Dominik Wałkowski

Nie można nakazać oceny oddziaływania na środowisko bez prawidłowego screeningu

Z ostatnich wyroków sądów administracyjnych wynika, że organy administracji, nakładając obowiązek przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, działają niekiedy zbyt pochopnie.

Zgodnie z ustawą z dnia 3 października 2008 roku o udostępnianiu informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko realizacja przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko wymaga uzyskania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Jednakże o tym, czy w ramach tego postępowania będzie przeprowadzona ocena oddziaływania na środowisko, decyduje organ na podstawie informacji przedstawionych przez inwestora i po zasięgnięciu opinii innych organów. Ustalenie, czy dla danego projektu niezbędne jest przeprowadzenie takiej oceny, określa się mianem screeningu. Rozstrzygnięcie w tym zakresie nie ma charakteru dowolnego, lecz wymaga rozpatrzenia stanowisk organów opiniujących i uwzględnienia szeregu kryteriów, o których mowa w ustawie. Dotyczą one w szczególności rodzaju i charakterystyki przedsięwzięcia, jego usytuowania jak również rodzaju i skali możliwego oddziaływania. Kryteria te odpowiadają wskazówkom zawartym w Załączniku III do dyrektywy Rady z dnia 27 czerwca 1985 roku w sprawie oceny skutków wywieranych przez niektóre przedsięwzięcia publiczne i prywatne na środowisko naturalne 85/337/EWG.

W toku procedury screeningu organy administracji często z ostrożności nakazują przeprowadzenie oceny oddziaływania na środowisko. Jest to wprawdzie dowodem przezorności i przestrzegania zasady nakazującej zapobieganie powstawaniu zanieczyszczeń, jednak ostrożność nie zwalnia z obowiązku wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w wyroku z 20 stycznia 2011 roku (sygn. akt II SA/Lu 698/10) oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w wyroku z 26 stycznia 2011 roku (sygn. akt II SA/Gd 678/10) uchyliły postanowienia organów obu instancji w przedmiocie obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko właśnie ze względu na wadliwe przeprowadzenie procedury screeningu.

Oba sądy podkreśliły, że organy administracji nie wywiązały się z określonych obowiązków związanych z zebraniem i rozpatrzeniem materiału dowodowego. Warto zwrócić uwagę na zidentyfikowany katalog uchybień, gdyż błędy tego rodzaju spotyka się stosunkowo często.

Przede wszystkim sąd administracyjny zwrócił uwagę na konieczność dokładnego zbadania, czy planowane przedsięwzięcie należy do kategorii projektów określanych mianem przedsięwzięć mogących potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko. Jeśli odpowiedź jest negatywna, procedura screeningu w ogóle nie powinna być przeprowadzana.Ponadto, gdy organ kwalifikuje dane przedsięwzięcie odmiennie od inwestora, to powinien w wyczerpujący sposób wyjaśnić (opierając się na dokonanych ustaleniach faktycznych), dlaczego zajął takie stanowisko.

Sąd administracyjny zarzucił regionalnemu dyrektorowi ochrony środowiska, który wyraził swoją opinię co do konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko, że sama bliskość obszarów Natura 2000, na które przedsięwzięcie może w znaczący sposób wpłynąć, jest kwestią wtórną. W pierwszej kolejności należy bowiem zbadać, czy dany projekt jest przedsięwzięciem mogącym potencjalnie znacząco oddziaływać na środowisko, gdyż tylko wówczas regionalny dyrektor ochrony środowiska może wyrazić opinię co do konieczności przeprowadzenia oceny oddziaływania. W przypadku przedsięwzięć, które nie są przedsięwzięciami mogącymi znacząco oddziaływać na środowisko, ocena oddziaływania na obszar Natura 2000 przeprowadzana jest w innym trybie, a nie w ramach postępowania w sprawie wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach.

Opinie organu inspekcji sanitarnej i regionalnego dyrektora ochrony środowiska, których zasięga organ administracji prowadzący postępowanie w sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, nie mają charakteru wiążącego. Nie oznacza to jednak, że można je zignorować. Jeżeli uzyskane opinie są odmienne, konieczne jest wszechstronne rozpatrzenie wyrażonych w nich argumentów, tak aby uniknąć zarzutu kierowania się tylko jedną z nich.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie wskazał ponadto, że prawidłowe ustalenie obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko wymaga rozpatrzenia wszystkich kryteriów, o których mowa w ustawie. Sąd podkreślił, że organ administracji ma obowiązek szacowania stopnia wpływu przedsięwzięcia na środowisko na podstawie kompletnego materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. W przeciwnym wypadku przeprowadzona analiza nie będzie rzetelna, a ustalenie obowiązku przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko jedynie na podstawie wybranych kryteriów będzie nieprawidłowe. Na konieczność takiej wszechstronnej analizy wskazuje sam ustawodawca, który wprost nakazuje „łączne” uwzględnienie wymienionych w ustawie kryteriów.

Wynikający z Kodeksu postępowania administracyjnego obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego dotyczy wszelkich postępowań. Analizowane powyżej orzeczenia sądów wskazują, że formalizm procedur związanych z wydaniem decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach często prowadzi do niepożądanego skupienia się organów niemalże wyłącznie na aspektach proceduralnych zamiast na istocie sprawy, którą jest wnikliwe zbadanie, czy planowane przedsięwzięcie wymaga przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko.

Dominik Wałkowski, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy