dr Maciej Kiełbowski

Pozew zbiorowy – z punktu widzenia pozwanego

Postępowanie grupowe może stanowić istotne ułatwienie dla osób wnoszących pozew do sądu, ale jego skutki dla pozwanego mogą być poważne. Warto więc wiedzieć, jakie możliwości daje mu obowiązująca ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym.

Istniejące uregulowanie postępowania grupowego różni je dosyć istotnie od zwykłego procesu sądowego. Postępowanie grupowe ma zasadniczo dwie fazy. Faza przesądowa dotyczy „organizacji postępowania grupowego pod względem podmiotowym i przedmiotowym, współpracy między powodem-reprezentantem grupy a członkami grupy”. Druga faza natomiast „obejmuje czynności procesowe powoda-reprezentanta grupy, podmiotów bezpośrednio zainteresowanych w sprawie, czynności procesowe sądu kształtujące postępowanie (…)”1 .

W pierwszej, przedsądowej fazie postępowania pozwany w zasadzie nie uczestniczy – chyba że przed wniesieniem pozwu zbiorowego prowadzone są rozmowy ugodowe lub niesądowa mediacja. Natomiast na etapie sądowym pozwany może rozważyć skorzystanie z instrumentów prawnych, które udostępnił mu ustawodawca, aby wzmocnić jego pozycję w procesie.

Kaucja na pokrycie kosztów

Zgodnie z art. 8 ust. 1 ustawy na żądanie pozwanego sąd może zobowiązać powoda do złożenia kaucji na zabezpieczenie kosztów procesu. Choć jest to kompetencja sądu, a nie jego obowiązek, jednak pozwany w postępowaniu grupowym powinien rozważyć złożenie takiego wniosku. Będzie to szczególnie istotne w sprawach, w których już jednostkowa wartość przedmiotu sporu jest duża lub dochodzone jest roszczenie dużej liczebnie grupy powodów.

Art. 8 ust. 3 ustawy doprecyzowuje bowiem, że sąd, oznaczając termin złożenia kaucji i jej wysokość, weźmie pod uwagę prawdopodobną sumę kosztów, które poniesie pozwany. Kosztem takim może być np. przewidywana opłata sądowa od apelacji, która może sięgnąć 100 000 zł.

Kaucja może też być podwyższona w trakcie procesu, jeśli dotychczasowa wysokość okaże się niewystarczająca, a jednocześnie nieuiszczenie jej ma poważny skutek. Jak bowiem przewiduje art. 8 ust. 5 ustawy, po bezskutecznym upływie terminu do złożenia kaucji sąd na wniosek pozwanego odrzuci pozew lub środek odwoławczy.

Zawsze mediacja

W postępowaniu grupowym ustawodawca położył także większy nacisk na możliwość każdoczasowego polubownego załatwienia sprawy, która toczy się w wyniku wniesienia pozwu zbiorowego.

Stąd regulacja art. 7 ustawy, pozwalająca sądowi w każdym stanie sprawy skierować strony do mediacji. Możliwość ta jest korzystna także dla pozwanego, pozwala bowiem potencjalnie zaoszczędzić istotną ilość czasu na prowadzenie procesu, a może także pomóc – w drodze rozmów z udziałem mediatora – wypracować stanowisko kompromisowe, które przyczyni się do szybszego zażegnania sporu.

Ugoda w postępowaniu grupowym

W postępowaniu grupowym nie jest też wyłączona możliwość zawarcia ugody pomiędzy stronami. Ugoda ta może przyjąć formę ugody sądowej lub pozasądowej. W każdym przypadku może ona prowadzić do szybszego rozwiązania toczącego się sporu, co może i dla pozwanego przekładać się na wymierne korzyści, zarówno finansowe, jak i wizerunkowe. Obecnie bowiem informacje o każdym nowym pozwie zbiorowym pojawiają się w mediach i bywają szeroko komentowane.

Pewnym ograniczeniem jest jednak w tym zakresie przepis art. 19 ust. 1 ustawy, który wskazuje, że cofnięcie pozwu, zrzeczenie się lub ograniczenie roszczenia oraz zawarcie ugody wymaga zgody więcej niż połowy członków grupy. Powstaje zatem problem w przypadku, gdy w trakcie rozmów ugodowych zawarcia ugody chce istotna część, ale jednak nie większość członków grupy powodowej.

Na ten ciekawy problem zwrócili już uwagę komentatorzy: „Ze względu na niedopuszczalność ugody sądowej ograniczonej podmiotowo jedynie do części członków grupy (…), ugoda pozasądowa może stać się nie tylko efektywnym instrumentem zakończenia sporu co do części zaangażowanych w niego podmiotów, ale wręcz silnym środkiem nacisku na pozostałych członków grupy. Osłabianie grupy poprzez zawieranie indywidualnych ugód pozasądowych z jej członkami, to środek taktyczny znany zagranicznej praktyce, zdolny nawet doprowadzić do „rozbicia” grupy poniżej bezwzględnie wymaganego liczebnego minimum, a w konsekwencji udaremnienia postępowania grupowego i odrzucenia pozwu2.

W tym zakresie na przeszkodzie może jednak pozostawać regulacja art. 17 ust. 3 ustawy, która przewiduje, że po wydaniu postanowienia co do składu grupy, oświadczenie członka grupy o wystąpieniu z niej jest bezskuteczne. Jeśliby zatem po wydaniu tego postanowienia członek grupy zawarł indywidualną ugodę z pozwanym i chciał w jej wyniku z grupy wystąpić, mogłoby to się okazać procesowo niemożliwe. Przepis ten budzi jednak w ocenie części doktryny poważne wątpliwości: „Unormowanie w art. 17 ust. 3 ustawy o bezskuteczności oświadczenia członka grupy o wystąpienie z grupy jest sprzeczne z zasadą dyspozycyjności i regułą, że nikt nie może być zmuszony do dochodzenia ochrony prawnej (…). Przepis jest sprzeczny z Konstytucją3.

Obecnie jednak trudno przesądzać, w jaki sposób przepisy te będą stosowane w praktyce lub czy w świetle zarzutów doktryny o niekonstytucyjność nie zostaną znowelizowane. Niemniej zawsze w interesie obu stron procesu jest rozważenie ugody, całościowo i obopólnie korzystnie kończącej istniejący spór, w każdym momencie, w którym wydaje się ona możliwa do osiągnięcia.

Maciej Kiełbowski, Zespół Postępowań Sądowych i Arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy


[1] K. Piasecki (red.), Komentarz do ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym [w:] Kodeks postępowania cywilnego. Komentarz. Warszawa 2010, Legalis, Nb 13 we Wprowadzeniu.

[2] T. Jaworski [w:] T. Jaworski, P. Radzimierski, Ustawa o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym. Komentarz, Warszawa 2010, Legalis, Nb 11 przy art. 19 ustawy.

[3] K. Piasecki (red.), Komentarz…, Nb 3 do art. 17 ustawy.