Podatek od sprzedaży detalicznej


Projekt ustawy o podatku od sprzedaży detalicznej ogłoszono po raz pierwszy w styczniu tego roku i od tamtego czasu był przedmiotem wielu dyskusji i poprawek. Wreszcie 30 lipca Prezydent podpisał ustawę wprowadzającą do naszego systemu fiskalnego zupełnie nową daninę publiczną. Ma ona wejść w życie 1 września br. Kogo obejmie podatek od sprzedaży detalicznej, jaka będzie jego wysokość i w jaki sposób będzie się go rozliczać?

Ustawa o podatku sprzedaży detalicznej definiuje szereg pojęć kluczowych dla ustalenia zakresu i zasięgu jej obowiązywania. W szczególności zgodnie z ustawą za sprzedaż detaliczną uważa się odpłatne zbycie konsumentom towarów w ramach działalności gospodarczej zbywcy. Konsumentem w myśl ustawy jest osoba fizyczna nieprowadząca działalności gospodarczej oraz rolnik ryczałtowy w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług (VAT). Co istotne za sprzedaż detaliczną nie uznaje się świadczenia usług. Jeżeli jednak zbyciu towaru towarzyszy świadczenie usługi, to w świetle nowej ustawy tę usługę uważa się za sprzedaż detaliczną podlegającą opodatkowaniu (np. sprzedaż pralki łącznie z jej wniesieniem i podłączeniem). Wyjściem z tej sytuacji może być odrębne zaewidencjonowanie usługi od sprzedaży towaru. W takim wypadku wyodrębniona usługa nie będzie przedmiotem opodatkowania podatkiem od sprzedaży detalicznej.

Wprowadzona danina będzie podatkiem przychodowym. Podstawą opodatkowania będzie bowiem osiągnięty w danym miesiącu przychód ze sprzedaży detalicznej w wysokości, w jakiej przewyższa on kwotę 17 mln zł (przychód netto, bez VAT należnego). Oznacza to, że na podatniku, który nie osiągnął wskazanego limitu przychodów ze sprzedaży detalicznej w danym miesiącu, nie będzie ciążył obowiązek podatkowy.

Przewidziano dwie miesięczne stawki podatku uzależnione od wysokości przychodów stanowiących podstawę opodatkowania:

  • 0,8% dla miesięcznej podstawy opodatkowania do wysokości 170 mln zł,
  • 1,4% dla nadwyżki ponad kwotę 170 mln zł.

Jednocześnie należałoby przyjąć, że skoro podstawę opodatkowania stanowi nadwyżka ponad kwotę wolną od podatku (17 mln zł), to faktyczne wejście w wyższą stawkę podatkową będzie następowało dopiero po przekroczeniu progu podatkowego w wysokości 187 mln zł (170 mln zł + 17 mln zł). Innymi słowy sprzedawca detaliczny, który przekroczyłby w danym miesiącu siedemnastomilionowy pułap przychodów i osiągnął całkowity przychód netto do kwoty 187 mln zł, zapłaciłby podatek według stawki 0,8% ponad kwotę wolną od podatku. Natomiast sprzedawca, który miesięcznie osiągnąłby przychód np. w wysokości 300 mln zł, zapłaciłby podatek według stawki 0,8% od przychodu (ponad kwotę wolną) do kwoty 187 mln i według stawki 1,4% od pozostałej kwoty.

Wyłączona z opodatkowania będzie sprzedaż na odległość (m.in. przez internet). Podatek nie będzie również naliczany od odpłatnego zbycia:

  • energii elektrycznej oraz gazu ziemnego dostarczanych do konsumentów za pośrednictwem sieci dystrybucyjnych, ciepła dostarczanego do konsumentów siecią ciepłowniczą oraz wody dostarczanej do konsumentów przez przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjne;
  • paliw stałych (np. węgiel kamienny, brykiety);
  • używanego do celów opałowych gazu w instalacjach stacjonarnych oraz zbiornikach;
  • olejów napędowych przeznaczonych do celów opałowych oraz olejów opałowych;
  • leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych refundowanych/finansowanych ze środków publicznych.

Podatnicy będą obowiązani składać deklarację o wysokości podatku do 25 dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym powstał obowiązek podatkowy.

Wyłączenie grup handlowych i franczyzy

W początkowej fazie prac nad projektem zakładano, że aby rozszerzyć jego zasięg, podatkowi od sprzedaży detalicznej podlegać będą całe sieci handlowe, w skład których wchodzić miał franczyzodawca oraz sprzedawcy detaliczni działający pod jednym szyldem. Później pojawił się również pomysł opodatkowania grup handlowych (grup podmiotów powiązanych kapitałowo). W ten sposób zarówno aktywne w naszym kraju duże sieci franczyzowe, jak i duże międzynarodowe grupy działające w Polsce za pośrednictwem wielu podmiotów podlegałyby opodatkowaniu w odniesieniu do zbiorczo ustalonego osiąganego w Polsce przychodu.

Wycofano się jednak z tego pomysłu i ograniczono ustalenie podstawy opodatkowania do sprzedaży detalicznej dokonywanej bezpośrednio przez sprzedawcę.

