Dominik Wałkowski

Nie każde zanieczyszczenie jest szkodą w środowisku

Punktem wyjścia do ustalania odpowiedzialności za zanieczyszczenie gleby lub ziemi jest ustawa o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie. Nie każde jednak zanieczyszczenie będzie powodowało odpowiedzialność na podstawie przepisów tej ustawy.

Postanowienie NSA z 20 stycznia 2012 r., II OW 97/11

Stosowanie przepisów ustawy z 13 kwietnia 2007 r. o zapobieganiu szkodom w środowisku i ich naprawie (Dz.U. Nr 75, poz. 493 ze zm.), zwanej potocznie ustawą szkodową, jest ograniczone zarówno pod względem przedmiotowym, jak i podmiotowym. Oznacza to, że zasad odpowiedzialności określonych w tej ustawie nie stosuje się do wszystkich zdarzeń, które potocznie uznaje się za szkodę ekologiczną. Ponadto nie każdy sprawca szkody będzie ponosić odpowiedzialność na podstawie tych przepisów.

O szkodzie w środowisku w rozumieniu ustawy szkodowej możemy mówić jedynie wtedy, gdy szkoda dotyczy powierzchni ziemi (polega na zanieczyszczeniu gleby lub ziemi), wód, gatunków chronionych lub chronionych siedlisk przyrodniczych. Inne szkody ekologiczne pozostaną poza zakresem ustawy.

Ponadto w przypadku szkody polegającej na zanieczyszczeniu gleby lub ziemi odpowiedzialność na podstawie ustawy powstanie tylko wtedy, gdy szkoda będzie wyrządzona przez działalność stwarzającą ryzyko szkody w środowisku. Zamknięty katalog tego typu działalności zawarty jest w ustawie. W rezultacie sprawca zanieczyszczenia, który nie prowadzi działalności określanej przez ustawę jako „działalność stwarzająca ryzyko szkody w środowisku”, nie będzie ponosił odpowiedzialności na podstawie tych przepisów. Tę właśnie zasadę podkreśla komentowane postanowienie NSA.

Podstawą do wydania przez sąd orzeczenia był wypadek, do którego doszło podczas transportu nabiału. Skutkiem wypadku był wyciek ze zbiornika paliwa substancji ropopochodnych. To zaś spowodowało zanieczyszczenie gleby i ziemi. NSA podkreślił, że stosowanie przepisów ustawy szkodowej w sprawach związanych z wypadkiem drogowym jest uzależnione od faktu, czy do zdarzenia drogowego doszło w trakcie transportu substancji niebezpiecznych i preparatów chemicznych. Zgodnie z ustawą szkodową do działalności stwarzającej ryzyko szkody w środowisku zalicza się m.in. transport substancji niebezpiecznych i mieszanin niebezpiecznych lub substancji stwarzających zagrożenie i mieszanin stwarzających zagrożenie w rozumieniu przepisów o substancjach chemicznych i ich mieszaninach, a także transport towarów niebezpiecznych w rozumieniu ustawy z 19 sierpnia 2011 r. o przewozie towarów niebezpiecznych.

Sąd wskazał, że wprawdzie doszło do wycieku substancji niebezpiecznej ze zbiornika paliwowego, który to wyciek skutkował zanieczyszczeniem gleby i ziemi, ale nie mamy w tym przypadku do czynienia z transportem substancji niebezpiecznych. Transport nabiału nie może zatem być zaliczony do kategorii działalności stwarzającej ryzyko szkody w środowisku. W rezultacie nie jest możliwe stosowanie w takim przypadku przepisów ustawy szkodowej, gdyż nie zostały spełnione przesłanki wystąpienia odpowiedzialności.

Powyższe nie oznacza jednak, że tego typu zdarzenie pozostanie poza zakresem zastosowania przepisów prawa ochrony środowiska. NSA podkreślił, że zastosowanie znajdą przepisy ogólne, w szczególności art. 362 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo ochrony środowiska, zgodnie z którym jeżeli podmiot korzystający ze środowiska negatywnie oddziałuje na środowisko, to właściwy organ ochrony środowiska może w drodze decyzji nałożyć obowiązek przywrócenia środowiska do stanu właściwego.

Dominik Wałkowski, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy