Maja Pietruczna

Krówki z Milanówka bezpieczne na niemieckim rynku

Przeciętny odbiorca nie pomyli krówek od różnych producentów, nawet jeśli na wszystkich opakowaniach będzie widniał wizerunek krowy. Inne różnice pomiędzy znakami towarowymi są bowiem na tyle znaczące, że zostaną dostrzeżone przez konsumentów.

Prawie każdy zna krówki z Milanówka, które są obecne na rynku polskim od wielu lat. Wytwarzane przez różne firmy należą do najpopularniejszych polskich słodyczy.

Spór o polską krówkę powstał w 2007 roku, gdy Bogumił Sobieraj, Zakład Przemysłu Cukierniczego MILANÓWEK, zgłosił do rejestracji następujący wspólnotowy znak towarowy dla towarów w klasie 30: „(…) cukierki, wyroby cukiernicze i słodycze, a zwłaszcza cukierki, karmelki (…)”:

Milanówek 1

Powyższy znak towarowy zgłoszony zostały jako graficzny żółto-biały znak towarowy zawierający wizerunek krowy na białym tle, w czarnym konturze.

Niemiecka spółka cukiernicza Picco Food GmbH 2 września 2008 r. zgłosiła sprzeciw wobec rejestracji zgłoszonego znaku towarowego, opierając się, między innymi, na wcześniejszych graficznych znakach towarowych, zarejestrowanych w Niemczech:

Milanówek 2Wcześniejsze znaki towarowe zostały zarejestrowane między innymi dla towarów należących do klasy 30: „(…) cukierki, karmelki, zwłaszcza wytwarzane z mleka, śmietany lub masła”. Pico Food GmbH ograniczyła sprzeciw do tych towarów.

Obydwa znaki towarowe zgłoszone zostały jako graficzne czarno-białe znaki towarowe zawierające wizerunek krowy wewnątrz elipsy.

Picco Food GmbH argumentowała, że wizerunek krowy, który jest w pewnym sensie elementem opisowym, nabył charakter odróżniający wzmocniony wskutek długotrwałego używania na terytorium Niemiec. Dlatego też, w przypadku uznania rejestracji znaku późniejszego, istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia przeciętnego konsumenta w błąd co do pochodzenia towarów. Jednakże, z braku wystarczających dowodów, OHIM odrzucił twierdzenie Picco Food GmbH; zatem nie została uznana wzmocniona dystynktywność obydwu znaków towarowych.

Po rozpoznaniu wniosku, materiału dowodowego oraz argumentów obu stron Urząd Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) wydał 12 lutego 2009 roku decyzję oddalającą sprzeciw.

W toku postępowania sprzeciwowego OHIM jednoznacznie uznał, że porównywane towary są identyczne.

W przypadku znaku towarowego (1) OHIM uznał, że chociaż porównywane znaki różnią się układem, kolorem i rodzajem czcionki, obydwa składają się z pionowych pasków oraz wizerunku krowy w czarnym konturze. Uznał zatem, że podobieństwo tych znaków jest „oddalone” (remote degree of visual similarity). W warstwie fonetycznej natomiast OHIM uznał znaki za niepodobne, ponieważ znak wcześniejszy (1) jest znakiem graficznym; brak jest zatem możliwości porównania płaszczyzny fonetycznej w tym przypadku. Natomiast w warstwie koncepcyjnej OHIM stwierdził, że podobieństwo porównywanych znaków dotyczy jedynie wizerunku krowy.

Przechodząc do porównania znaku towarowego (2) ze zgłoszeniem późniejszym, OHIM uznał, że porównywane znaki mają podobne elementy, tj. napis „FUDGE CREAM” oraz wizerunek krowy widocznej z lewego profilu, umieszczony powyżej napisu. Jednakże oznaczenia te różnią się w warstwie wizualnej układem, kolorem i rodzajem czcionki. Ponadto napis „FUDGE CREAM” („krówka”) w warstwie słownej porównywanych znaków jest zbyt opisowy i, zarazem, nie ma charakteru odróżniającego. Słowa „SAHNE TOFFEE” w języku niemieckim oznaczają dokładnie „FUDGE CREAM” w języku angielskim. Biorąc zatem pod uwagę różnice w układzie, kolorze i rodzaju czcionki porównywanych znaków, ale też fakt, że znaki te przedstawiają wizerunek krowy w czarnym konturze, OHIM uznał, że charakteryzują się one „oddalonym” podobieństwem wizualnym (remote degree of visual similarity). W płaszczyźnie fonetycznej porównywane znaki podobne są jedynie w wymowie słów „CREAM FUDGE”, jednakże napisy: „SAHNE-TOFFEE-LUXURY-CREAM-FUDGE” i „MILANÓWEK-ZPC-MILANÓWEK-CREAM-FUDGE” różnią się fonetycznie. W związku z tym OHIM uznał ich, że ich fonetyczne podobieństwo jest niskie. Na sam koniec OHIM zbadał podobieństwo koncepcyjne porównywanych znaków towarowych, biorąc pod uwagę zarówno elementy słowne, jak i graficzne. Urząd stwierdził, że podobieństwo koncepcyjne porównywanych znaków dotyczy wizerunku krowy oraz słowa „CREAM”.

Ze względu na stwierdzone podobieństwo porównywanych znaków OHIM dokonał całościowej oceny, zakładając, że przeciętnym konsumentem jest osoba uważna, dostatecznie poinformowana oraz ostrożna. Urząd uznał, że brak jest prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta na terytorium właściwym, ponieważ odbiorcy tego typu towarów (wyroby cukiernicze – krówki) są osobami uważnymi, rozsądnymi i właściwie poinformowanymi; znają oni rynek wyrobów cukierniczych oraz ich producentów. Nie istnieje więc prawdopodobieństwo wprowadzenia ich w błąd co do kraju pochodzenia nabywanego towaru.

Otrzymawszy niekorzystną decyzję, Picco Food GmbH złożyła skargę do Izby Odwoławczej, która podtrzymała stanowisko OHIM. W podsumowaniu decyzji Izba Odwoławcza podkreśliła, że znaczne różnice istniejące pomiędzy porównywanymi znakami, w szczególności różnice wizualne, są wystarczające, by uniknąć prawdopodobieństwa wprowadzenia w błąd przeciętnego konsumenta na terenie Unii Europejskiej co do ich pochodzenia, nawet w przypadku, gdy towary nimi oznaczane są identyczne.

Picco Food GmbH zaskarżyła ww. decyzję do Sądu, który po przeanalizowaniu wszystkich materiałów wydał 9 kwietnia 2014 r. wyrok oddalający skargę (T-623/11). W uzasadnieniu Sąd podtrzymał stanowisko Izby Odwoławczej i podkreślił, że nawet gdyby przyjąć, że wcześniejsze znaki towarowe cechują się charakterem odróżniającym wzmocnionym używaniem na terytorium właściwym, nie istnieje prawdopodobieństwo wprowadzenia w błąd właściwego kręgu odbiorców i to pomimo identyczności rozpatrywanych towarów, ponieważ różnice pomiędzy porównywanymi znakami są na tyle znaczące, że zostaną one dostrzeżone przez konsumentów.

Zasadność omawianych rozstrzygnięć może budzić wątpliwości, w szczególności ze względu na ustalone podobieństwo pomiędzy znakami na płaszczyźnie wizualnej i, częściowo, fonetycznej oraz identyczność towarów. Zarówno OHIM, jak i Sąd, rozpatrując niniejszą sprawę, brały pod uwagę fakt, że docelowymi konsumentem są konsumenci niemieccy, a niemieckie krówki – produkowane i sprzedawane na terenie Niemiec od lat – są im dobrze znane. Z tego też względu nie zostaną oni wprowadzeni w błąd. Taki wniosek również wydaje się błędny. Im wcześniejszy znak towarowy jest lepiej znany, tym silniejsza powinna mu przysługiwać ochrona. Wypracowany – najczęściej latami – sukces rynkowy nie może szkodzić interesom uprawnionego do znaku.

Maja Pietruczna, praktyka własności intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy