Patenty ze Zduńskiej Woli w Hollywood?


Branża kosmetyczna wciąż pozostaje jedną z tych gałęzi przemysłu, w której rozwoju nie można przecenić roli innowacji. Prawo patentowe pozwala zmonopolizować innowacyjne rozwiązania i zapewnić ich niezakłóconą eksploatację.

Maksymilian Faktorowicz urodził się w Zduńskiej Woli w 1872 r. Wyjechał do Moskwy, gdzie założył drogerię i praktykował w teatrze jako charakteryzator. W 1904 r. dotarł do Ameryki. Tam, wykorzystując doświadczenie wyniesione z pracy w aptece, drogerii oraz teatrze, zaangażował się – intelektualnie i finansowo – w rozwój sztuki wizażu na potrzeby przemysłu filmowego. Ogromny sukces zawdzięczał przede wszystkim innowacyjności rozwiązań, które stosował w swoich produktach. Kosmetyki stworzone dla branży filmowej wkrótce znalazły się na rynku, a produkty marki Max Factor do dziś są cenione. Maksymilian Faktorowicz zmarł w 1938 r. w Los Angeles, ale firma, którą stworzył, przez kolejne dekady wytyczała trendy w branży kosmetycznej, opierając strategię rozwoju na innowacyjności chronionej patentami.

Patent

Patent jest prawem przyznającym wyłączność korzystania z objętego nim wynalazku, innowacyjnego rozwiązania o charakterze technicznym. Ochrona patentowa trwa 20 lat. Pamiętać należy przy tym, że jest to prawo terytorialne, zatem gwarantowana patentem wyłączność obejmuje tylko obszar, na którym prawo to zostało udzielone. Wynalazek definiują zastrzeżenia patentowe zawarte w dokumencie patentowym. Uzupełniają je rysunki i opis wynalazku.

Wynalazkiem może być każde rozwiązanie, niezależnie od dziedziny techniki, jeżeli nie było znane wcześniej, nie wynika w sposób oczywisty z tego, co było znane wcześniej, oraz nadaje się do zastosowania w przemyśle.

Zasadniczo wynalazki można zakwalifikować do jednej z czterech grup:

  • wytworów przestrzennych (np. urządzenia)
  • wytworów bezpostaciowych (np. kompozycja chemiczna)
  • sposobów (np. produkcji)
  • zastosowań (np. znanych substancji dla osiągnięcia określonego celu).

Patenty w branży kosmetycznej

W przypadku branży kosmetycznej spotykamy patenty z każdej z wymienionych kategorii.

Wytwory przestrzenne to między innymi urządzenia, narzędzia, aparaty lub ich części składające się z powiązanych ze sobą przestrzennie lub funkcjonalnie elementów służących realizacji określonego celu technicznego.

Przykładem takiego rozwiązania w branży kosmetycznej jest wynalazek chroniony patentem PL/EP 2330941 (Avon Products, Inc.) dotyczący Ergonomicznego aplikatora tuszu do rzęs.

Jak wskazano w opisie wynalazku: nakładanie tuszu do rzęs za pomocą konwencjonalnych aplikatorów tuszu do rzęs wymaga zazwyczaj kilkudziesięciu powtarzalnych pociągnięć i obrotów lub skrętów w celu uzyskania pożądanego wyglądu rzęs. Ze względu na sposób, w jaki konwencjonalny aplikator tuszu do rzęs jest trzymany i jak się nim manipuluje, nakładanie tuszu do rzęs może być trudnym i męczącym ćwiczeniem. Rozwiązanie tych trudności przynosi wynalazek, którym jest ergonomiczny aplikator do nakładania kompozycji kosmetycznej na rzęsy, zawierający (i) część uchwytową oraz (ii) część główkową. Opisany szczegółowo w dokumencie patentowym aplikator zaprezentowany został również na dołączonych szkicach:

aplikator

Wytwory bezpostaciowe to między innymi związki chemiczne i kompozycje mające określony skład, często precyzowany przez wskaźniki ilościowe i jakościowe czy parametry fizykochemiczne.

Przykładem takiego rozwiązania w branży kosmetycznej jest wynalazek chroniony patentem PL/EP 1765277 (Avon Products, Inc.) pod nazwą Kompozycja tuszu do rzęs.

W opisie wskazano, że w sprzedawanych tuszach do rzęs, pogrubianie i wydłużenie rzęs zazwyczaj uzyskuje się poprzez włączanie do takich produktów dużego stężenia wosków i substancji błonotwórczych. Zazwyczaj prowadzi to do trudności ze zmywaniem tuszu z rzęs, co z kolei powoduje ich uszkadzanie. Próby rozwiązania tego problemu przez stosowanie rozrzedzonych nawilżających tuszów do rzęs kończyły się niepowodzeniem, ponieważ takie produkty zazwyczaj nie dają efektu pogrubienia lub wydłużenia. Ponadto nie są one wygodne w noszeniu i łatwo plamią i rozmazują się. Jak wskazano dalej w opisie wynalazku: aby zapobiec wadom kompozycji ze stanu techniki, twórcy wynalazku opracowali kompozycję która pogrubia i/lub wydłuża […] rzęsy, ale jest łatwa do usuwania przez zmywanie. Kompozycja ta opisana w pierwszym zastrzeżeniu niezależnym przewiduje między innymi zastosowanie bazy tuszu do rzęs i środka wzmacniającego keratynę w ilości skutecznej do poprawy wyglądu estetycznego […] rzęs, na które nanosi się kompozycję tuszu do rzęs, przy czym kompozycja jest emulsją typu olej-w-wodzie i środek wzmacniający rzęsy występuje w ilości od 0,5% wagowych do 5% wagowych. Dalej w zastrzeżeniu wyliczono szereg kolejnych substancji wchodzących w skład kompozycji, w tym przede wszystkim olejów roślinnych, niekiedy z precyzyjnym określeniem ich ilości wagowych.

Sposoby z kolei są wykorzystywane na przykład w procesie produkcji. Określa się je przez zespół czynności, ewentualnie warunki i surowce, które mają zastosowanie.

Przykładem takiego rozwiązania mającego zastosowanie w branży kosmetycznej jest wynalazek chroniony patentem PL 206409 (Colgate-Palmolive Company) pod nazwą Sposób wytwarzania i napełniania wielokomorowej saszetki.

Przedmiotem tego wynalazku jest sposób wytwarzania i napełniania wielokomorowej saszetki z wylotem dozującym mającym zastosowanie na przykład w pakowaniu kosmetyków płynnych. Sposób jest szczegółowo opisany w zastrzeżeniu pierwszym patentu, w którym wskazano, że w procesie biorą udział dwie taśmy tworzące zewnętrzne ścianki opakowania oraz taśma tworząca wewnętrzną ściankę działową, a nadto wylot z dwoma kanałami dozującymi. Wskazano również kolejne etapy podawania i łączenia ww. elementów, ich uszczelniania oraz napełniania saszetki. Realizację wynalazku obrazują również dołączone szkice:

saszetka

Ostatnią kategorią są zastosowania substancji znanej w stanie techniki dla osiągnięcia nowego skutku.

Przykładem takiego rozwiązania w branży kosmetycznej jest wynalazek chroniony patentem PL/EP 1971320 (Unilever N.V.) pod nazwą Kompozycje antyperspiranta.

Jak wynika z opisu wynalazku, dotyczy on kompozycji antyperspirantów (kompozycji przeciwpotowych) oraz sposobu zmniejszania pocenia. W szczególności – zmniejszania pocenia na powierzchni ludzkiego ciała poprzez stosowanie rozpuszczalnych w wodzie, albo dyspergowalnych w wodzie, tiomerów. Stanowi to innowacyjne rozwiązanie, bowiem, jak wskazano w opisie, konwencjonalne substancje przeciwpotowo aktywne są ściągającymi solami metali, takimi jak sole glinu oraz/albo cyrkonu. Takie materiały mogą działać wyjątkowo skutecznie; jednak mogą one powodować pewne problemy, w tym możliwość podrażniania skóry. Rozwiązaniem tego problemu było zastąpienie soli metali znanymi w stanie techniki tiomerami.

Zbiór rozwiązań w branży kosmetycznej, które mogłyby podlegać ochronie patentowej, jak widać, jest znaczny. Będą to zarówno nowatorskie urządzenia i narzędzia, sposoby produkcji, w tym pakowania, czy w końcu – bodaj najważniejsze – kompozycje kosmetyczne lub – jak na przykład w przypadku kosmetyków naturalnych – nowe zastosowanie substancji występujących w przyrodzie.

Innowacyjność w Polsce

Okazuje się, że z ochrony patentowej korzystają przede wszystkim duże firmy międzynarodowe oraz przedsiębiorcy z krajów powszechnie uważanych za mające silnie innowacyjne gospodarki. Najwięcej zgłoszeń patentów w branży kosmetycznej – podobnie jak w przypadku innych branż – pochodzi z USA, Japonii, Niemiec, Francji i Wielkiej Brytanii.

Polski rynek kosmetyczny już w 2011 r. uplasował się na 6. pozycji w Europie, osiągając wartość 3,3 mld euro. Jednak Polscy przedsiębiorcy po ochronę patentową sięgają znacznie rzadziej niż choćby ich konkurenci z obszaru wspólnego rynku unijnego, o globalnych firmach nie wspominając. O ile firmy takie jak L’Oreal, Unilever czy Procter & Gamble posiadają w Polsce tysiące zgłoszeń i udzielonych patentów, o tyle polscy przedsiębiorcy, w tym liderzy branży kosmetycznej, mają ich nieporównywalnie mniej.

Tymczasem, jak donosi prasa branżowa, polski przemysł kosmetyczny nie konkuruje już tylko ceną, ale skalą inwestycji w nowoczesne linie produkcyjne i programy badawcze, a także innowacyjnością produktów wprowadzanych na rynek. Skoro tak, to polscy przedsiębiorcy albo zapominają o możliwości ochrony patentowej, albo uznają, że koszty takiej ochrony przekraczają możliwe korzyści.

Czy warto patentować?

Ochrona patentowa ogranicza się wyłącznie do terytorium kraju, w którym patent został udzielony i – co do zasady – w odniesieniu do niekiedy wąsko ustalonego w decyzji udzielającej patent zakresu . Koszt takiej ochrony, zwłaszcza jeżeli nie ma ona ograniczać się wyłącznie do polskiego rynku, jest niebagatelny. Poza oficjalnymi opłatami urzędowymi należy liczyć się z kosztami tłumaczeń, a także wynagrodzeniem wykwalifikowanych pełnomocników za wsparcie w przygotowaniu dokumentacji patentowej i reprezentację w postępowaniu rejestrowym. Niekiedy zamiast inwestowania w ochronę patentową bardziej opłacalne może okazać się przeznaczenie środków na opracowanie skutecznej strategii marketingowej, reklamę, design czy promocję marki. Pozwala to na wypromowanie nowego produktu i czerpanie korzyści dzięki wprowadzeniu takiego produktu na rynek z wyprzedzeniem konkurencji.

Niemniej jednak zawsze warto rozważać możliwość ochrony patentowej jako elementu strategii biznesowej, uwzględniając między innymi następujące fakty:

  • pozornie nieznaczne innowacje, w tym usprawnienia i ulepszenia, mogą również podlegać ochronie patentowej,
  • komercjalizacja nowego rozwiązania może polegać nie tylko na jego stosowaniu, ale także na uzyskiwaniu wynagrodzenia z tytułu udzielonych innym przedsiębiorcom licencji na korzystanie z wynalazku,
  • tylko ochrona patentowa daje realną możliwość czerpania korzyści z innowacyjności, z wyłączeniem innych podmiotów, a tym samym najpełniejszy zwrot inwestycji poczynionych w tym zakresie.

Pełna analiza biznesowo-prawnych uwarunkowań działalności może więc prowadzić do wniosku, że ochrona patentowa – pomimo związanych z nią kosztów – jest formą ochrony najbardziej optymalną.

Norbert Walasek, adwokat, praktyka własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy