Nieskuteczne zastrzeżenie klauzuli proporcji w umowie ubezpieczenia


Sąd Najwyższy w wyroku dotyczącym odszkodowania z umowy ubezpieczenia przesądził, że nieważne jest postanowienie niekorzystne dla jednej ze stron umowy ubezpieczenia, które wprowadził ubezpieczyciel jako kontrahent o silniejszej pozycji kontraktowej, kształtujący jednostronnie ogólne warunki ubezpieczenia.

Wyrok SN z 28 maja 2019 r., II CSK 454/18

Wyrok ma istotne znaczenie z dwóch powodów. Po pierwsze, Sąd Najwyższy zakwestionował dopuszczalność zastrzeżenia przez ubezpieczyciela tzw. klauzuli proporcji. Po drugie, ubezpieczającym w omawianej sprawie była spółka kapitałowa, co oznaczało, że przepisy o klauzulach abuzywnych nie znalazły zastosowania do postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia, wśród których znalazła się klauzula proporcji.

Zasada proporcji przy niedoubezpieczeniu

Sprawa dotyczyła odszkodowania za zniszczenia powstałe w czasie pożaru. Powód jest właścicielem zespołu parkowo-pałacowego, w ramach którego prowadzono hotel i restaurację. Powód zawarł umowę ubezpieczenia od ognia i innych zdarzeń losowych znajdujących się na nieruchomości budynków, budowli, maszyn, urządzeń i wyposażenia.

Umowa przewidywała odrębne sumy ubezpieczenia dla poszczególnych kategorii mienia. Wartość ubezpieczenia wyposażenia odpowiadała kosztom zakupu lub wytworzenia rzeczy tego samego rodzaju, typu i mocy powiększonym o koszty transportu i montażu. Ubezpieczono zatem wartość odtworzeniową (tzw. wartość nową).

Dodatkowo w ogólnych warunkach ubezpieczenia znalazła się klauzula proporcji, czyli postanowienie, w którym wskazano, że jeżeli suma ubezpieczenia przedmiotu ubezpieczonego na sumy stałe (według wartości ubezpieczeniowej nowej) jest niższa od jego wartości w dniu szkody, wówczas wysokość odszkodowania zostaje pomniejszona w takim stosunku, w jakim suma ubezpieczenia tego przedmiotu pozostaje do jego wartości w dniu szkody (§ 17 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia). Zasada proporcji miała mieć zastosowanie jedynie wówczas, gdy wartość przedmiotu ubezpieczenia w dniu szkody przekroczyła 120% sumy ubezpieczenia tego przedmiotu.

Po zawarciu umowy ubezpieczenia doszło do pożaru, w wyniku którego spłonęła część budynku pałacowego, a część wyposażenia tego budynku uległa całkowitemu lub częściowemu zniszczeniu. W toku postępowania likwidacyjnego wartość odtworzeniową wyposażenia ustalono na kwotę odpowiadającą 139% sumy ubezpieczenia. W związku z tym stwierdzono niedoubezpieczenie wynoszące 28,06% i ustalono kwotę odszkodowania tak, aby w przybliżeniu odpowiadała sumie ubezpieczenia pomniejszonej w takiej proporcji, w jakiej pozostawała suma ubezpieczenia do wartości odtworzeniowej wyposażenia.

Skracając opis przebiegu postępowania w obu instancjach, ubezpieczający wniósł pozew, domagając się zasądzenia różnicy między kwotą odszkodowania ustaloną przez ubezpieczyciela a sumą ubezpieczenia. Sąd okręgowy uwzględnił powództwo, jednak sąd apelacyjny wskutek apelacji ubezpieczyciela je oddalił. Sąd apelacyjny podzielił w całości ustalenia faktyczne poczynione przez sąd pierwszej instancji, jednak odrzucił jego ocenę prawną dotyczącą niedopuszczalności stosowania zasady proporcji przy niedoubezpieczeniu.

Powód złożył skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, kwestionując wskazywane przez ubezpieczyciela naruszenie prawa materialnego, w tym art. 824 § 1 k.c. (odszkodowanie nie może być wyższe od poniesionej szkody) i art. 805 § 1 k.c. (istota umowy ubezpieczenia), także w związku z art. 3531 k.c. (swoboda umów i jej ograniczenia).

Niedopuszczalna dwuetapowa redukcja odszkodowania

Sąd Najwyższy zgodził się ze wskazanymi powyżej zarzutami. Przyjął, że co do zasady wprowadzenie do umowy ubezpieczenia zasady proporcji przy niedoubezpieczeniu może być dopuszczalne, jednak w okolicznościach niniejszej sprawy niedopuszczalny był sposób jej zastrzeżenia.

Podkreślił przy tym, że klauzula proporcji zastrzeżona w razie niedoubezpieczenia nie może prowadzić do dwuetapowej redukcji odszkodowania. Nie może być tak, że pierwszy etap polega na zredukowaniu rozmiaru szkody oraz odszkodowania do wysokości sumy ubezpieczenia, a drugi – na dalszym ich obniżeniu stosownie do proporcji sumy ubezpieczenia do wartości ubezpieczonego przedmiotu w dniu szkody. Z poczynionych w sprawie ustaleń wynikało, że tak właśnie rozumiał postanowienia OWU ubezpieczyciel i tak je zastosował w postępowaniu likwidacyjnym – choć zdaniem Sądu Najwyższego postanowienie wprowadzające zasadę proporcji nie zostało sformułowane jednoznacznie.

Sąd Najwyższy przesądził, że w okolicznościach omawianej sprawy rozwiązanie takie jest nie do zaakceptowania. Zgodnie z umową ubezpieczenia w razie prawidłowego oznaczenia sumy ubezpieczenia (zgodnego z wartością przedmiotu ubezpieczenia) ubezpieczyciel powinien być gotowy do zapłaty odszkodowania w wysokości sumy ubezpieczenia, jeżeli przedmiot ubezpieczenia uległ całkowitemu zniszczeniu (szkoda całkowita), albo w wysokości tak zbliżonej do sumy ubezpieczenia, jak zakres szkody częściowej był zbliżony do szkody całkowitej.

Skoro ubezpieczyciel z uwzględnieniem tego obowiązku oblicza składkę ubezpieczeniową, niesłusznie wprowadził dwuetapową redukcję wypłacanego odszkodowania. Rozwiązanie takie jest zdaniem sądu sprzeczne z naturą umowy ubezpieczenia, która polega na ekonomicznym powiązaniu między wysokością sumy ubezpieczenia oraz składką. Sprzeczność ta prowadzi do nieważności postanowień ogólnych warunków ubezpieczenia przewidujących, że w razie niedoubezpieczenia ubezpieczony otrzyma – niezależnie od wielkości szkody – odszkodowanie w wysokości stanowiącej taką część sumy ubezpieczenia, jaka odpowiada proporcji sumy ubezpieczenia do wartości przedmiotu ubezpieczenia (art. 58 § 1 w związku z art. 3531 k.c.). Nieważność ta nie wpływa na pozostałą treść umowy ubezpieczenia.

Co ważne, Sąd Najwyższy przypomniał też, że w dotychczasowym orzecznictwie nie wykluczono bezwzględnie dopuszczalności zastosowania reguły proporcji przy niedoubezpieczeniu. Wyrażane w nowszym orzecznictwie poglądy ograniczające taką możliwość dotyczyły postanowień zastrzeganych w stosunkach konsumenckich, do których mają zastosowanie przepisy o klauzulach niedozwolonych, albo w stosunkach między ubezpieczycielem a osobą fizyczną prowadzącą działalność gospodarczą (do których na podstawie art. 805 § 4 k.c. przepisy te mają odpowiednie zastosowanie). Wbrew twierdzeniom ubezpieczonego Sąd Najwyższy stwierdził, że brak jest wystarczającej podstawy, by uznać regułę proporcji zastrzeganą przez ubezpieczycieli za niedopuszczalną w każdym wypadku. Podkreślił przy tym, że szczególny charakter prawa ubezpieczeniowego opiera się na długiej tradycji ubezpieczeniowej oraz respektowaniu wspólnych zasad i wartości wyrażonych w wielu europejskich systemach prawnych. Sąd Najwyższy trafnie wskazał, że klauzula proporcji jest uznawana w tej tradycji jako zasada przy niedoubezpieczeniu, co znalazło wyraz między innymi w zasadach europejskiego prawa umów ubezpieczenia (art. 8:102 (2) Principles of European Insurance Contract Law).

Wnioski dla ubezpieczycieli

Sąd Najwyższy nie przesądził, że zasada proporcji wprowadzona do umowy z przedsiębiorcą jest w każdym przypadku niedopuszczalna. Wskazał natomiast, że ubezpieczyciel musi przede wszystkim wywiązać się z obowiązków informacyjnych oraz doradczych związanych z określeniem sumy ubezpieczenia. Ubezpieczyciel musi wykazać się wymaganą starannością przy wykonywaniu tych obowiązków. Tak samo musi zapewnić niezbędną jasność, zrozumiałość, jednoznaczność i przewidywalność skutków postanowienia wprowadzającego zasadę proporcji, która odnosi się do wysokości szkody, za którą ubezpieczyciel odpowiada.

dr Marta Kozłowska, adwokat, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy