Piotr Nerwiński

Pierwszy wyrok sądu na korzyść klienta, który stracił na opcjach

Sąd uznał, że brak informacji ze strony banku o ryzyku związanym z opcjami walutowymi stanowił wprowadzenie klienta w błąd. Każdą taką sprawę należy jednak rozpatrywać indywidualnie.

Sąd Okręgowy w Rybniku nakazał, aby Kredyt Bank zwrócił swojemu klientowi 700 tys. zł, które były częścią poniesionych przez niego strat na opcjach walutowych. Klient, będący osobą fizyczną, wykazał, że nie został poinformowany przez bank o ryzyku wiążącym się z tego typu transakcją.

W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał, że w przedmiotowej sprawie klient banku został wprowadzony w błąd, wskutek czego nie był świadomy istoty i ryzyka produktu, który nabył na podstawie umowy z bankiem. Wyrok nie jest prawomocny, zaś rzecznik Kredyt Banku Monika Nowakowska zapowiedziała apelację.

Warto zaznaczyć, że opisywane rozstrzygnięcie sądu dotyczy podmiotu indywidualnego, zatem wyrok ten niekoniecznie będzie mieć znaczenie dla przedsiębiorców dochodzących naprawienia szkody poniesionej wskutek strat na opcjach walutowych. Co więcej, sprawy dotyczące tego typu produktów co do zasady nie powinny być oceniane przez pryzmat orzeczeń, które zostały podjęte w innych postępowaniach. Ewentualne udowodnienie faktu, że klient został wprowadzony w błąd i nie otrzymał wystarczających informacji na temat opcji walutowych od banku, musi być poparte okolicznościami analizowanymi indywidualnie w każdej sprawie.

Dzięki wprowadzeniu do polskiego prawa unijnej dyrektywy MiFID, nakazującej bankom i domom maklerskim rzetelne informowanie klientów detalicznych o ryzykach związanych z produktami inwestycyjnymi, prawdopodobieństwo przegrania podobnych spraw przez instytucje finansowe zostało znacznie zmniejszone, pod warunkiem oczywiście, że instytucje te faktycznie wywiążą się z obowiązku informowania.