Adam Studziński

Ochrona interesów wierzycieli przed nieuczciwymi działaniami kontrahentów

Wierzyciel dotknięty skutkami „ucieczki z majątkiem” przez dłużnika nie musi pozostać bierną ofiarą nieuczciwości.

Wierzyciele chyba od zawsze mieli problemy z nieuczciwymi dłużnikami – to jest takimi, którzy świadomie i bezprawnie dążą do uchylenia się od ciążących na nich zobowiązań. Jednak w dzisiejszych realiach, wobec „skurczenia się” świata oraz związanego z tym wzmożonego transgranicznego przepływu osób i kapitałów, względnej swobody w kreowaniu przeróżnych bytów prawnych (spółek, fundacji, funduszy, trustów itd.), mnogości dostępnych instrumentów finansowych – wierzycielom szczególnie trudno jest ustrzec się przed „ucieczką z majątkiem” swych dłużników. Obiektywnie trudno jest też ten majątek znaleźć i na czas odpowiednio zabezpieczyć, tak aby wierzyciele mogli się z niego zaspokoić. W dobie obecnego kryzysu, czy też wątłego tylko ożywienia po nim, kłopoty wierzycieli mogą być tylko częstsze.

Powszechnie znanych sposobów na wyprowadzenie w pole wierzycieli jest wiele. A jakby komuś było mało, to znajdzie w internecie oferty firm doradczych, które bez owijania w bawełnę proponują „pomoc w ucieczce przed wierzycielami”.

Skutek jest taki, że w środkach masowego przekazu i w rozmowach kuluarowych przedsiębiorcy opowiadają o sprytnych dłużnikach, którzy nic nikomu nie musieli płacić. A to pozakładali nowe spółki – na nazwiska krewnych lub przyjaciół – i przetransferowali tam swój majątek, a to obciążyli majątek, czyniąc go niezbywalnym ze względu na znaczne obniżenie jego ekonomicznej wartości i możliwej do osiągnięcia ceny na licytacji, a to wyzbyli się majątku w transakcjach nic lub niewiele mających wspólnego z zasadami gospodarności, doprowadzając do swej niewypłacalności i zostawiając wierzycieli z niczym. Nazbyt często w tych opowieściach pobrzmiewa podziw dla „pomysłowości” lub wręcz „wirtuozerii” dłużników i ledwie skrywana ironia wobec wierzycieli, którzy tak łatwo dali się wyprowadzić w pole.

Mimo to wierzyciele doświadczeni „ucieczką z majątkiem” przez dłużnika nie mogą ulegać defetyzmowi. Nieuczciwym dłużnikom o to właśnie chodzi, by zmęczyć i zniechęcić wierzycieli, prowadząc swoistą wojnę psychologiczną.

Prawda jest taka, że nieuczciwy dłużnik to szkodnik gospodarczy i destruktor życia społecznego w ogólności. Ktoś taki zasługuje często na miano nie tyle spryciarza czy wirtuoza, ile po prostu oszusta. Takiemu komuś się nie pobłaża. Tak też jego działania ocenia system prawny, który można i należy wykorzystywać w obronie słusznych interesów wierzycieli.

Wierzyciele pokrzywdzeni nieuczciwymi działaniami dłużników powinni pamiętać, że istnieje cały szereg instrumentów operacyjnych i prawnych, które mogą doprowadzić do uchylenia skutków ucieczki z majątkiem.

Wiemy z kryminałów, że nie ma zbrodni doskonałej. Pamiętajmy też o tym, że nie ma takiego nieuczciwego działania, które nie zostawiłoby po sobie śladów i dowodów świadczących o bezprawnym celu tych czynów. Fikcyjne umowy, pozorne transakcje, drenaż majątku czy sztuczne kreowanie podmiotów nie tak trudno jest rozpoznać.

Na te wszystkie działania w systemie prawnym znajdziemy antidotum w postaci odpowiednich instrumentów prawnych, które pozwolą przynajmniej ograniczyć ujemne konsekwencje takich działań dla wierzycieli.

Wpierw trzeba zazwyczaj odnaleźć i zabezpieczyć, i to szybko, dowody świadczące o rzeczywistym charakterze i celu działań nieuczciwego dłużnika. W tym celu sięgamy po tzw. instrumenty pomocnicze (operacyjne) zwalczania nieuczciwych praktyk dłużniczych:

  • wywiad detektywistyczny, krajowy i zagraniczny (w szczególności w zakresie tzw. asset investigation);
  • badanie i gromadzenie dowodów w ramach śledczej rachunkowości oraz informatyki (tzw. forensic);
  • analizę ekspertów w zakresie finansów, ekonomiki przedsiębiorstw oraz wyceny majątku;
  • weryfikację zdarzeń gospodarczych z punktu widzenia prawa podatkowego i ograniczeń regulacyjnych wynikających z przepisów prawa publicznego; w tym uruchamianie i monitoring postępowań administracyjnych służących zweryfikowaniu rzeczywistej treści i przebiegu zdarzeń gospodarczych.

Nie w każdej sprawie trzeba uruchamiać wszystkie wskazane instrumenty w pełnym ich zakresie – niemniej dobrze jest pamiętać o ich dostępności.

Instrumentarium prawne (zasadnicze) ochrony wierzycieli przed nieuczciwymi działaniami dłużników to z kolei:

  • instrumenty cywilnoprawne ochrony wierzycieli (roszczenie o nieważność umowy zdziałanej w celu pokrzywdzenia wierzycieli, skarga pauliańska, roszczenie uznania umowy za bezskuteczną, zabezpieczanie i egzekucja roszczeń w sytuacji zagrożenia ucieczką z majątkiem);
  • instrumenty karnoprawne ochrony wierzycieli – inicjowanie, prowadzenie lub monitoring postępowań karnych w zakresie przestępstw przeciwko obrotowi gospodarczemu; dochodzenie i egzekwowanie naprawienia szkody w ramach spraw karnych;
  • instrumenty „upadłościowe” – uruchamianie i prowadzenie postępowań upadłościowych lub o zakaz pełnienia funkcji członka zarządu lub prowadzenia działalności gospodarczej;
  • instrumenty „zagraniczne” – pokrewne lub przynamniej o podobnej funkcji do wyżej wymienionych instrumentów zasadniczych, które obowiązują i mogą być zastosowane w innych jurysdykcjach w związku z ochroną wierzycieli przed bezprawnymi lub nieuczciwymi działaniami dłużników.

W praktyce stosowanie instrumentów pomocniczych i prawnych powinno się odbywać jednocześnie. Bardzo ważne jest też odpowiednie skoordynowanie działań operacyjnych i prawnych.

Warto jeszcze chyba dodać, że możliwość pozyskania niezbędnych informacji lub odzyskania składników majątku dłużnika znajdujących się za granicą zależy często od możliwości skutecznego przypisania dłużnikowi popełnienia przestępstwa przeciwko wierzycielom. Dotyczy to zwłaszcza tych terytoriów, które słyną ze spółek typu offshore lub specyficznych fundacji trudniących się – mówiąc wprost – ukrywaniem majątku dłużników. Stąd instrumenty karnoprawne ochrony wierzycieli, wbrew obiegowej opinii, należy uznać za jedne z najskuteczniejszych, tyle że wymagają one ścisłej i profesjonalnej współpracy z organami ścigania w kraju i za granicą.

Pokrzywdzeni dłużnicy naprawdę nie stoją na straconej pozycji. Mają wiele możliwości skutecznego działania, muszą je tylko znać. Takim właśnie działaniom poświęcone jest najnowsze wydanie tematyczne Portalu Procesowego.

Adam Studziński, Zespół Dochodzenia Trudnych Wierzytelności kancelarii Wardyński i Wspólnicy