Włodzimierz Szoszuk

Ku przestrodze: nie każde naruszenie znaku renomowanego zasługuje na ochronę

Sąd może odmówić uznania za czyn nieuczciwej konkurencji zachowania spełniającego jego przesłanki, jeżeli okoliczności faktyczne wskazują, że powód przez dłuższy okres nie podejmował działań przeciwko takiemu zachowaniu. (Tak w wyroku SN z 14 października 2009 r. w sprawie V CSK 102/09.)

Renomowany producent zawieszek zapachowych do samochodów wszczął sprawę cywilną przeciwko producentowi zawieszek podobnych, zarzucając mu między innymi naruszenie praw do znaku towarowego, a także czyny nieuczciwej konkurencji. Sprawa, tocząca się ze zmiennym dla obu stron szczęściem, w rezultacie skargi kasacyjnej złożonej przez powoda została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy.

Sąd Najwyższy skargę oddalił, w uzasadnieniu jednak poczynił kilka zasadniczych uwag, które czynią ten wyrok ważnym dla właścicieli praw własności intelektualnej.

SN podkreślił, że skoro sąd II instancji przyjął, iż pozwany - wykorzystując renomę oznaczenia powoda - naruszył dobre obyczaje, czego skutkiem mogła być utrata zdolności odróżniającej, a w konsekwencji siły atrakcyjnej i wartości handlowej znaku towarowego powoda, to zagrożenie interesów powoda było oczywiste i nie wymagało udowadniania.

Z uzasadnienia wyroku SN wynika, że podjęcie działań naruszających prawo do renomowanego oznaczenia stanowi czyn nieuczciwej konkurencji w rozumieniu art. 3 ust. 1 ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji (dalej „uznk”), bez względu na ryzyko konfuzji, jeżeli tylko takie używanie może przynieść używającemu nienależną korzyść lub szkodzić odróżniającemu charakterowi lub renomie znaku wcześniejszego.

SN, przychylając się do niektórych argumentów powoda, w szczególności temu, że wykorzystanie cudzego znaku towarowego o renomowanym charakterze stanowi czyn nieuczciwej konkurencji z art. 3 uznk, oddalił jednak skargę kasacyjną, wskazując na okoliczność, że powód przez blisko 5 lat tolerował działania pozwanego, a więc pozwolił mu rozwinąć swoją działalność w przekonaniu, że nikomu ona nie zagraża.

Jest to kolejne orzeczenie, w którym SN bierze pod uwagę determinację właściciela znaku towarowego w dochodzeniu swoich praw i oddala powództwo ze względu na zbyt późne poszukiwanie ochrony, choć okres przedawnienia roszczeń nie upłynął.