Justyna Zandberg-Malec

ŁKS miał prawo zaskarżyć do WSA odmowę wydania licencji na grę w ekstraklasie

Możliwość zaskarżania do sądu administracyjnego decyzji związku sportowego w sprawach licencyjnych jest zgodna z konstytucją, stwierdził Trybunał Konstytucyjny.

19 października br. Trybunał Konstytucyjny rozpoznał pytanie prawne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dotyczące sądowoadministracyjnej kontroli orzeczeń polskiego związku sportowego w sprawie udzielania licencji na dany sezon rozgrywkowy.

Komisja ds. licencji klubowych PZPN odmówiła ŁKS-owi licencji uprawniającej do uczestnictwa w rozgrywkach ekstraklasy w sezonie 2009/2010. W uzasadnieniu komisja wskazała, że klub nie spełnia warunków zawartych w podręczniku licencyjnym PZPN, a braki formalne i merytoryczne wniosku, takie jak nieprzygotowanie stadionu oraz nieudokumentowanie realizacji prognozy finansowej na sezon 2009/2010, nie zostały usunięte pomimo wezwania. Skutkiem tych orzeczeń była degradacja ŁKS-u do I Ligi.

ŁKS złożył odwołanie. Komisja odwoławcza ds. licencji klubowych zniosła zastrzeżenia dotyczące infrastruktury. Odnosząc się natomiast do kryterium finansowego stwierdziła, że klub nie przedłożył wiarygodnych dokumentów potwierdzających spełnienie warunków licencyjnych. ŁKS złożył skargę do WSA, który zwrócił się z pytaniem do Trybunału Konstytucyjnego.

Każdy polski związek sportowy działający w zakresie dyscypliny drużynowej ma obowiązek wypracować sprawne rozwiązania umożliwiające cykliczne rozpoczynanie i kończenie rozgrywek ligowych. Sąd pytający uznał, że przepis art. 6 ust. 7 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym, który wprowadza sądowoadministracyjną kontrolę orzeczeń polskiego związku sportowego dotyczących udzielenia poszczególnym klubom sportowym licencji na dany sezon rozgrywkowy, sprzeciwia się realizacji tego obowiązku. Ponieważ polski ustawodawca nie wprowadził przyspieszonego trybu rozpoznania spraw, dwuinstancyjna kontrola tego typu pozostaje nieefektywna. Nie można bowiem oczekiwać od sądów administracyjnych wydania rozstrzygnięć w terminie narzuconym ze względu na specyfikę rozgrywek ligowych, tj. zakończenia kontroli przed ściśle określonym terminem ich rozpoczęcia.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, że kwestionowany przepis jest zgodny z art. 31 ust. 1-2 i art. 184 konstytucji oraz nie jest niezgodny z art. 10 w związku z art. 173 konstytucji. W pozostałym zakresie Trybunał umorzył postępowanie.

Zdaniem Trybunału Konstytucyjnego powyższe rozwiązanie mieści się w granicach konstytucyjnej swobody ustawodawcy do określenia ustroju i właściwości sądów (art. 176 ust. 2 konstytucji). Koresponduje też z cechami administracyjnoprawnymi i publicznoprawnymi licencji, a zwłaszcza z władczą pozycją związków sportowych w stosunku do klubów oraz monopolem związków sportowych, jeżeli chodzi o przyznawanie dostępu do sportu kwalifikowanego. Ponadto realizuje prawo do sądu klubów sportowych oraz zapobiega arbitralności związków sportowych w procesie przyznawania licencji. Nie powoduje również rozpatrzenia sprawy przez sąd, którego zasady i tryb postępowania są nieadekwatne do charakteru stosunku prawnego stanowiącego przedmiot sprawy, o której mowa w art. 45 ust. 1 konstytucji.

Prawo skargi do sądu administracyjnego w sprawach licencyjnych nie może być także oceniane jako ingerencja w sferę wolności związków sportowych. Sąd administracyjny co do zasady bada jedynie legalność (zgodność z prawem) decyzji licencyjnych, a związki sportowe, podobnie jak wszystkie osoby prawne i fizyczne, mają konstytucyjny obowiązek przestrzegania prawa.