązań. Ich działań nie sposób jednoznacznie przypisać konkretnym osobom. Nawet bowiem twórcy autonomicznych algorytmów nie są w stanie przewidzieć ich logiki i zachowań.

W ciągu najbliższych lat system prawa będzie musiał się odnieść do tego fenomenu. Wydaje się, że nie sprawdzi się tradycyjne podejście polegające na znalezieniu czynnika ludzkiego, który może zostać powiązany z autonomicznym algorytmem i wziąć odpowiedzialność za jego działania. Musimy poszukać rozwiązań niestandardowych, które oddadzą naturę nowych aktorów naszej rzeczywistości.

Wyzwanie 3: cyberprzestępczość

Choć o nowych cyberprzestępstwach dowiadujemy się niemal codziennie, wciąż nie uświadamiamy sobie do końca znaczenia tego zjawiska. Cyberprzestępczość bardzo dobitnie obnaża bezsilność tradycyjnego systemu prawa w dobie nowych technologii. Wykrywalność cyberprzestępstw pozostaje bardzo niska. Bardzo duża liczba postępowań kończy się umorzeniem z powodu niewykrycia sprawcy.

Składa się na to wiele czynników. Po pierwsze, cyberprzestępstwa mają z reguły charakter międzynarodowy, co wymaga skoordynowanych działań organów ścigania z wielu jurysdykcji. Tymczasem system międzynarodowej pomocy prawnej w wielu takich sprawach jest bardzo nieefektywny, przez co ofiary cyberprzestępstw muszą ponosić ogromne koszty obsługi prawnej, bez gwarancji sukcesu. Po drugie, walka z cyberprzestępczością wymaga wysoce specjalistycznej wiedzy, a zasoby odpowiednich specjalistów są ograniczone. Przekłada się to na ogromne koszty sporządzania dowodów i ekspertyz, a także na przewlekłość postępowań.

Niska wykrywalność cyberprzestępstw oraz rosnąca liczba ich bezsilnych i pozostawionych samym sobie ofiar dowodzi swoistego regresu cywilizacyjnego i prawnego. Tu również pilnie potrzebna jest zmiana paradygmatu i sposobu działania, gdyż tradycyjne metody zawodzą i nie ma widoków na poprawę sytuacji w najbliższej przyszłości. Bez nowego podejścia grozi nam rosnące poczucie anarchizacji, a nawet odwrót od nowych technologii.

Wyzwanie 4: prawnicy w nowej rzeczywistości

Spodziewamy się, że znacznie bardziej niż dotychczas w wykonywaniu zawodu będą nas wspierać zautomatyzowane rozwiązania. Odnalezienie odpowiedniej normy prawnej czy jej odpowiednie przypisanie do określonego stanu faktycznego będzie dzięki nim łatwiejsze. Być może wkrótce proces ten będzie w dużej mierze przebiegał w ogóle bez udziału prawników. Zmieni się więc istota naszego zawodu.

Kluczowa stanie się umiejętność dekodowania głębszego, humanistycznego sensu rzeczywistości. To właśnie w tym procesie upatrujemy istoty zawodu prawnika w przyszłości. Tylko dzięki perspektywie humanistycznej będziemy w stanie regulować nowe obszary rzeczywistości w sposób, który zapewni zachowanie ludzkiej godności oraz sprawiedliwości. Tylko perspektywa humanistyczna umożliwi nam holistyczne spojrzenie na rzeczywistość oraz identyfikację sensu i znaczenia coraz bardziej skomplikowanych norm prawnych.

Wykształcenie powyższych umiejętności będzie niewątpliwie wymagało zmiany sposobu kształcenia prawników. Coraz mniejsze znaczenie w procesie kształcenia powinno odgrywać pamięciowe przyswajanie prawa. To strata energii, bo w odnajdywaniu przepisów prawa będą nam pomagać maszyny. Znacznie większy nacisk powinniśmy za to kłaść na procesy, które uczą prawników rozumienia rzeczywistości, pobudzają w nich pasje poznawcze oraz przybliżają humanistyczną perspektywę patrzenia na świat. Proces kształcenia powinien też zapewnić zasób wiedzy i umiejętności niezbędnych do zrozumienia technicznych aspektów działania nowych technologii.

Konkluzje

Naszą zawodową powinnością jest dbałość o zachowanie i utrzymanie w otaczającej nas rzeczywistości podstawowych wartości, do których zalicza się m.in. ludzka godność oraz sprawiedliwość. Tradycyjnie przyjmowaliśmy, że zagrożenia dla tych wartości pochodzą przede wszystkim ze strony opresyjnych systemów politycznych. Dynamiczny rozwój techniki stworzył tymczasem dodatkowe źródło zagrożeń, które pozostawione samemu sobie może doprowadzić do stworzenia rzeczywistości zdehumanizowanej.

Dlatego jako prawnicy musimy zwiększyć nasze zainteresowanie nowymi technologiami. Aby sprostać wyzwaniom, które technologia stawia przed społeczeństwami, kulturą oraz polityką, potrzebny jest zbiorowy wysiłek środowiska prawniczego, nakierowany na wytwarzanie u prawników nowych umiejętności oraz nowego podejścia do wykonywania zawodu.

Tomasz Wardyński, Krzysztof Wojdyło