Sylwia Paszek

Pod znakiem Euroliścia

Pojawiło się długo oczekiwane unijne logo produkcji ekologicznej. Od 1 lipca br. producenci mają obowiązek znakować nim wszystkie produkty reklamowane jako „ekologiczne”.

Tzw. Euroliść (ang. Euroleaf) ma postać liścia, którego kontur tworzą unijne gwiazdki. Producenci mają obowiązek znakować nim wszystkie produkty żywnościowe, na których opakowaniu czynią jakąkolwiek wzmiankę, że zostały one wytworzone metodami „produkcji ekologicznej”, są „eko”, „bio” albo mają równoważne cechy.

Przed oznaczeniem trzeba się jednak upewnić, że dany produkt faktycznie został wytworzony zgodnie z zasadami produkcji ekologicznej określonymi w przepisach unijnych. Jako ekologiczne można przy tym kwalifikować produkty rolne, zwierzęce, produkty akwakultury, a nawet pasze i wodorosty, ale nie dziczyznę ani ryby niepochodzące z hodowli.

Stosowanie Euroliścia jest obligatoryjne dla produktów, których końcowy etap produkcji przebiegał w UE. Produkty pochodzące z importu (spoza UE) mogą być znakowane Euroliściem tylko wtedy, gdy zostały wytworzone zgodnie z zasadami równoważnymi do unijnych zasad produkcji ekologicznej.

Unijny ustawodawca nie zamierza przy tym zabijać konkurencyjnej i marketingowej inicjatywy producentów. Euroliść może być zatem uzupełniany innymi symbolami wynikającymi z uczestnictwa w dobrowolnych programach oznakowania ekologicznego UE. Aby zagwarantować rzetelne informowanie konsumenta, programy te jednak wymagają autoryzacji przez władze krajowe.

Choć producenci żywności ekologicznej będą teraz musieli ponieść koszty związane z dostosowaniem opakowań, obligatoryjność oznakowania zasługuje na pochwałę. Jednolite logo daje bowiem konsumentom rzetelną informację, że produkt został wyprodukowany zgodnie ze standardami produkcji ekologicznej obowiązującymi w całej Unii, a nie ustalonymi dowolnie przez stowarzyszenia lub grupy producentów. Przełoży się to na wyrównanie szans konkurencyjnych producentów spełniających te same kryteria produkcji. Poza tym do dyspozycji producentów nadal pozostają wszelkie dotychczasowe narzędzia marketingowe zwiększające atrakcyjność produktów.