dr Marcin Lemkowski

Służebność gruntową można również nabyć przez zasiedzenie

Służebność gruntowa polega często na obowiązku umożliwienia przejazdu na sąsiednią działkę. Podstawowym sposobem powstania służebności gruntowej jest umowa albo orzeczenie sądu. Czy jednak takie prawo można nabyć również poprzez zasiedzenie?

Tak. Kwestię tę uregulowano w przepisach Kodeksu cywilnego, a dokładniej w art. 292 tej ustawy. Zgodnie z tymi regulacjami służebność może zostać nabyta przez zasiedzenie tylko w przypadku, gdy polega na korzystaniu z widocznego i trwałego urządzenia. Do nabycia służebności przez zasiedzenie stosuje się odpowiednio przepisy o nabyciu własności nieruchomości przez zasiedzenie.

Jak zatem z tego wynika, żeby mogło dojść do zasiedzenia służebności gruntowej, korzystanie z cudzej nieruchomości musi przejawiać się w korzystaniu z widocznego i trwałego urządzenia, jakim może być studnia, droga czy też rampa załadunkowa. Jeżeli natomiast chodzi o służebności drogowe, to w orzecznictwie sądowym przyjmuje się, że zasiedzenie jest możliwe wtedy, gdy droga została w specjalny sposób przystosowana do korzystania z niej. Może to nastąpić poprzez jej utwardzenie, nawet tylko za pomocą żwiru. Ostatnio zaś utrwaliło się także stanowisko, że takie przystosowanie musi zostać dokonane przez posiadacza nieruchomości dążącego do zasiedzenia, a nie przez samego właściciela.

Ustawodawca zakłada, że jeśli ktoś toleruje wyposażanie swojej nieruchomości przez osobę trzecią w widoczne i trwałe urządzenia służące następnie do korzystania z tejże nieruchomości w sposób odpowiadający służebności gruntowej, to musi liczyć się z konsekwencją w postaci jej zasiedzenia. Należy podkreślić, że termin zasiedzenia będzie wynosił dwadzieścia lat w przypadku uzyskania posiadania służebności w dobrej wierze, a w razie uzyskania go w złej wierze – trzydzieści lat. Niekiedy zdarza się, że już po wejściu w posiadanie gruntu dany posiadacz staje się posiadaczem w złej wierze. W takiej sytuacji jednak nie następuje wydłużenie terminu zasiedzenia do trzydziestu lat, podobnie jak przy zasiedzeniu nieruchomości.

dr Marcin Lemkowski, Zespół Rozwiązywania Sporów i Arbitrażu kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Tekst ukazał się 5 listopada 2012 roku w Akademii Prawa Gospodarczego Dziennika Gazety Prawnej