Stopniowanie zawinienia

Nieumyślność działania i niewielkie uchybienie należytej staranności mogą decydować o istotnym obniżeniu wymiaru kary pieniężnej.

Choć zgodnie z dominującym w orzecznictwie poglądem odpowiedzialność na podstawie art. 56 ust. 1 ustawy Prawo energetyczne jest niezależna od winy (piszemy o tym w artykule Czy „odpowiedzialny” znaczy „winny”), jej zakres może być ograniczony m.in. z uwagi na niski stopień zawinienia karanego podmiotu (o pozostałych przesłankach uwzględnianych przy ustalaniu wymiaru kary piszemy w tekstach Jak określić szkodliwość czynu, Recydywa nie popłaca oraz Każdemu stosownie do możliwości).

Ze względu na brak definicji „zawinienia” czy też „winy” w Prawie energetycznym oraz fakt, że ich jednolitych definicji nie wypracowała także doktryna prawa administracyjnego, Prezes Urzędu Regulacji Energetyki i sądy, określając „stopień zawinienia”, czerpią z dorobku prawa karnego i cywilnego. Prowadzi to do posiłkowego posługiwania się pojęciami winy umyślnej i nieumyślnej oraz należytej staranności.

W wyroku z 14 listopada 2011 r. (XVII AmE 95/10) SOKiK wyraził zapatrywanie, zgodnie z którym znajomość przepisów prawa i działanie zgodnie z nimi mieści się w ramach działalności profesjonalnej, a niedopełnienie przewidzianych prawem obowiązków „prowadzi do uznania umyślności jego [ukaranego przedsiębiorcy] działania i przypisania mu wysokiego stopnia zawinienia”. Przemawiało to za oddaleniem odwołania przedsiębiorcy i utrzymaniem kary na dotychczasowym poziomie.

Z kolei nieumyślność sankcjonowanego działania jest przesłanką uzasadniającą obniżenie wymiaru kary.

Winę nieumyślną w postaci niedbalstwa przypisał SOKiK przedsiębiorcy, który wprowadza do obrotu paliwa niespełniające wymagań określonych stosownym rozporządzeniem w sytuacji, gdy wie on „o możliwości wprowadzenia do obrotu paliwa o niewłaściwych parametrach (potencjalnej możliwości naruszenia koncesji), ale bezpodstawnie uważa, że tego nie uczyni” (wyrok SOKiK z 12 listopada 2012 r., XVII AmE 114/11). Tak samo zakwalifikowano wprowadzenie do obrotu paliwa nienależytej jakości, gdy przedsiębiorca „nie przedstawił żadnych dowodów świadczących o podjęciu przez niego jakichkolwiek działań mających na celu sprawdzenie jakości wprowadzanego do obrotu paliwa, choć niewątpliwie jako profesjonalny podmiot prowadzący działalność koncesjonowaną mógł i powinien je podjąć” (wyrok SOKiK z 9 czerwca 2009 r., XVII AmE 187/08).

Ponadto, poddając ocenie stopień zawinienia adresata kary, sądy i regulator odnoszą się do miernika należytej staranności. Zgodnie z dominującym w orzecznictwie poglądem przedsiębiorców prowadzących działalność koncesjonowaną obowiązuje standard staranności inny niż ogólnie wymagany od przedsiębiorców na podstawie przepisu art. 355 § 2 Kodeksu cywilnego. Jak stwierdził SOKiK w wyroku z 4 grudnia 2012 r. (XVII AmE 64/11), poziom staranności wymaganej od podmiotu prowadzącego działalność koncesjonowaną jest „wyższy niż przeciętny poziom staranności przyjęty w obrocie gospodarczym”, co ma wynikać z „wyjątkowego charakteru działalności gospodarczej, jaką jest działalność koncesjonowana”. W cytowanym wyroku sąd podzielił zapatrywanie pozwanego Prezesa URE, który podnosił, że przedsiębiorca karany za sprzedaż paliw ciekłych podmiotowi nieposiadającemu wymaganej koncesji powinien być świadomy, że środki podjęte przez niego przy rozpoczęciu współpracy w zakresie sprzedaży paliw ciekłych, ograniczające się do umownego zobowiązania kontrahenta do informowania o zmianach formalno-prawnych i przyjęciu oświadczenia dotyczącego zakupu paliw na własne potrzeby, „nie są wystarczające dla dochowania należytej staranności przy prowadzeniu koncesjonowanej działalności gospodarczej”. W innej sprawie SOKiK zaznaczył, że z koncesją wiąże się zobowiązanie przedsiębiorcy do wykonywania z należytą starannością wynikających z niej obowiązków, którym odpowiadają płynące z koncesji korzyści. W konsekwencji „na powodzie, jako profesjonaliście ciąży obowiązek stworzenia takiej organizacji przedsiębiorstwa, aby wykluczyć możliwość wprowadzenia do sprzedaży paliwa o jakości nieodpowiadającej normom” (wyrok SOKiK z 12 września 2012 r., XVII AmE 48/11).

Wykazanie nieumyślnego niedochowania należytej staranności powinno działać na korzyść ukaranego podmiotu i przemawiać za zmniejszeniem wymiaru sankcji, jednak próby wykazania przez adresata kary braku lub niskiego stopnia jego zawinienia nie zawsze spotkają się z przychylnością sądów. Przykładowo, w niedawnym wyroku z 22 listopada 2012 r. (XVII AmE 45/11) SOKiK, oceniając zaniechanie wycinki drzew i gałęzi, które pod obciążeniem wynikającym z „ekstremalnych” warunków atmosferycznych spowodowały liczne uszkodzenia sieci, stwierdził, że podnoszona przez powoda okoliczność braku norm określających prowadzenie wycinki „nie stanowi usprawiedliwienia dla zaniechań powodowej spółki w zakresie dokonywania wycinki drzew i gałęzi oraz prowadzenia oceny bezpieczeństwa linii energetycznych”. Ponadto powód powinien „w sposób szczególny brać pod uwagę stan wiedzy na temat linii energetycznych i posiadane doświadczenie w zakresie ich eksploatacji”. W świetle ówczesnych prognoz pogody działanie dystrybutora zakwalifikowane zostało jako „lekkomyślne i świadczące o lekceważeniu problemu, którego istnienia powodowa spółka miała świadomość”. Przemawiało to za oddaleniem odwołania dystrybutora i utrzymaniem wymiaru kary na niebagatelnym poziomie 1 mln zł.

Na koniec warto zwrócić uwagę na przedstawiony w orzecznictwie Sądu Najwyższego pogląd, zgodnie z którym okoliczności zewnętrzne pozostające poza kontrolą przedsiębiorcy wyłączają możliwość nałożenia na podmiot kary pieniężnej. Jak stwierdził SN w wyroku z 4 listopada 2010 r. (III SK 21/10), podmiotowi nie można przypisać odpowiedzialności, jeśli między jego zachowaniem a stanem wypełniającym hipotezę normy sankcjonowanej karą pieniężną nie można zbudować „rozsądnego łańcucha przyczynowoskutkowego”. Takiego logicznego związku SN nie dopatrzył się w sytuacji, gdy nieutrzymywanie zapasów paliw i ciepła w odpowiedniej ilości spowodowane było niewywiązaniem się kopalni z umów zawartych z odwołującym się oraz trudnościami transportowymi (wyrok SN z 4 listopada 2010 r., III SK 21/10). W wyroku z 30 września 2011 r. (III SK 10/11) SN stwierdził zaś, że przedsiębiorca energetyczny może uniknąć kary, jeśli okoliczności zewnętrzne danej sprawy uniemożliwiają przypisanie mu naruszenia ze względu na podjęte przez niego „działania o charakterze ostrożnościowo-prewencyjnym”. Do okoliczności takich zaliczył sąd wprowadzenie do obrotu paliwa niespełniającego wymagań jakościowych określonych przepisami prawa „pochodzącego od renomowanego dostawcy, którego zgodność z obowiązującymi w tym zakresie normami potwierdza dodatkowo stosowny certyfikat”.

Zespół Doradztwa dla Sektora Energetycznego kancelarii Wardyński i Wspólnicy