Może być trudniej o przerwanie przedawnienia


Wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, mający na celu polubowne załatwienie sprawy, stał się bardzo popularnym sposobem na przerwanie przedawnienia. Wpłynęła na to nieskomplikowana procedura oraz niska opłata sądowa. Jednak po wyrokach Sądu Najwyższego i podwyższeniu kosztów postępowania pojednawczego może już nie być tak łatwo.

Udawana próba ugodowa nie przejdzie

Postępowanie pojednawcze inicjowane wnioskiem o zawezwanie do próby ugodowej to jeden ze sposobów na polubowne załatwienie sprawy. W postępowaniu tym sąd nie bada merytorycznie praw i obowiązków stron, nie przeprowadza też dowodów. Z założenia czynności jego uczestników sprowadzają się do wypracowania ewentualnego porozumienia; uczestnicy prowadzą negocjacje poza sądem, by na posiedzeniu pojednawczym podpisać osiągniętą ugodę. Ugoda zatwierdzona przez sąd ma moc prawomocnego wyroku sądowego. Postępowanie pojednawcze niezakończone ugodą co do zasady skutkuje przerwaniem przedawnienia. Oznacza to, że po jego zakończeniu przedawnienie rozpoczyna swój bieg na nowo.

W praktyce jednak bardzo często postępowanie pojednawcze nie jest wykorzystywane do polubownego załatwienia sprawy, tylko do przerwania biegu przedawnienia roszczeń. W wielu sytuacjach wnioski o zawezwanie do próby ugodowej są składane bez rzeczywistej woli dążenia do ugody. Taka motywacja może jednak spowodować uznanie, że doszło do nadużycia prawa procesowego, co oznacza brak przerwy w przedawnieniu.

Pogląd taki wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z 27 lipca 2018 r.1 Wyszedł on z założenia, że strony postępowań sądowych mają obowiązek podejmować czynności procesowe zgodnie z dobrymi obyczajami (art. 3 k.p.c.) i nie mogą nadużywać uprawnień przyznanych im przez ustawodawcę. Zdaniem Sądu Najwyższego wniosek o zawezwanie do próby ugodowej złożony bez woli zawarcia ugody nie stanowi czynności podjętej bezpośrednio w celu dochodzenia roszczenia (art. 123 § 1 pkt 1 k.c.), tylko w celu przedłużenia możliwości jego dochodzenia. Nie spełnia on więc wymogów przewidzianych dla przerwania przedawnienia.

Jednocześnie jednak Sąd Najwyższy przyjął, że badanie celu, w jakim wniosek został złożony, powinno następować w postępowaniu pojednawczym, a nie w późniejszym procesie (postępowaniu nieprocesowym) o to samo roszczenie. Istotne jest więc, czy sąd, rozpoznając wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, potraktował go zgodnie z jego funkcją, czyli jako czynność zmierzającą do próby ugodowej.

Sąd Najwyższy przyjął, że sąd, do którego wpływa wniosek o zawezwanie do próby ugodowej, powinien zbadać go nie tylko pod kątem formalnym, ale także pod kątem dopuszczalności. Jeśli uzna, że działanie wnioskodawcy stanowi nadużycie prawa, powinien wniosek odrzucić.

Po 7 listopada 2019 r., czyli po wejściu w życie nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, takie rozstrzygnięcia mogą być częstsze. Nowelizacja wprowadza bowiem do kodeksu pojęcie nadużycia prawa procesowego – zakazu czynienia z uprawnienia procesowego użytku, dla którego to uprawnienie nie jest ustanowione.

Podwyżki opłat sądowych

Ustawodawca zapewne dostrzegł, że w praktyce postępowanie pojednawcze często nie ma nic wspólnego z zawarciem ugody i postanowił podwyższyć jego koszty. Zmiana opłat jest tak znaczna, że faktycznie może wpłynąć na ograniczenie tych tendencji.

Od 21 sierpnia 2019 r. obowiązuje podwyższona opłata sądowa od wniosku o zawezwanie do próby ugodowej. Trzeba za niego teraz zapłacić 1/5 opłaty od pozwu. Przy opłacie maksymalnej 200 000 zł będzie to zatem nawet 40 000 zł, zamiast 300 zł przewidzianych na starych zasadach. Pisaliśmy o tym w artykule „Rewolucja w opłatach sądowych”.

Można więc się spodziewać, że wiele osób zrezygnuje z prób ugodowych w postępowaniu pojednawczym i zdecyduje się od razu dochodzić roszczeń na drodze sądowej. Nowelizacja może doprowadzić do znacznego spadku liczby wniosków o zawezwanie do próby ugodowej i nawet spowodować niewykorzystywanie tej instytucji w praktyce.

Agata Jóźwiak, radca prawny, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 Wyrok Sądu Najwyższego z 27 lipca 2018 r., V CSK 384/17, OSP2019/6/56.