Łukasz Lasek

Prawo karne nie bardziej łaskawe dla cudzoziemca

W prawie karnym istnieje koncepcja błędu co do prawa, pozwalająca uwolnić się od odpowiedzialności za przestępstwo popełnione nieświadomie. Koncepcja ta rzadko znajduje jednak zastosowanie w stosunku do przedsiębiorców – cudzoziemców.

Wyjazdy zagraniczne bywają źródłem stresu. Jedną z jego przyczyn jest konieczność dostosowania swojego zachowania do obowiązujących w innym państwie – i nierzadko nam nieznanych – reguł i zasad prawnych. W takiej sytuacji ryzyko nieświadomego popadnięcia w konflikt z prawem jest duże, a tym większe, im wyjazd dalszy i bardziej egzotyczny. Przepisy w tych krajach mogą się bowiem okazać odmienne od rodzimych, a przez to mało intuicyjne. W takich warunkach łatwo o naruszenie reguł i zasad obowiązujących w obcej przestrzeni prawnej.

Tygodniowy urlop za granicą nie wiąże się jednak z tak wieloma ryzykami, jak rozpoczęcie tam działalności gospodarczej. Przedsiębiorcy zmuszeni są bowiem do przestrzegania szeregu przepisów karnych o charakterze administracyjnym i technicznym, niemających bliskiego związku z uniwersalnymi normami moralnymi i etycznymi. Nietrudno wówczas o nieświadome naruszenie norm prawnokarnych. Trzeba więc zadać pytanie, czy prawo karne traktuje cudzoziemców w sposób bardziej liberalny, traktując ich niedozwolone czyny bardziej ulgowo.

Zagadnienie to jest istotne, gdyż w naszym kraju z roku na rok przybywa cudzoziemców angażujących się w działalność biznesową. W dużej mierze są to obywatele innych państw Unii Europejskiej korzystający ze swobód europejskich. Wspólne tradycje prawne oraz znacznie ujednolicone przepisy pozwalają im czuć się w naszym kraju dość pewnie i bezpiecznie. Inaczej wygląda sytuacja osób przybywających z bardziej egzotycznych kierunków. Cudzoziemcy spoza UE nie stanowią jeszcze w naszym kraju tak znaczącej grupy, niemniej ich liczba stale rośnie. Szanse inwestycyjne oraz ułatwienia imigracyjne będą skłaniać do przyjazdu osoby z bardziej odległych i odmiennych kulturowo rejonów. Pochodzenie z państw o innej kulturze prawnej i odmiennym sposobie prowadzenia biznesu może zwiększać ryzyko nieświadomego naruszenia norm prawa karnego.

Tymczasem na gruncie prawa karnego obowiązuje wywodząca się jeszcze z prawa rzymskiego zasada, że nieznajomość prawa szkodzi (ignorantia iuris nocet). Wynika ona z przekonania, że każdy ma obowiązek i możliwość zapoznania się z treścią obowiązujących przepisów prawa. W tym ujęciu prawo karne pełni funkcję programującą i prewencyjną. Wskazuje, jakie zachowania w danym społeczeństwie są nieakceptowalne i podlegają karze. Trzeba jednak od razu zwrócić uwagę, że normy karne wynikają z przekonań danej społeczności. W skali globalnej mogą istnieć istotne różnice warunkowane społecznie, kulturowo lub religijnie.

Ze względu na barierę językową, różnice systemów prawnych, inną kulturę biznesową, a także wysoki stopień skomplikowania przepisów i ich niezrozumiałość cudzoziemcy stanowią grupę szczególnie narażoną na nieświadome naruszenie norm prawnokarnych. W wielu przypadkach najzwyczajniej mogą nie zdawać sobie sprawy, że dane zachowanie może być przedmiotem zainteresowania prawa karnego. Mechaniczne pociąganie takich osób do odpowiedzialności karnej nie zawsze będzie słuszne i sprawiedliwe. Trzeba zatem rozważyć, jakie mechanizmy korygujące oferuje prawo karne i jakie są praktyczne możliwości ich skutecznego powołania przed sądem.

Błąd co do prawa

W prawie karnym takim wentylem bezpieczeństwa przeciwdziałającym skazywaniu sprawców popełniających przestępstwo nieświadomie jest koncepcja błędu co do prawa (error iuris). Ustawa karna stanowi, że nie popełnia przestępstwa, kto dopuszcza się czynu zabronionego w usprawiedliwionej nieświadomości jego bezprawności; a jeżeli błąd sprawcy jest nieusprawiedliwiony, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary (art. 30 Kodeksu karnego).

Nieświadome naruszenie przepisów karnych będzie usprawiedliwione wówczas, gdy uda się ustalić, że sprawca nie miał realnych szans na uniknięcie popełnionego błędu. Ocena taka dokonywana musi być dla każdej sprawy indywidualnie, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności zdarzenia i osobowości sprawcy. Dotychczasowe orzecznictwo sądowe daje wskazówki, jakimi kryteriami powinny kierować się sądy przy takiej ocenie. Istotnym czynnikiem jest charakter naruszonej normy, stopień jej zrozumiałości, waga podejmowanej decyzji, złożoność problemu prawnego oraz poziom intelektualny sprawcy i jego doświadczenie w podejmowaniu decyzji gospodarczych, a także jego rozeznanie w polskim porządku prawnym i możliwości skorzystania z pomocy odpowiednich służb prawnych.

Naruszenie przepisów ze specjalistycznej gałęzi prawa z reguły będzie traktowane przez sądy bardziej przychylnie aniżeli naruszenie norm prawnych blisko związanych z uniwersalnymi normami moralnymi i etycznymi. Te drugie bowiem penalizowane są zasadniczo we wszystkich szerokościach geograficznych. W określonych przypadkach bardziej liberalnie mogą być traktowani cudzoziemcy pochodzący z krajów o odmiennej kulturze prawnej i biznesowej. Wydaje się, że regulacje te w mniejszym stopniu dotyczyć będą obywateli krajów stosujących zbliżone standardy prawne. Pamiętać jednak należy, że cudzoziemcy podejmujący działalność w specjalistycznej branży gospodarki są zobowiązani poznać szczegółowe przepisy regulujące funkcjonowanie swojego sektora (np. farmaceutycznego, żywnościowego czy chemicznego). Jest to obowiązek każdego starannego przedsiębiorcy i nie sposób usprawiedliwiać przedsiębiorcy, który tego zaniecha.

Niejasności w przepisach, zwłaszcza gdy są przedmiotem niejednolitej wykładni sądowej, mogą stanowić podstawę usprawiedliwiającą popełnienie czynu pod wpływem błędu co do prawa. Cudzoziemcom z reguły łatwiej będzie wykazać, że zła jakość prawa miała decydujący wpływ na naruszenie przez nich przepisów o charakterze karnym, które powinny być sformułowane w sposób precyzyjny, jasny i pewny. Orzecznictwo jednak coraz częściej wymaga od cudzoziemców prowadzących działalność gospodarczą, aby w razie wątpliwości co do treści prawa dokładali należytej staranności i zasięgali specjalistycznej pomocy odpowiednich służb prawnych. Może tutaj chodzić o uzyskanie fachowej porady prawnej od osoby do tego wykwalifikowanej lub zwrócenie się do urzędu lub sądu w celu ustalenia prawidłowej wykładni przepisów prawa (np. interpretacji podatkowej). W taki sposób powinien zdaniem sądów postępować staranny, rozsądny człowiek. W jednym z orzeczeń sąd apelacyjny uznał, że skorzystanie przez nieprawnika z profesjonalnej pomocy prawnej i działanie w zaufaniu do uzyskanej porady pozwala przyjąć, że sprawca działał w usprawiedliwionym błędzie co do prawa skutkującym koniecznością odstąpienia od pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej.

Prawa należy przestrzegać, niemniej w usprawiedliwionych okolicznościami sytuacjach, gdy sprawca działał w błędzie co do jego treści, sądy mogą uwolnić go od odpowiedzialności karnej. Na pierwszy rzut oka naturalnym beneficjentem tej regulacji wydają się cudzoziemcy. W praktyce okazuje się, że znajduje ona zastosowanie zupełnie sporadycznie i w znikomym stopniu dotyczy cudzoziemców-przedsiębiorców. Sądy wymagają, aby osoby te dochowywały staranności w prawidłowym rozeznaniu się co do treści obowiązującego prawa, włącznie z zasięgnięciem specjalistycznej pomocy prawnej. W ich przypadku możliwość powołania się na nieświadomość co do bezprawności zachodzić więc będzie zupełnie wyjątkowo, gdy wykażą, że na ich miejscu staranny przedsiębiorca nie byłby w stanie uniknąć popełnionego błędu. Natomiast gdy popełnionego błędu nie daje się usprawiedliwić, sąd może uznać działanie pod jego wpływem za okoliczność pozwalającą na nadzwyczajne złagodzenie kary.

Łukasz Lasek, Zespół Rozwiązywania Sporów i Arbitrażu kancelarii Wardyński i Wspólnicy