dr Marcin Lemkowski

Panie Mecenasie – ile to potrwa?

Odpowiedź na to pytanie jest jednym z najtrudniejszych dla każdego prawnika praktykującego w sądzie.

Każdy, kto rozważa oddanie swojej sprawy do sądu, zwykle chciałby wiedzieć, jak długo będzie trwało zainicjowane przez niego bądź jego przeciwnika postępowanie. Dlatego pełnomocnicy niemal zawsze spotykają się z tytułowym pytaniem, które (obok równie częstego pytania o szanse na korzystny wynik) należy do najtrudniejszych dla każdego prawnika praktykującego w sądzie.

Rodzaj sprawy

Nie jest tajemnicą, że sprawy sądowe trwają długo. Wiadomo również powszechnie, że nie ma żadnych ram czasowych, które wiązałyby sądy, jeśli chodzi o maksymalny czas trwania postępowania. Niewątpliwie na długość postępowania wpływa rodzaj sprawy i jest to pierwszy czynnik, który należy wziąć pod uwagę, udzielając odpowiedzi mocodawcy.

Pełnomocnicy, którzy zajmują się trudnymi i skomplikowanymi sprawami, mają jednak w tym zakresie niełatwe zadanie, bo o ile można oszacować, choć również nie bez błędu, czas, w jakim sąd wyda nakaz zapłaty na podstawie niezapłaconej faktury, o tyle wszelkie szacunki czasochłonności postępowania w bardziej skomplikowanych sprawach są z natury obarczone bardzo dużym błędem. Tak dużym, że w zasadzie jakiekolwiek szacowanie rodzi w ogóle pytanie o jego celowość.

Jakie dowody

O długotrwałości czy coraz częściej przewlekłości postępowania przesądza zwykle zakres postępowania dowodowego. W większości procesów strony zwykle zgłaszają wnioski o przesłuchanie od kilku do kilkunastu świadków. Ponieważ większość sądów wyznacza rozprawy co trzy do sześciu miesięcy, daje to już co najmniej dwa lata na same dowody osobowe. Przyczynia się do tego również praktyka polegająca na zgłaszaniu i dopuszczaniu dowodów nieprzydatnych dla sprawy, jedynie w obawie przed negatywnymi skutkami zgłoszenia dowodu zbyt późno czy też pominięcia dowodu, który następnie sąd mógłby uznać jednak za potrzebny i przydatny.

Opinia biegłego

Jeżeli w postępowaniu zachodzi konieczność zgłoszenia dowodu z opinii biegłego, do wyżej oszacowanego czasu należy dodać co najmniej sześć miesięcy, w praktyce zwykle rok albo dużo więcej. Tyle czasu sąd potrzebuje, aby przesłać biegłemu akta, aby biegły sporządził opinię i następnie stawił się w sądzie na rozprawie i ewentualnie wydał opinię uzupełniającą. Jeśli sąd wyznaczy kolejnego biegłego, czas należy przemnożyć przez dwa.

Który sąd

Na czasochłonność wymierzania sprawiedliwości wpływa również to, do jakiego sądu sprawa ma być wniesiona. Do niedawna w praktyce można było zauważyć większą sprawność sądów okręgowych w porównaniu do sądów rejonowych, orzekających w pierwszej instancji, jednak po obniżeniu progu właściwości w sprawach gospodarczych ze 100 tys. do 75 tys. zł zróżnicowanie to obecnie maleje. Nadto prawidłowością jest, że szybciej pracują sądy w mniejszych ośrodkach niż te w wielkich aglomeracjach.

Liczy się doświadczenie

Już powyższe, bardzo ostrożne szacunki wskazują, że rzadko która sprawa kończy się w pierwszej instancji przed upływem dwóch lat. Jednocześnie niezmiernie trudno jest odpowiedzialnie oszacować, jak długo może trwać konkretne postępowanie. O ile bowiem można ocenić czasochłonność własnych czynności, o tyle nie sposób przewidzieć, jakie podejście w tym zakresie zaprezentują inni uczestnicy postępowania oraz sąd.

Dlatego też jedyne, na czym można realnie polegać przy dokonywaniu tych szacunków, jest własne doświadczenie i znajomość praktyki sądowej. Na tej podstawie warto wskazać, jak kształtuje się czasochłonność postępowań w kilku wybranych kategoriach spraw i przed konkretnie wskazanymi sądami.

  • sprawa o odszkodowanie z tytułu wadliwego zastosowania środka ochrony roślin: pierwsza instancja (Sąd Okręgowy w Świdnicy) – 1 rok i 7 miesięcy, postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne (Sąd Apelacyjny we Wrocławiu) – 1 rok i 1 miesiąc, ponowne postępowanie w pierwszej instancji – 8 miesięcy, ponowne postępowanie apelacyjne – 5 miesięcy, postępowanie kasacyjne – 1 rok i 2 miesiące; łącznie 4 lata i 11 miesięcy;
  • sprawa o naprawienie szkody wywołanej czynem niedozwolonym w postaci sprzedaży przedmiotu obciążonego zastawem rejestrowym: pierwsza instancja (Sąd Okręgowy w Szczecinie) – 2 lata i 9 miesięcy, postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne (Sąd Apelacyjny w Szczecinie) – 11 miesięcy; łącznie – 3 lata i 8 miesięcy;
  • sprawa o ustalenie tytułu prawnego do nieruchomości gruntowej: pierwsza instancja (Sąd Okręgowy w Słupsku) – 10 miesięcy, postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne – 5 miesięcy, ponowne rozpoznanie w pierwszej instancji – 9 miesięcy, ponowne postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne – 7 miesięcy, postępowanie kasacyjne – 1 rok i 9 miesięcy, kolejne postępowanie apelacyjne po uchyleniu wyroku przez Sąd Najwyższy – 5 miesięcy; łącznie: 4 lata i 9 miesięcy;
  • sprawa o uznanie umowy za bezskuteczną: pierwsza instancja (Sąd Okręgowy w Szczecinie) – 10 miesięcy, postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne (Sąd Apelacyjny w Szczecinie) – 7 miesięcy, postępowanie kasacyjne – 1 rok i 3 miesiące, ponowne postępowanie apelacyjne – 8 miesięcy; łącznie: 3 lata i 4 miesiące;
  • sprawa o naprawienie szkody wyrządzonej opóźnieniem w przewozie międzynarodowym: pierwsza instancja (Sąd Okręgowy w Poznaniu) – 4 miesiące, postępowanie międzyinstancyjne i apelacyjne – (Sąd Apelacyjny w Poznaniu zadał pytanie prawne do Sądu Najwyższego) – 1 rok i 5 miesięcy, ponowne postępowanie pierwszoinstancyjne – 1 rok i 6 miesięcy, ponowne postępowanie apelacyjne – 5 miesięcy, łącznie: 3 lata i 8 miesięcy.

Jeśli biegły, to dłużej

Powyższe zestawienie obrazuje jedynie poglądowo długotrwałość postępowania, przy czym zaznaczyć należy, że w żadnym z nich nie prowadzono dowodu z opinii biegłego, zaś sądy opierały się tylko na dowodach z dokumentów i dowodach osobowych. Żadna ze stron nie dążyła także do umyślnego przedłużenia postępowania. Sprawy, w których zgłoszono dowód z opinii biegłego, toczą się nadal w pierwszej instancji od połowy roku 2009 (sprawa o odszkodowanie przed Sądem Okręgowym w Słupsku czy przed Sądem Okręgowym w Warszawie) czy od połowy 2011 roku (sprawa o odszkodowanie przed Sądem Okręgowym w Szczecinie).

Zatem – ile to potrwa?

Nawet najbogatsze doświadczenie i znajomość praktyki sądowej nie pozwolą nigdy określić bez ryzyka błędu czasu trwania postępowania, gdyż w każdej sprawie mogą mieć miejsce różne nieprzewidziane okoliczności, przeważnie wpływające negatywnie na długość procedury. Ile wobec tego potrwa moja sprawa? Niestety – bardzo długo. Jak długo dokładnie – nie wiadomo.

dr Marcin Lemkowski, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy