„Stała pod śniegiem panna zielona…”


Wspólne ubieranie choinki to jeden z najprzyjemniejszych etapów świątecznych przygotowań. Do wyboru choinki nie można jednak podchodzić zupełnie beztrosko, zwłaszcza jeśli postanawiamy ściąć ją samodzielnie.

Moment ubierania choinki kojarzy się nam z wielką ulgą – dekorowanie drzewka oznacza zazwyczaj, że zakończyliśmy już przedświąteczne porządki. Wiele rodzin nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia bez roznoszącego się w domu zapachu sosny, jodły czy świerku, który, mieszając się z wonią pierników, mandarynek i tradycyjnych wigilijnych potraw, współtworzy szczególną świąteczną atmosferę. Dlatego też, mimo konieczności zmiatania opadających igiełek, w wielu domach wigilijna wieczerza odbywa się przy „żywym drzewku”. W świątecznym zgiełku rzadko jednak zastanawiamy się, czy ubierana przez nas choinka została ścięta zgodnie z prawem.

Zezwolenie na wycięcie choinki

Co do zasady, zgodnie z ustawą o ochronie przyrody, na usunięcie drzewa konieczne jest uzyskanie zezwolenia. Z wnioskiem o jego wydanie posiadacz nieruchomości, za zgodą jej właściciela, powinien zwrócić się do wójta, burmistrza albo prezydenta miasta.

Najważniejsza z prawnego punktu widzenia część jest tu ta część drzewka, na którą rzadko zwracamy uwagę przy wyborze choinki: pień. To od jego obwodu zależy bowiem nie tylko wysokość opłaty za usunięcie drzewa, lecz także istnienie obowiązku uzyskania zezwolenia. Jeśli obwód choinki zmierzony na wysokości 5 cm nie przekroczy 25 cm, ścięcie drzewa nie wymaga uprzedniego uzyskania decyzji administracyjnej.

Oczywiście pamiętać należy o tym, że regulacje ustawy o ochronie przyrody nie znajdują zastosowania do usuwania drzew rosnących w lasach – procedury ich legalnego usuwania określone są w przepisach szczególnych.

Koszty usunięcia choinki…

… zależą od trzech czynników: obwodu drzewa mierzonego na wysokości 130 cm, gatunku drzewa oraz jego lokalizacji. Wskaźniki te zostały sprecyzowane w rozporządzeniu z 25 sierpnia 2016 r. Minister Środowiska podzielił gatunki drzew na cztery grupy, biorąc pod uwagę tempo przyrostu pnia na grubość. Jodła, sosna i świerk zaklasyfikowane zostały do grupy drzew umiarkowanie rosnących – stawka opłaty za usunięcie takiego drzewka wyniesie 494,54 zł, jeśli obwód choinki będzie mniejszy niż 21 cm. Im zaś drzewo będzie dorodniejsze (tzn. im większy będzie obwód jego pnia), tym wyższa będzie należna opłata. Więcej zapłacimy także, jeśli usuniemy drzewo z terenu miasta (współczynnik lokalizacyjny wynosi bowiem 0,7) niż z terenu wsi (współczynnik 0,4).

Ścięcie choinki nie naruszy zwykle naszego świątecznego budżetu. Ustawodawca przewidział bowiem zwolnienie z obowiązku uiszczenia opłaty, jeśli osoba fizyczna usuwa drzewo w celu niezwiązanym z prowadzoną przez nią działalnością gospodarczą.

Co jeśli zetniemy choinkę bez zezwolenia?

Wówczas pod świątecznym drzewkiem możemy znaleźć swoistą rózgę – decyzję nakładającą administracyjną karę pieniężną. Jej wysokość stanowić będzie dwukrotność opłaty należnej za usunięcie danego drzewa. Przed tą sankcją nie uchroni nas fakt, że za wycięcie naszej choinki nie musielibyśmy wnosić opłaty – surowa kara administracyjna jest bowiem nakładana za brak uzyskania stosownej decyzji administracyjnej albo też wycięcie drzewka bez zgody właściciela nieruchomości.

Choć w okresie Bożego Narodzenia „cuda, cuda ogłaszają”, trudno przypuszczać, że w takiej sytuacji unikniemy konieczności uiszczenia kary pieniężnej. Musielibyśmy bowiem przekonać organ administracji, że ścinając choinkę działaliśmy w stanie wyższej konieczności.

Nowe regulacje dotyczące usuwania drzew i krzewów

Na początku grudnia złożono w Sejmie poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie przyrody. Ustawa, zgodnie z intencją wnioskodawców, ma wejść w życie już 1 stycznia 2017 r. Propozycja nowych przepisów znacząco ułatwi nam przyszłoroczne świąteczne przygotowania – przewiduje bowiem rozszerzenie wyjątku od obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie pewnych gatunków drzew, których obwód zmierzony na wysokości 5 cm nie przekracza 50 cm. Takie odstępstwo obejmie również choinki. Podobnie zezwolenia nie trzeba będzie już uzyskiwać na wycinkę drzew z nieruchomości stanowiących własność osób fizycznych, jeśli są one usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej.

Projektodawcy zaproponowali także przekazanie radzie gminy kompetencji do szerszego określenia katalogu wyłączeń od obowiązku uzyskiwania zezwolenia na usunięcie drzew i krzewów oraz zwolnień od konieczności uiszczania opłat. Uchwała w tym przedmiocie stanowić będzie akt prawa miejscowego.

Podobna idea przyświecała twórcom rządowego projektu zmiany ustawy o ochronie przyrody, który przewiduje przekazanie całości uprawnień w tym zakresie w ręce samorządów. Rada gminy miałaby decydować m.in. o tym, czy na usuwanie drzew lub krzewów konieczne jest uzyskanie zezwolenia, czy należy uiścić opłatę i w jakiej wysokości, a także czy za naruszenie tych przepisów będzie grozić administracyjna kara pieniężna. Prace nad opublikowanym w sierpniu projektem toczą się wciąż w Radzie Ministrów.

W każdym razie, szykując się do tegorocznych Świąt Bożego Narodzenia, powinniśmy pamiętać, że wycięcie choinki może wymagać uzyskania uprzedniego zezwolenia. Nawet jeśli usunięcie drzewka bez uzyskania wymaganej decyzji nie zostanie dostrzeżone przez wójta, burmistrza czy prezydenta, w okresie przedświątecznym powinniśmy zachować szczególną ostrożność. Jak bowiem powszechnie wiadomo, Święty Mikołaj doskonale wie, kto był grzeczny, a kto nie… a każdy z nas chce przecież otrzymać wyczekiwane prezenty!

Wszystkim Czytelnikom życzymy, by pod pachnącą choinką znaleźli wyłącznie miłe niespodzianki.

Maria Kola, Martyna Robakowska, praktyka prawa ochrony środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy