Magdalena Kasiarz

Nowy trend na rynku europejskim – łączenia transgraniczne spółek kapitałowych

W ostatnim roku kilka dużych korporacji postanowiło odejść od struktury holdingowej i przeprowadzić konsolidację swojego portfolio spółek z wykorzystaniem coraz popularniejszego mechanizmu, jakim jest łączenie transgraniczne spółek kapitałowych.

Co do zasady przeprowadzenie takiej konsolidacji polega na połączeniu spółek z różnych jurysdykcji wchodzących w skład tej samej grupy holdingowej, którego rezultatem jest wchłonięcie przez spółkę matkę, jako spółkę przejmującą, spółek zależnych z różnych jurysdykcji i kontynuowanie działalności w tych jurysdykcjach poprzez oddziały spółki matki (tzw. oddziały przedsiębiorcy zagranicznego). W przypadku łączenia spółek tak bezpośrednio, jak i tylko pośrednio zależnych od spółki przejmującej możliwe jest przeprowadzenie w ramach jednego planu połączenia wielu następujących po sobie łączeń, tak aby nowa struktura została wprowadzona jednocześnie. W takim przypadku rejestracja połączenia spółek niższego szczebla warunkuje łączenie spółek wyższego szczebla, a spełnienie się warunku powoduje natychmiastową możliwość rejestracji kolejnego połączenia.

Pomimo coraz większej popularności łączeń transgranicznych, przeprowadzenie procesu takiego łączenia, zwłaszcza jeśli dotyczy większej liczby spółek z różnych jurysdykcji, nie jest procesem łatwym i szybkim. Wynika to między innymi z tego, iż dyrektywa 2005/56/WE w sprawie transgranicznego łączenia się spółek kapitałowych nie wyłącza zastosowania odrębnych przepisów krajowych. W związku z powyższym plan połączenia musi czynić zadość wymogom nakładanym przez przepisy krajowe wszystkich jurysdykcji, z których pochodzą spółki uczestniczące w łączeniu, tak co do swojej treści, jak i formy. Co więcej, powyższa dyrektywa wprowadza także dodatkowe wymagania nieznane niektórym jurysdykcjom (np. w zakresie zaangażowania pracowników). Jeżeli takie dodatkowe wymogi nie zostały szczegółowo uregulowane w przepisach krajowych, zasady ich spełniania tworzone są dopiero w praktyce.

Kolejną ważną cechą łączeń transgranicznych jest dwuetapowa kontrola prawidłowości przeprowadzenia procesu łączenia. Najpierw sąd właściwy dla siedziby każdej z przejmowanych spółek bada proces połączenia ze względu na jego zgodność z prawem krajowym (co zostaje potwierdzone w wydawanym przez ten sąd zaświadczeniu o zgodności z prawem), a następnie zgodność z prawem przeprowadzenia procesu jest sprawdzana przez sąd właściwy dla siedziby spółki przejmującej, który zgodnie z przepisami obowiązującymi w jego jurysdykcji rejestruje połączenie i przesyła w tym zakresie informacje do sądów właściwych dla pozostałych spółek. Dopiero na podstawie informacji o rejestracji połączenia uzyskanej od sądu spółki przejmującej właściwe sądy krajowe wykreślają przejęte spółki z rejestru.

Ponieważ ostatni etap łączenia transgranicznego, czyli rejestracja połączenia, przebiega według przepisów prawa właściwych dla siedziby spółki przejmującej, możliwe jest skorzystanie z rozwiązań, które nie są przewidziane w polskim prawie, jak np. rejestracja połączenia z retroaktywną datą wskazaną przez wnioskodawcę.

Chociaż przeprowadzenie łączenia transgranicznego wielu spółek wymaga dużego wysiłku organizacyjnego, korporacje, które zdecydowały się na dokonanie konsolidacji zgodnie z opisanym mechanizmem, potwierdzają, że korzyści ekonomiczne, które mogą być w rezultacie osiągnięte, są tego warte.

Magdalena Kasiarz, Grupa Transakcyjna i Zespół Prawa Korporacyjnego kancelarii Wardyński i Wspólnicy