dr Maciej Kiełbowski, Joanna Duda

Prawo dostępu do informacji publicznych a koszty dodatkowe

Pozyskiwanie informacji publicznych co do zasady jest bezpłatne. Zasada ta doznaje jednak ograniczeń na gruncie ustawy o dostępie do informacji publicznej. Prawodawca udzielił bowiem organom upoważnienia do nakładania opłat dodatkowych, co jest różnie interpretowane.

Wyrok WSA w Kielcach z 12 grudnia 2012 r., II SA/Ke 755/12

Jednym z fundamentów wolności i praw politycznych obywateli naszego kraju jest przywilej pozyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej i osób pełniących tego rodzaju funkcje. Powyższe prawo, zapewniane w pierwszej kolejności przez polską ustawę zasadniczą w art. 61 ust. 1, może jednak doznawać pewnego rodzaju ograniczeń – jak wskazuje ustrojodawca, ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa (art. 61 ust. 3 Konstytucji).

Koszty dodatkowe w ustawie

Omawiane prawo zostało także uregulowane w ustawie z dnia 6 września 2001 roku o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.). W tejże ustawie prawodawca wprost wskazał na bezpłatność w zakresie pozyskiwania informacji publicznej (art. 7 ust. 2 u.d.i.p.), jednocześnie zaznaczając wyjątek od ustanowionej reguły przewidziany w art. 15 u.d.i.p. Poprzez taki zabieg legislacyjny organy udzielające informacji publicznej otrzymały upoważnienie do pobierania opłat za jej udostępnienie, ale jedynie w ściśle określonych okolicznościach. Zakres zastosowania normy jest bowiem ograniczony do sytuacji wyjątkowych (o podobnej sprawie pisaliśmy już w artykule Nie ma podstaw dla „taryfy opłat” za informacje publiczne).

(Nie)zasadne ustalenie kosztów dodatkowych

Właśnie do tej kwestii odniósł się w komentowanym orzeczeniu WSA w Kielcach, wyrokując w sprawie kosztów związanych z udostępnieniem informacji publicznej przez wójta jednej z gmin. W opisywanej sytuacji wójt udzielił jedynie częściowej odpowiedzi na wniosek zainteresowanego w formie nieodpłatnej, natomiast w przypadku pozostałych informacji publicznych wezwał wnioskodawcę do uiszczenia odpowiedniej kwoty bez określenia podstaw pobrania opłaty.

W sprawie powstało zagadnienie, czy na ustalenie wysokości tych kosztów można wnieść skargę do sądu administracyjnego. Problem ten został jednak rozstrzygnięty pozytywnie przez NSA, który zakwalifikował takie pismo jako inny akt z zakresu administracji publicznej, o którym mowa w art. 3 § 2 pkt 4 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, co przesądzało, że skarga na ten akt przysługuje.

Skarżące w sprawie stowarzyszenie zaznaczyło, że wójt nie odnotował kosztów poniesionych w związku z realizacją wniosku. W ocenie stowarzyszenia bezzasadne było więc określenie żądanej kwoty jako kosztów dodatkowych, wymagających zapłaty przez wnioskodawcę. Wójt wnosił natomiast o oddalenie skargi, powołując jako podstawę swoich działań art. 15 ust. 1 u.d.i.p., czyli wspomniany wyjątek od zasady bezpłatnego pozyskiwania informacji publicznej.

Czym są „koszty dodatkowe”

W uzasadnieniu swojego wyroku WSA w Kielcach uściślił znaczenie wyjątku formułowanego w art. 15 u.d.i.p., wskazując, że w owej regulacji „chodzi o „dodatkowe koszty” związane z żądanym sposobem udostępniania informacji”, a nadto w ocenie sądu „nie jest dopuszczalne pobieranie opłaty odpowiadającej rzeczywistym kosztom (np. kopiowanie dokumentów), a w zasadzie nie jest dozwolone żądanie opłaty z tytułu wykonania dodatkowej pracy przez pracowników zobowiązanego”. Jednocześnie Sąd powołał się na podobny wyrok, wydany przez NSA w dniu 13 czerwca 2005 r., I OSK 69/05. Wyrażono w nim pogląd, że „pobieranie opłaty za dodatkową pracę pracownika jest ograniczone do przypadków otrzymania przez organ wyjątkowo pracochłonnego żądania, którego wykonanie możliwe jest jedynie po godzinach pracy”.

Wobec powyższego Sąd, w odniesieniu do kalkulacji opłaty dostarczonej przez wójta dopiero wraz z odpowiedzią na skargę, nie uznał elementów zatytułowanych jako „prace informatyczne”, „prace przygotowania dokumentów” czy „opłaty za zużycie energii przez komputer wraz z urządzeniem skanującym” jako podstaw do naliczenia określonych kosztów dodatkowych i żądania ich zapłaty przez wnioskodawcę.

Z tych powodów sąd administracyjny uchylił zaskarżony akt jako naruszający przepisy u.d.i.p.

Z przywołanym wyrokiem WSA w Kielcach oraz jego uzasadnieniem należy się w pełni zgodzić, zauważając pierwszeństwo zasady nieodpłatności pozyskiwania informacji publicznej przed przewidzianym w ustawie wyjątkiem, który winien być interpretowany zawężająco. Nie wyklucza to upoważnienia do nakładania dodatkowych opłat nadanego organom w ustawie, ale oznacza, że niedozwolone jest czynienie z niego szeroko rozumianego przywileju arbitralnie wkraczającego w sferę uprawnień nadanych jednostce przez ustawę zasadniczą.

Joanna Duda, Maciej Kiełbowski, praktyka procesowa kancelarii Wardyński i Wspólnicy