Nieaktualne nazwisko nie wystarczy do skutecznego doręczenia


Nieprawidłowe doręczenie przesyłki sądowej może całkowicie zmienić losy postępowania sądowego. Pozornie trywialne uchybienie może unicestwić pewną wygraną albo przerodzić porażkę w sukces. Doręczenia wywołują wiele problemów w praktyce, czego skutkiem jest bogate orzecznictwo w tym zakresie. Najwięcej kontrowersji budzi tzw. doręczenie zastępcze polegające na tym, że dwukrotnie awizowana i faktycznie nieodebrana przed adresata przesyłka traktowana jest jako doręczona.

Problem z nazwiskiem panieńskim

W jednej z uchwał (uchwała z 16 lutego 2017 r., III CZP 105/16) Sąd Najwyższy stanął na stanowisku, że doręczenie zastępcze może być uznane za skutecznie dokonane tylko wtedy, gdy przesyłkę sądową wysłano na aktualny adres oraz gdy podano prawidłowe (aktualne) imię i nazwisko adresata. Uchwała zapadła na kanwie stanu faktycznego, w którym przesyłkę sądową zawierającą nakaz zapłaty wysłano na właściwy adres, jednak na poprzednie (panieńskie) nazwisko pozwanej.

Referendarz sądowy uznał takie doręczenie za skuteczne i nadał nakazowi zapłaty jako prawomocnemu klauzulę wykonalności, otwierającą drogę do egzekucji zasądzonej kwoty. Postanowienie o nadaniu klauzuli wykonalności zaskarżyła pozwana, podnosząc w szczególności brak prawidłowego doręczenia jej nakazu zapłaty. Na tym etapie sprawy sąd rejonowy powziął wątpliwości i skierował pytanie prawne do Sądu Najwyższego. O powadze sprawy świadczy fakt, że do postępowania przed Sądem Najwyższym przystąpił także Rzecznik Praw Obywatelskich.

Zderzenie dwóch racji

Sąd Najwyższy przyjął, że doręczenie zastępcze, stanowiące fikcję doręczenia faktycznie niedokonanego, jest instytucją, która pozostaje na granicy konstytucyjnej gwarancji prawa do sądu. Z tego względu adresatowi przesyłki trzeba stworzyć rzeczywistą możliwość jej odbioru, ściśle przestrzegając wszystkich wymagań formalnych. Jakiekolwiek uchybienie w ocenie Sądu Najwyższego powoduje nieskuteczność doręczenia. Sąd Najwyższy restrykcyjnie uznał, że niemożliwe jest posługiwanie się innymi niż aktualne imię i nazwisko oznaczeniami stron, nawet takimi, które pozwalają na ich identyfikację.

Przeciwieństwem argumentacji Sądu Najwyższego są względy praktyczne i dążenie do zapewnienia sprawności oraz skuteczności postępowania cywilnego. To one przesądziły o wprowadzeniu instytucji doręczenia zastępczego. W przeciwnym wypadku adresaci pism mogliby hamować przebieg postępowań sądowych, co ograniczałoby z kolei prawo do sądu ich przeciwników procesowych.

Nadmierny formalizm może sprzyjać nadużyciom procesowym

Za nadużycie należy uznać sytuację, w której adresat pisma, wykorzystując błahą i oczywistą pomyłkę pisarską, udaje, że nie wie, do kogo kierowane jest pismo. W takich sytuacjach prawo do sądu może być wykorzystywane jako pretekst do opóźniania czy też manipulowania wynikiem postępowań sądowych. Zbytni formalizm może być szkodliwy dla wymiaru sprawiedliwości. W takich ocenach należy jednak zachować szczególną ostrożność. Każdy przypadek wymaga odrębnej, pogłębionej analizy zaistniałych okoliczności i ich rzeczywistego znaczenia. Te same albo podobne zdarzenia faktyczne w różnych sprawach mogą być oceniane w odmienny sposób.

Agata Jóźwiak, radca prawny, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy