Maciej Szewczyk

Prawo dostępu do informacji publicznej nie będzie ograniczone. Na razie

Trybunał Konstytucyjny orzekł o niekonstytucyjności ograniczeń w udostępnianiu informacji publicznej, wprowadzonych z końcem ubiegłego roku.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 kwietnia 2012 r., sygn. akt K 33/11

Z końcem grudnia 2011 roku weszła w życie nowelizacja ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (u.d.i.p.).

Jakkolwiek podstawowym celem zmian wprowadzonych tą nowelizacją (czyli ustawą z dnia 16 września 2011 r. o zmianie ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz niektórych innych ustaw) było implementowanie do krajowego porządku prawnego nowego (piątego) trybu dostępu do informacji publicznej – tzw. ponownego wykorzystywania informacji publicznych – to za sprawą poprawek uchwalonych przez Senat nowelizacja dodatkowo rozszerzyła katalog ograniczeń udostępniania informacji publicznej (o sprawie pisaliśmy już w październiku 2011 roku).

Do istniejących już w przepisach u.d.i.p. wyjątków od zasady dostępności informacji publicznych nowelizacja dodała w art. 1 pkt 4 lit. A oraz B dodatkowe, pozwalające na ograniczenie prawa dostępu do informacji ze względu na ochronę ważnego interesu gospodarczego państwa w zakresie i w czasie, w jakim udostępnienie informacji:

  • osłabiłoby zdolność negocjacyjną Skarbu Państwa w procesie gospodarowania jego mieniem, albo Rzeczypospolitej Polskiej w procesie zawierania umowy międzynarodowej lub podejmowania decyzji przez Radę Europejską lub Radę Unii Europejskiej, bądź
  • utrudniałoby w istotny sposób ochronę interesów majątkowych Rzeczypospolitej Polskiej lub Skarbu Państwa w postępowaniu przed sądem, trybunałem lub innym organem orzekającym.

Po rozpoznaniu wniosku Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o zbadanie w trybie kontroli następczej konstytucyjności przepisów nowelizacji przewidujących rozszerzenie wspomnianego katalogu ograniczeń Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że są one niezgodne z art. 118 ust. 1 oraz z art. 121 ust. 2 ustawy zasadniczej.

Należy podkreślić, że zgodnie z wnioskiem Prezydenta Trybunał nie oceniał zawartości merytorycznej badanych przepisów, a jedynie skontrolował konstytucyjność trybu ich wprowadzenia do nowelizacji.

Odwołując się do swojego utrwalonego orzecznictwa w przedmiocie zakresu dopuszczalnych na gruncie art. 121 ust. 2 Konstytucji poprawek senackich, Trybunał przypomniał, że podlegają one daleko idącym ograniczeniom. Ograniczenia te służą realizacji zasadniczego celu postępowania legislacyjnego, którym jest zapewnienie, by treści zawarte w ustawie przebyły pełną drogę procedury sejmowej, obejmującą trzy czytania.

Zgodnie z art. 121 ust. 2 Konstytucji Senat może ustawę przekazaną mu przez Sejm:

  • przyjąć bez zmian,
  • uchwalić poprawki albo
  • uchwalić odrzucenie jej w całości.

Jak wskazał Trybunał, Senat jest jednak związany merytoryczną treścią ustawy uchwalonej przez Sejm. Tym samym nie może w trybie poprawki nadawać rozwiązaniom zawartym w ustawie sejmowej całkowicie nowych elementów. Temu ostatniemu celowi służy przewidziane w art. 118 ust. 1 Konstytucyjnej przysługujące m.in. Senatowi prawo inicjatywy ustawodawczej.

Z niego właśnie powinien był skorzystać Senat, jeśli chciał wprowadzić do nowelizacji zmiany wykraczające poza zakres pierwotnej jej regulacji. Wówczas senacki projekt ustawy musiałby przejść pełną ścieżkę legislacyjną, obejmującą m.in. trzy czytania poprzedzające ewentualne uchwalenie ustawy przez Sejm i dopiero następcze jej uchwalenie przez Senat.

Jedynie na marginesie należy wspomnieć, że Trybunał zwrócił ponadto uwagę, że skoro prace nad nowelizacją były prowadzone w tzw. trybie pilnym, poprawka Senatu stanowiła ingerencję w treść nowelizacji, dokonaną z pominięciem celu tej ostatniej, który uzasadniał rozpatrywanie projektu ustawy w trybie pilnym.

W następstwie rozstrzygnięcia Trybunału omawiane przepisy utraciły moc z chwilą ogłoszenia sentencji wyroku w Dzienniku Ustaw, tj. z dniem 30 kwietnia br.

De lege ferenda pozostaje mieć nadzieję, że zmiany przepisów u.d.i.p., które utraciły moc, nie zostaną ponownie uchwalone przez parlament w tym samym kształcie. Ich konstrukcja wydawała się bowiem stanowić nadmierne ograniczenie prawa zawartego w art. 61 Konstytucji i naruszenie jego istoty, co jest niezgodne z zasadą proporcjonalności środków wyrażoną w art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Maciej Szewczyk, Grupa Transakcyjna, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy