Adam Studziński, Janusz Tomczak

Także sprawę karną można zakończyć polubownie

Środki prawne do polubownego zakończenia sprawy karnej zainicjowanej przez wierzyciela w celu wyegzekwowania wierzytelności uszczuplonej bezprawnymi działaniami dłużnika.

Konstruktywne negocjacje, a w ich rezultacie ugoda, to bez wątpienia najlepsza metoda rozwiązywania konfliktów prawnych. Także takich, w których wierzyciel bezskutecznie próbuje wyegzekwować swoją należność od dłużnika i zachodzi podejrzenie, że ten drugi bezprawnie uchyla się od wykonania swego zobowiązania (np. ukrywając lub transferując swój majątek). Nawiązanie porozumienia i związane z nim (choćby częściowe) odzyskanie wzajemnego zaufania, obustronne ustępstwa zwiększające szanse, że każda ze stron konfliktu będzie miała poczucie dostatecznej realizacji swych interesów ekonomicznych – wszystko to sprzyja względnie korzystnemu zakończeniu konfliktu. Dlatego prawo karne, choć dostarcza instrumenty dochodzenia wierzytelności uszczuplonych bezprawnymi działaniami dłużników, nie jest najlepszą płaszczyzną do prowadzenia negocjacji i zawierania ugód. Słusznie podnosi się1, że dla dłużnika już sam proces karny (związany z zarzutem popełnienia przez niego któregoś z przestępstw przeciwko wierzycielom z art. 300-302 k.k.) jest taką dolegliwością, że nie jest on skłonny porozumieć się z pokrzywdzonym wierzycielem. Jeżeli sprawca ma ponieść konsekwencje karnoprawne albo je ponosi z tytułu prowadzonego procesu, to może chcieć je sobie zrekompensować korzyściami wynikającymi z przestępstwa. Taki dłużnik zaczyna negatywnie oceniać pokrzywdzonego wierzyciela jako osobę odpowiedzialną za kłopoty sprawcy wynikłe z zainicjonowanego procesu karnego2.

Dlatego konsekwentnie stoimy na stanowisku, że stosowanie karnoprawnych instrumentów dochodzenia wierzytelności należy rozważać w ostatniej kolejności, gdy nie ma widoków na efektywne wdrożenie innych metod prawnych dochodzenia wierzytelności.

Jednak nie jest tak, co należy z całą mocą podkreślić, że prawo karne nie przewiduje środków prawnych do ugodowego zakończenia procesu karnego zainicjowanego przez wierzyciela w celu zaspokojenia swej wierzytelności uszczuplonej bezprawnymi działaniami dłużnika. Również na gruncie prawa karnego istnieje możliwość prowadzenia negocjacji i efektywnego zakończenia procesu w sposób niepozbawiony zalet dla dłużnika/sprawcy.

Pierwszym takim środkiem jest wnioskowy tryb ścigania niektórych przestępstw gospodarczych (np. art. 300 § 1 w zw. z § 4 k.k.). Przy pewnych typach przestępstw organy ścigania nie mogą podjąć żadnych działań przeciwko dłużnikowi bez stosownego wniosku ze strony pokrzywdzonego wierzyciela. Zgodnie z art. 12 § 3 k.p.k. wniosek może być cofnięty w postępowaniu przygotowawczym za zgodą prokuratora, a w postępowaniu sądowym za zgodą sądu – do rozpoczęcia przewodu sądowego na pierwszej rozprawie głównej (ponowne złożenie wniosku jest niedopuszczalne). Tak więc jeżeli dłużnik zaspokoi wierzyciela w zadowalającej go części w takim czasie, że wierzyciel będzie mógł cofnąć wniosek o ściganie przed rozpoczęciem przewodu sądowego w sprawie karnej (tj. przed przystąpieniem do odczytywania przed sądem karnym aktu oskarżenia), będzie to najszybsza droga do umorzenia postępowania, bez nakładania na sprawcę żadnych sankcji. Należy tutaj poczynić uwagę, że w sprawach z oskarżenia o czyny z art. 300-302 k.k. mało prawdopodobne jest, aby organ ścigania lub sąd nie udzielił zgody na złożone na czas cofnięcie wniosku o ściganie.

Jeszcze innymi środkami prawnymi, które uzasadniają podjęcie pertraktacji i zawarcie ugody pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem, są klauzule umożliwiające nadzwyczajne złagodzenie kary albo odstąpienie od jej wymierzenia wobec sprawców niektórych przestępstw przeciwko mieniu (art. 295 § 1 k.k.) czy też wobec sprawców niektórych przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu (art. 307 § 1 k.k.). W obu przypadkach przesłanką nadzwyczajnego złagodzenia kary lub odstąpienia od ukarania jest naprawienie szkody w całości, czyli pełne wyrównanie uszczerbku poniesionego przez pokrzywdzonego wskutek popełnienia czynu przestępnego. Nadzwyczajne złagodzenie kary lub odstąpienie od jej wymierzenia może być zastosowane tylko wówczas, gdy zachowanie sprawcy jest dobrowolne, podjęte w wyniku swobodnej decyzji sprawcy (a nie przymusu wynikającego z decyzji procesowej uprawnionego organu lub sądu). Nie uzależnia się zastosowania ww. środków w zakresie wymiaru kary od tego, aby zachowanie sprawcy miało miejsce przed wszczęciem procesu karnego. Brak zatem przeszkód, aby spełnił on przesłanki przewidziane w art. 295 § 1 i art. 307 § 1 k.k. dopiero w toku postępowania, przed prawomocnym rozstrzygnięciem sprawy. Innymi słowy, nie można twierdzić, że sprawca nie może skorzystać z dobrodziejstwa omawianych tutaj środków prawnych, bo naprawił szkodę, obawiając się wyniku procesu karnego.

W orzecznictwie Sądu Najwyższego pojawił się pogląd prawny3, że dobrowolne naprawienie szkody w całości przez sprawcę przestępstwa, o którym mowa w art. 295 § 1 k.k., oraz ujawnienie istotnych okoliczności dotyczących tego przestępstwa nieznanych organowi ścigania przed wszczęciem postępowania karnego, to istotne powody uzasadniające odstąpienie od wymierzenia kary i w przypadku ich ustalenia sąd zobowiązany jest do zastosowania tej instytucji, pomimo że ma ona charakter fakultatywny.

Jakkolwiek zacytowany pogląd prawny jest krytykowany przez ekspertów, jako że z gramatycznej treści przepisu art. 295 § 1 k.k. (jak również art. 307 § 1 k.k.) nie wynika obowiązek, lecz tylko możliwość stosowania wobec sprawcy dobrodziejstw tam zawartych (czyli: sąd może, ale nie musi), to jednak praktycznie istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że sprawca po dobrowolnym naprawieniu szkody w trakcie procesu karnego będzie mógł liczyć na wyjątkowo łagodne traktowanie przez sąd, jak to jest przewidziane w art. 295 § 1 i art. 307 § 1 k.k. Korzyść, jaka stąd może wyniknąć dla sprawcy, może być naprawdę znaczna – widać to zwłaszcza w świetle dyspozycji art. 61 § 2 k.k. Ostatni przywołany przepis stanowi, że odstępując od wymierzenia kary, sąd może również odstąpić od wymierzenia środka karnego, chociażby jego orzeczenie było obowiązkowe. W katalogu środków karnych są przewidziane takie dolegliwości jak zakaz zajmowania określonego stanowiska, wykonywania określonego zawodu lub prowadzenia określonej działalności gospodarczej, czy też podanie wyroku do publicznej wiadomości. Gdyby zagrożonym odpowiedzialnością karną za przestępstwo przeciwko obrotowi gospodarczemu (np. z art. 300-302 k.k.) był przedsiębiorca lub osoba trudniąca się sprawowaniem funkcji zarządczych w przedsiębiorstwie4, to nałożenie na nich któregoś z wyżej wymienionych środków karnych mogłoby zrujnować im karierę zawodową.

Podsumowując, o możliwości podjęcia negocjacji i zawarciu ugody można myśleć również na gruncie procesu karnego. Jakkolwiek jego uruchomienie przez wierzyciela należy zawsze traktować jako ostateczność, to jednak nie może przed tym powstrzymywać jedynie obawa, że w jego trakcie nie będzie już miejsca ani czasu na negocjacje i polubowne zakończenie konfliktu. Pokrzywdzony wierzyciel, oddając sprawę w ręce prokuratury, nie pozostaje bez wpływu na bieg postępowania karnego, a instrumenty, z których może skorzystać, mogą być korzystne również dla dłużnika-sprawcy.

Janusz Tomczak, praktyka karna i praktyka dochodzenia trudnych wierzytelności, Adam Studziński, praktyka dochodzenia trudnych wierzytelności kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 Por. Robert Zawłocki, Podstawy odpowiedzialności karnej za przestępstwa gospodarcze, Warszawa 2004 r, s. 87.

2 Ibidem.

3 Por. wyrok SN z 12 grudnia 2003 r., sygn. WA 58/03, Baza LEX nr 185681

4 Przepis art. 308 k.k. stanowi, że za przestępstwa określone w rozdziale XXXVI (przestępstwa przeciwko obrotowi gospodarczemu) odpowiada jak dłużnik, kto, na podstawie przepisu prawnego, decyzji właściwego organu, umowy lub faktycznego wykonywania, zajmuje się sprawami majątkowymi innej osoby prawnej, fizycznej, grupy osób lub podmiotu nie mającego osobowości prawnej.