Odszkodowania za bezprawną nacjonalizację można dochodzić na drodze sądowej


Sąd Najwyższy potwierdził możliwość sądowego dochodzenia odszkodowania za znacjonalizowane nieruchomości i przesądził, że bieg przedawnienia w takich sprawach zaczyna się od wydania decyzji nadzorczej, a nie od wystąpienia zdarzenia powodującego szkodę.

Uchwała SN w pełnym składzie Izby Cywilnej z 31 marca 2011 r., sygn. akt III CZP 112/10

31 marca 2011 roku Sąd Najwyższy w pełnym składzie Izby Cywilnej, po rozstrzygnięciu wniosku Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 8 stycznia 2010 r. przedstawionego przez skład siedmiu sędziów Sądu Najwyższego podjął uchwałę:

1. Do roszczeń o naprawienie szkody wyrządzonej ostateczną decyzją administracyjną wydaną przed dniem 1 września 2004 r., której nieważność lub wydanie z naruszeniem art. 156 § 1 k.p.a. stwierdzono po tym dniu, ma zastosowanie art. 160 § 1, 2, 3 i 6 k.p.a.

2. Jeżeli ostateczna wadliwa decyzja administracyjna została wydana przed dniem wejścia w życie Konstytucji, odszkodowanie przysługujące na podstawie art. 160 § 1 k.p.a. nie obejmuje korzyści utraconych wskutek jej wydania, choćby ich utrata nastąpiła po wejściu w życie Konstytucji.

To niezwykle istotna uchwała uwzględniająca i szanująca co do zasady prawa osób poszkodowanych na skutek bezprawnych działań organów państwowych. Ma ona szczególne znaczenie dla poprzednich właścicieli nieruchomości, którzy zostali nieodwracalnie pozbawieni prawa własności na skutek różnego rodzaju decyzji nacjonalizacyjnych i wywłaszczeniowych, wydawanych po II wojnie światowej. Ma to istotne znaczenie, biorąc szczególnie pod uwagę, że polski rząd po raz kolejny wstrzymał prace nad ustawą reprywatyzacyjną, zmuszając niejako poszkodowanych byłych właścicieli do dochodzenia swoich praw na drodze sądowej.

Dobrze się stało, że uchwała została podjęta w pełnym składzie Izby Cywilnej Sądu Najwyższego, co oznacza zgodnie z art. 61 § 6 ustawy o Sądzie Najwyższym, że otrzymuje ona z chwilą jej podjęcia moc zasady prawnej. Odstąpienie od zasady prawnej uchwalonej przez pełną izbę wymaga natomiast ponownego rozstrzygnięcia sprawy w drodze uchwały przez tą izbę, połączone izby lub pełny skład Sądu Najwyższego. Należy zatem oczekiwać, że sądy powszechne będą swoje orzecznictwo opierać na przedmiotowej uchwale.

Uchwała w szczególności potwierdza prawo do dochodzenia odszkodowania za bezprawną nacjonalizację na drodze sądowej oraz wyjaśnia, że roszczenia odszkodowawcze z tego tytułu przedawniają się z upływem trzech lat od wydania decyzji nadzorczej (stwierdzającej nieważność orzeczenia administracyjnego względnie jego wydanie z naruszeniem prawa). Na tym tle powstawały bowiem liczne kontrowersje z uwagi na fakt, że od 1 września 2004 roku do przedmiotowych spraw mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego, przewidujące 10-letni okres przedawnienia roszczeń od momentu nastąpienia zdarzenia wywołującego szkodę (wydanie wadliwej decyzji administracyjnej w latach 40., 50. czy 60.). Przyjęcie takiego błędnego stanowiska oznaczało, że wszelkie roszczenia przedawniły się, zanim osoby uprawnione mogły skutecznie dochodzić swoich praw przed organami administracyjnymi i sądami powszechnymi. Uchwała potwierdza, że nie mogły się przedawnić roszczenia odszkodowawcze, które jeszcze nie powstały, gdyż możliwość ich dochodzenia powstaje dopiero po decyzji nadzorczej.

Uchwała nie zasługuje jednak na aprobatę w części, w której ogranicza prawo do dochodzenia odszkodowania szkody w pełnej wysokości, pozbawiając możliwości dochodzenia odszkodowania za utracone korzyści. Należy podkreślić, że ograniczenie to dotyczy jednak jedynie takich spraw, w których ostateczna wadliwa decyzja administracyjna została wydana przed dniem wejścia w życie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z 1997 roku. Oznacza to, że naprawienia szkody wywołanej działaniem organów państwowych po wejściu w życie Konstytucji można dochodzić w pełnej wysokości.

Uchwała ta była oczekiwana przez specjalistów zajmujących się reprywatyzacją, gdyż wiele spraw sądowych było zawieszonych do czasu jej podjęcia, a część uprawnionych nie dochodziła jeszcze w ogóle swoich praw, obawiając się zarzutu przedawnienia.

Na głębszą analizę przedmiotowej uchwały musimy jednak poczekać, aż Sąd Najwyższy opublikuje jej uzasadnienie.

Krzysztof Wiktor, Zespół Reprywatyzacji kancelarii Wardyński i Wspólnicy