Anna Prigan

Kiedy niska cena nie jest ceną rażąco niską?

Oferta wykonawcy nie zostanie odrzucona z tego powodu, że zawiera rażąco niską cenę, jeżeli zaoferowana cena nie odbiega od cen funkcjonujących w tym czasie na oznaczonym rynku.

KIO rozpoznała odwołanie (sygn. akt KIO 1236/11) dotyczące postępowania o udzielenie zamówienia publicznego prowadzonego w trybie przetargu nieograniczonego na budowę kanalizacji sanitarnej. Odwołujący zarzucił zamawiającemu m.in. naruszenie art. 90 ust. 3 ustawy Prawo zamówień publicznych (p.z.p.) poprzez zaniechanie odrzucenia ofert dwóch wykonawców z powodu rażąco niskiej ceny oraz naruszenie art. 7 ust. 1 i 3 p.z.p. i art. 89 ust. 1 pkt 4 p.z.p. poprzez dokonanie wyboru oferty wykonawcy zawierającej rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia.

Odwołujący zarzucił zamawiającemu, że przyjął oferty dwóch wykonawców bez wzywania do udzielenia wyjaśnień w trybie art. 90 ust. 1 p.z.p., pomimo iż oferta pierwszego z nich stanowiła jedynie 26,2 proc. wartości kwoty przeznaczonej na sfinansowanie zamówienia, zaś oferta drugiego zaledwie 37,16 proc. tej kwoty. W ocenie odwołującego zamawiający powinien odrzucić obie złożone oferty jako oczywiście zawierające rażąco niską cenę i wykluczyć obu wykonawców na podstawie art. 90 ust. 3 p.z.p., ponieważ niemożliwe jest wykonanie przedmiotowego zamówienia za zaoferowane ceny, nie wspominając już o jakimkolwiek zysku dla wykonawcy zamówienia. Kalkulacje odwołującego zostały sporządzone na podstawie najniższych wskaźników Sekocenbudu z bieżącego roku.

KIO oddaliła odwołanie, ponieważ w jej ocenie odwołujący nie wykazał, że ceny podane przez wykonawców oferujących najniższe ceny nie funkcjonują na rynku. Cena rażąco niska to bowiem między innymi cena odbiegająca od cen rynkowych, co powinno zostać wykazane przez odwołującego.

Zamawiający w zawiadomieniu o wyborze najkorzystniejszej oferty poinformował zresztą wykonawców, że złożone oferty zawierają dużo niższe ceny w stosunku do wyceny wartości robót, ale zamawiający nie znalazł podstaw do postawienia żadnej z ofert zarzutu rażąco niskiej ceny, uznając, że dokonana przez niego wycena wartości przedmiotu zamówienia jest zawyżona w stosunku do obowiązujących cen rynkowych.

Przedstawione w toku rozprawy przed KIO porównanie cen oferowanych w innych przetargach dotyczących takiego samego przedmiotu zamówienia, które w większości przypadków były niższe niż ceny podawane na otwarciu ofert przez zamawiającego, utwierdziło KIO w przekonaniu, że ceny zakwestionowanych ofert nie są cenami nierealnymi.

KIO wywodziła, że orzecznictwo w sprawach zamówień publicznych wskazuje na zasadę odnoszenia ceny w przypadku zarzutu rażącej niskiej ceny do wartości szacunkowej zamówienia czy ceny podawanej przez zamawiającego na otwarciu ofert. Niemniej jednak w zależności od stopnia nasilenia konkurencji na poszczególnych polach zamówień w różnych okresach czasu metoda porównywania cen oferowanych przez wykonawców w szczególności z ceną podawaną na otwarciu ofert przez zamawiającego okazuje się zawodna, czyli niemiarodajna.

Anna Prigan, Zespół Infrastruktura, Transport, Zamówienia Publiczne (PPP) kancelarii Wardyński i Wspólnicy