Marek Dolatowski

Plan rozwoju operatorów sieci w procedurze przyłączeniowej – wybrane kwestie praktyczne

Operatorzy stosują plany rozwoju jako swoiste bariery dla przyłączenia nowych podmiotów o znacznych mocach przyłączeniowych. Takie wykorzystanie planów rozwoju stoi w sprzeczności z poglądami orzecznictwa.

Zgodnie z art. 16 ust. 1 ustawy Prawo energetyczne przedsiębiorstwa energetyczne zajmujące się przesyłaniem lub dystrybucją paliw gazowych lub energii sporządzają, dla obszaru swojego działania, plan rozwoju w zakresie zaspokojenia obecnego i przyszłego zapotrzebowania na paliwa gazowe lub energię.

Choć nie wynika to wprost z żadnego przepisu prawa, operatorzy przyjmują, że jeśli w planie rozwoju nie uwzględniono inwestycji w sieć koniecznych do przyłączenia nowego podmiotu do sieci, automatycznie skutkuje to brakiem możliwości przyłączenia tego podmiotu. Ich argumentacja opiera się na fakcie, że koszty inwestycji ujętych w planie rozwoju uwzględniane są w kalkulacji taryfy. Innymi słowy, skoro danej inwestycji nie ujęto w planie rozwoju, operator nie dysponuje środkami na inwestycje konieczne do przyłączenia nowego podmiotu. Taki stan rzeczy operatorzy traktują jako brak warunków ekonomicznych do przyłączenia nowego podmiotu do sieci. Nie znajduje to oparcia ani w przepisach, ani w orzecznictwie.

Sam fakt nieumieszczenia w planie rozwoju inwestycji potrzebnych do przyłączenia nowego podmiotu do sieci nie stanowi sam w sobie o braku warunków ekonomicznych. Umieszczenie rzeczonych inwestycji w planie rozwoju umożliwia tylko przyjęcie a priori, że warunki ekonomiczne są spełnione. Jeśli natomiast potrzebna rozbudowa sieci nie jest przewidziana w planie, konieczne jest przeprowadzenie analizy kosztów inwestycji związanych z przyłączeniem oraz obliczenie okresu ich zwrotu1.

Aby wykazać brak warunków ekonomicznych do przyłączenia nowego podmiotu do sieci nie wystarczy zatem sam fakt nieujęcia inwestycji koniecznych do przyłączenia w planie. W takim przypadku operator powinien przeprowadzić analizę ekonomiczną, opartą np. na zdyskontowanych przepływach pieniężnych, celem oceny ekonomicznej opłacalności inwestycji w danych założeniach gospodarczych2. W praktyce jednak operatorzy poprzestają na wskazaniu, że inwestycje nie zostały ujęte w planie rozwoju, a więc nie ma na nie środków.

Operatorzy pomijają milczeniem fakt, że taryfa nie jest jedynym źródłem finansowania ich działalności. Dodatkowe środki można pozyskać z rynku kapitałowego, zwiększając efektywność funkcjonowania przedsiębiorstwa czy też racjonalizując proces inwestycyjny. Nie wszystkie koszty inwestycyjne muszą być pokrywane przez odbiorców przyłączonych do sieci danego operatora poprzez taryfę. Do dyspozycji operatorów sieci pozostają także środki pochodzące z Unii Europejskiej. Niepodejmowanie przez operatora żadnych działań w zakresie zapewnienia finansowania nie powinno powodować negatywnych konsekwencji dla podmiotów ubiegających się o przyłączenie.

Sytuację podmiotów ubiegających się o przyłączenie dodatkowo pogarsza fakt, że nie mają one praktycznie żadnego wpływu na treść planów rozwoju w procesie ich tworzenia. Nie mają też dostępu do ich zawartości po ich zaakceptowaniu przez Prezesa URE ze względu na rzekomą tajemnicę handlową. Nie pozwala im to skutecznie bronić swoich interesów. Z przepisów wynika natomiast konieczność ujęcia w planach przedsięwzięć w zakresie modernizacji, rozbudowy albo budowy sieci oraz planowanych nowych źródeł paliw gazowych lub energii, w tym odnawialnych źródeł energii. Przy sporządzaniu planów operator powinien także uwzględnić miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego przewidujący inwestycję wnioskowaną do przyłączenia. W praktyce, w postępowaniu spornym przed Prezesem URE okazuje się, że operatorzy nie wypełniają tych obowiązków, a regulator zdaje się przystawać na takie praktyki.

Plan rozwoju, jako dokument wieloletni, nigdy nie ujmie wszystkich przyszłych wniosków o przyłączenie i związanych z nimi inwestycji. Dlatego plany rozwoju podlegają aktualizacjom, za których wprowadzenie odpowiedzialny jest operator. Również z tego względu nieuwzględnienie inwestycji w planie rozwoju nie powinno mieć decydującego znaczenia przy ocenie istnienia warunków ekonomicznych.

W związku z powyższym pozostaje zgodzić się z wyrokiem jednego z sądów, że treść planu rozwoju nie może przesądzać o nieistnieniu warunków przyłączenia3. Oznaczałoby to de facto zniweczenie normy prawnej zawartej w art. 7 Prawa energetycznego, tj. obowiązku przyłączenia do sieci. Zgodnie z uzasadnieniem wyroku operator mógłby wtedy celowo nie uwzględniać danej inwestycji w rozbudowie czy modernizacji sieci, a następnie – zasłaniając się planem rozwoju – blokować przyłączenia danych inwestycji do sieci. Plan rozwoju nie może być instrumentem, który utrudnia dostęp do rynku wytwarzania energii elektrycznej i rozwój konkurencji w dostawach energii elektrycznej.

Pozostaje mieć nadzieję, że w związku z najnowszą linią orzeczniczą nakazującą zbadanie zarówno przez Prezesa URE, jak i przez sądy rozpatrujące odwołanie od jego decyzji istnienia warunków przyłączenia do sieci, regulator i sądy przypatrzą się również praktykom operatorów w zakresie ustalania treści planów rozwoju i zbadają ich zgodność z obowiązującym prawem.

Marek Dolatowski, doradztwo dla sektora energetycznego kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 31 stycznia 2013 r., sygn. VI ACa 1066/12. Wyrok SOKiK z 5 listopada 2013 r., sygn. XVII AmE 76/12.

2 Stanowisko Prezesa URE nr 10/2010.

3 Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 lutego 2010 r., sygn. akt VI ACa 1142/09.