W związku z tym można sobie wyobrazić sytuację, w której w celu uniknięcia opodatkowania nową daniną pewien podmiot dokonuje restrukturyzacji polegającej na podziale na wiele niezależnych jednostek będących odrębnymi podatnikami (np. każdy sklep – odrębna spółka). O ile sama ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej nie przewidziała instrumentów mogących neutralizować takie działania, to jednak trzeba mieć na uwadze, że 15 lipca 2016 r. wprowadzono do Ordynacji podatkowej tzw. „klauzulę przeciwko unikaniu opodatkowania”. Dzięki klauzuli w przypadku dokonania przez podatnika czynności mających na celu przede wszystkim osiągnięcie korzyści majątkowej, która będzie sprzeczna w danych okolicznościach z przedmiotem i celem przepisu ustawy podatkowej, czynność ta nie będzie skutkowała osiągnięciem korzyści podatkowej, jeżeli sposób działania podatnika był sztuczny. W takiej sytuacji skutki podatkowe określa się na podstawie takiego stanu rzeczy, jaki zaistniałby, gdyby czynności nie dokonano.

Ordynacja podatkowa wprost wskazuje, że dla oceny, czy działanie było sztuczne, należy wziąć pod uwagę m.in. nieuzasadnione dzielenie operacji. Jeśli więc podatnik prowadzący działalność operacyjną za pośrednictwem jednej spółki, która ze względu na swój przedmiot i rozmiar podlegałaby podatkowi od sprzedaży detalicznej, unika takiego podatku wskutek podziału na grupę mniejszych spółek, wówczas istnieje ryzyko wykorzystania przez organy podatkowe wspomnianej klauzuli. Podatnik mógłby się jednak bronić przed zastosowaniem przepisów klauzuli, gdyby mógł wskazać inne niż korzyść podatkowa cele utworzenia struktury. Można by sobie wyobrazić jako motywację takiego działania np. zwiększenie efektywności sprzedaży, usprawnienie zarządzania czy – w określonych przypadkach – redukcję kosztów. Niemniej również wtedy możliwe jest uznanie danego działania za podjęte w celu osiągnięcia korzyści podatkowej, jeżeli wskazane przez podatnika pozostałe cele ekonomiczne lub gospodarcze organ uzna za mało istotne wobec celu podatkowego.

Niedozwolona pomoc publiczna?

Prawo Unii Europejskiej uznaje za niezgodną z rynkiem wewnętrznym UE wszelką pomoc przyznawaną przez państwo członkowskie lub przy użyciu zasobów państwowych, która grozi zakłóceniem konkurencji poprzez sprzyjanie niektórym przedsiębiorstwom lub produkcji niektórych towarów, w zakresie, w jakim wpływa na wymianę handlową między państwami członkowskimi (art. 107 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej).

Powstaje więc wątpliwość, czy nałożenie daniny publicznej, która w sposób selektywny obciąża tylko niektóre podmioty i to w dodatku w różnej wysokości, nie jest aby pomocą publiczną udzieloną tym przedsiębiorcom, którzy z podatku są albo zwolnieni, albo korzystają z bardziej preferencyjnej stawki. W lutym tego roku Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wydał opinię, wskazując na szereg wątpliwości co do zgodności projektu ustawy z warunkami dopuszczalności pomocy publicznej wynikającymi z prawa UE.

Warto podkreślić zwłaszcza następujący fragment opinii: Chociaż wprowadzenie progresywnej skali podatkowej [od 0% do 1,4% – zwolnienie daje bowiem efekt analogiczny do zastosowania stawku podatku 0%] samo w sobie nie jest niezgodne z przepisami o pomocy publicznej to jako środek powodujący różnicowanie podatników, aby nie przyznawać pomocy publicznej, musi zostać uzasadnione charakterem lub ogólną strukturą systemu. W tym miejscu trzeba wskazać, że Komisja Europejska w obwieszczeniu z 1998 r. dotyczącym stosowania reguł pomocy publicznej uznała za usprawiedliwione stosowanie progresywnej skali podatkowej w odniesieniu do podatku dochodowego lub podatku od zysku, nie zaś jednak do podatku od przychodu.

Pomoc publiczna wymaga notyfikacji (zatwierdzenia) Komisji Europejskiej. Już na etapie prac ustawodawczych Komisja zgłaszała jednak zastrzeżenia do projektu ustawy. UOKiK również podtrzymał w maju swoje uwagi pomimo zmian wprowadzonych wtedy do projektu ustawy. Czy Komisja Europejska stwierdzi, że mamy do czynienia z niedozwoloną pomocą publiczną? Przypomnijmy, że na Węgrzech, gdzie w 2014 r. wprowadzono podatek obrotowy dla sieci wielkopowierzchniowych ze stromą i gwałtowną progresją podatkową, wskutek ingerencji Komisji wpierw zawieszono obowiązywanie podatku, a następnie wprowadzono niską, jednolitą stawkę podatku. Choć polska wersja podatku od sprzedaży detalicznej jest znacznie mniej agresywna niż węgierska, można przypuszczać, że nowe przepisy będą przedmiotem skrupulatnej analizy i oceny ze strony KE.

Tomasz Krzywański, Maksymilian Olejniczak, praktyka podatkowa kancelarii Wardyński i Wspólnicy