Od 10 czerwca 2011 r. obowiązuje środowiskowa nowelizacja Kodeksu karnego


Większa liczba czynów przeciwko środowisku będzie przestępstwem i będzie zagrożona karą wymierzaną przez sąd. W określonych przypadkach odpowiedzialność karna dotyczyć będzie również członków zarządu spółek.

Nowelizacja Kodeksu karnego związana jest z obowiązkiem implementacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/99/WE z dnia 19 listopada 2008 roku w sprawie ochrony środowiska poprzez prawo karne, zwanej dyrektywą karną. Państwa członkowskie UE, w tym Polska, miały obowiązek wprowadzić przepisy dyrektywy do 26 grudnia 2010 roku.

Ustawa z dnia 25 marca 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 94, poz. 549), ogłoszona w Dzienniku Ustaw 10 maja 2011 roku, wprowadza zmiany głównie do rozdziału XXII Kodeksu karnego, który dotyczy przestępstw przeciwko środowisku (zmiany te opisywaliśmy już w portalu, na poszczególnych etapach legislacyjnych).

Nowelizacja zaostrzyła odpowiedzialność karną za przestępstwa przeciwko środowisku. Wprawdzie wysokość kar nie uległa zmianie, ale za przestępstwo zostały uznane czyny przeciwko środowisku wcześniej niesankcjonowane odpowiedzialnością karną.

Jedną z najważniejszych zmian jest wprowadzenie kar za czyny szkodzące środowisku, które mogą zagrozić zdrowiu lub życiu choćby jednej osoby. Wcześniej odpowiedzialność karna groziła wyłącznie za spowodowanie zagrożenia życia i zdrowia wielu osób.

Przykładowo, zmieniony został art. 182 Kodeksu karnego zabraniający zanieczyszczania wody, powietrza i powierzchni ziemi substancją albo promieniowaniem jonizującym. Wcześniej kara (od 3 miesięcy do 5 lat) groziła za zanieczyszczenia, które mogły zagrozić życiu lub zdrowiu wielu osób. Obecnie kara za to przestępstwo grozi już w przypadku zanieczyszczenia, które może zagrozić życiu lub zdrowiu już choćby jednej osoby, lub spowodować istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach. Nowością natomiast jest typ kwalifikowany przestępstwa zanieczyszczenia. Otóż wyższa kara (od 6 miesięcy do 8 lat) grozi, jeżeli zanieczyszczenie związane jest z prowadzeniem instalacji. Przestępstwem (karanym pozbawieniem wolności do 3 lat) będzie również nieumyślne szkodzenie środowisku w związku z prowadzeniem zakładu.

Czy członkowie zarządów spółek będą mogli zostać pociągnięci do odpowiedzialności karnej, jeżeli z winy (umyślnej albo nieumyślnej) pracownika spółki lub innej osoby, której powierzono wykonanie określonych czynności, powstanie zanieczyszczenie mogące zagrozić życiu lub zdrowiu człowieka? Wszystko zależy od sytuacji, ale co do zasady przyjąć można, że sprawcą przestępstwa może być również osoba fizyczna, która z mocy umowy spółki, regulaminu lub innych przepisów wewnątrzkorporacyjnych reprezentuje spółkę i odpowiada za prowadzenie spraw spółki w tej dziedzinie jej działalności, w związku z którą doszło do zanieczyszczenia. Sprawcą przestępstwa byłby więc np. członek zarządu odpowiedzialny za produkcję czy za gospodarkę wodno-ściekową albo dyrektor zakładu odpowiedzialny za przestrzeganie przepisów ochrony środowiska.

Jeżeli dojdzie do zanieczyszczenia, a osoba prawna korzysta ze środowiska stosując się do standardów emisyjnych określonych w przepisach prawa oraz w pozwoleniach sektorowych lub pozwoleniu zintegrowanym, to należy w zasadzie wykluczyć możliwość popełnienia przestępstwa z art. 182 Kodeksu karnego.

Problemy może rodzić użycie w art. 182 Kodeksu karnego niedookreślonego sformułowania „istotne obniżenie”. Trudno będzie bowiem określić granicę, po której przekroczeniu zanieczyszczenie gleby lub wody istotnie obniża lub może obniżyć jakość wody lub powierzchni ziemi. Takie niedookreślenie jest wyjątkowo niepożądane, zwłaszcza w świetle zasady nulla poena sine lege certa, zgodnie z którą przepis ustanawiający odpowiedzialność karną powinien być wystarczająco precyzyjny, tak aby można było wskazać, jakie zachowanie będzie karane.

Podobny problem dotyczy również przestępstwa niewłaściwego postępowania z odpadami określonego w art. 183 Kodeksu karnego. Wcześniej karze (od 3 miesięcy do 5 lat) podlegał ten, kto wbrew przepisom składuje, usuwa, przetwarza, dokonuje odzysku, unieszkodliwia albo transportuje odpady, w tym transgraniczne, w taki sposób, że może zagrozić to życiu lub zdrowiu wielu osób. Od 10 czerwca 2011 roku tej samej karze będzie podlegał ten, kto będzie w ten sposób postępował z odpadami, mogąc narazić lub narażając przy tym życie lub zdrowie choćby jednej osoby lub mogąc spowodować (lub powodując) istotne obniżenie jakości wody, powietrza lub powierzchni ziemi lub zniszczenie w świecie roślinnym lub zwierzęcym w znacznych rozmiarach.

Ocena, czy zniszczenie jest „znacznych rozmiarów” lub czy obniżenie jakości jest „istotne”, będzie każdorazowo wymagała uwzględnienia konkretnych okoliczności sprawy.

Podobnie jak przed nowelizacją wyższe kary, od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności, grozić będą, gdy następstwem powyższych czynów będzie ciężki uszczerbek na zdrowiu człowieka. W przypadku, gdy następstwem będzie spowodowanie śmierci człowieka, kara może być jeszcze wyższa: od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Nowe przepisy dotyczące przestępstw przeciwko środowisku obowiązują od 10 czerwca 2011 roku.

Bartosz Kuraś, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy