Postępowanie cywilne przeciwko nieuczciwemu dłużnikowi nie wyklucza dochodzenia odszkodowania w procesie karnym


Wydanie orzeczenia sądu cywilnego zobowiązującego do zapłaty wierzytelności z tytułu legalnych czynności cywilnoprawnych dłużnika nie stoi na przeszkodzie do orzeczenia obowiązku naprawienia szkody wyrządzonej działaniem zmierzającym do udaremnienia wierzycielom zaspokojenia tej wierzytelności.

Wierzyciele obawiają się czasem, że wytoczenie nieuczciwemu dłużnikowi procesu cywilnego może uniemożliwić wystąpienie przeciwko niemu na drodze karnej. Tymczasem w wielu sprawach wstąpienie na drogę karną byłoby bardzo wskazane (np. jeśli dłużnik przejawia złą wolę i uchyla się od zapłaty długu albo gdy występują szczególne trudności w pozyskaniu dowodów na nieuczciwość dłużnika lub w wykryciu jego majątku).

Wszystko przez przepis art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k., który wyklucza możliwość orzeczenia obowiązku naprawienia szkody na podstawie art. 46 k.k. lub art. 72 § 2 k.k. w sytuacjach, gdy roszczenie wynikające z popełnienia przestępstwa jest przedmiotem innego postępowania albo o roszczeniu tym prawomocnie orzeczono.

Ze względu na treść przytoczonego przepisu pojawiają się wątpliwości, o znacznej doniosłości praktycznej, jaką drogę postępowania powinien obrać wierzyciel, aby ostatecznie uzyskać zaspokojenie swych wierzytelności od nieuczciwych dłużników.

Dlatego nie sposób przecenić znaczenia niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego dotyczącego tego problemu (postanowienie z 13 lutego 2014 r., sygn. akt V KK 238/13).

Sąd Najwyższy stwierdził, że przepis art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k. stoi na przeszkodzie orzekaniu na rzecz pokrzywdzonego nawiązki, obowiązku naprawienia szkody lub zadośćuczynienia za doznaną krzywdę tylko wtedy, gdy roszczenie, które jest przedmiotem „innego postępowania” w rozumieniu tego przepisu lub o którym „prawomocnie orzeczono”, powstało w następstwie popełnienia czynu zabronionego będącego przedmiotem obecnego procesu karnego. Tzw. „klauzula antykumulacyjna” nie obejmuje natomiast roszczeń wynikających z czynności cywilnoprawnych poprzedzających popełnienie przestępstwa, czyli roszczeń niepochodzących z czynów niedozwolonych.

Zakaz sformułowany w art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k. odnosi się więc wyłącznie do tych roszczeń, które powstały w wyniku popełnienia przestępstwa.

Jeżeli przedmiotem procesu karnego nie były działania skazanych podejmowane w ramach ich działań gospodarczych realizowanych w kontaktach z kontrahentami – które to działania zostały odpowiednio osądzone przez sądy cywilne – lecz ukrycie przez skazanych majątku w związku z postępowaniem upadłościowym, co nastąpiło w toku tego ostatniego postępowania i wyrządziło kontrahentom/wierzycielom szkodę materialną, nie ma tu zastosowania zakaz zawarty w art. 415 § 5 zd. 2 k.p.k. Nie można utożsamiać roszczeń powstałych w związku z czynnościami cywilnoprawnymi z roszczeniami wynikającymi z późniejszych zachowań skazanych wywołujących szkodę majątkową (w związku z brakiem możliwości zaspokojenia wierzytelności zasądzonej na w procesie cywilnym) i jednocześnie wyczerpujących znamiona czynu zabronionego określone w ustawie karnej.

W świetle powyżej cytowanego poglądu Sądu Najwyższego nie należy się obawiać działania tzw. „klauzuli antykumulacyjnej” w sytuacji, gdy wierzyciel próbuje drogą procesu karnego dochodzić od nieuczciwego dłużnika (osób z nim współdziałających) efektywnego zaspokojenia swej wierzytelności potwierdzonej orzeczeniem w procesie cywilnym, jeśli ta wierzytelność została następnie uszczuplona skutkiem przestępnych działań dłużnika (osób z nim współdziałających). Podstawa prawna dla istnienia po stronie wierzyciela wobec dłużnika roszczenia będzie na gruncie orzeczenia cywilnego zupełnie różna od tej z orzeczenia karnego. Na gruncie orzeczenia cywilnego wierzytelność ma np. związek z wykonaną dostawą lub usługą, a z orzeczenia karnego wynika obowiązek naprawienia szkody wyrządzonej poprzez działania przestępcze uniemożliwiające wyegzekwowanie tejże wierzytelności. Może się jednak zdarzyć, że dopiero zaspokojenie roszczenia z tej drugiej podstawy będzie oznaczać efektywne (ekonomiczne) zaspokojenie w części lub nawet w całości roszczenia pierwszej podstawy.

Adam Studziński, praktyka dochodzenia trudnych wierzytelności kancelarii Wardyński i Wspólnicy