Dominik Wałkowski

KE proponuje rozporządzenie mające zwiększyć bezpieczeństwo eksploatacji podmorskich złóż ropy i gazu

Poszukiwaniem i wydobywaniem podmorskich złóż ropy i gazu będą mogły się zajmować tylko podmioty o odpowiednim zapleczu technicznym i finansowym, mogące pokryć koszty związane z odpowiedzialnością za ewentualne szkody w środowisku.

Ubiegłoroczna katastrofa platformy wiertniczej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej potwierdziła, że poszukiwanie i wydobywanie surowców na obszarach morskich stwarza szczególne ryzyko dla środowiska naturalnego. Konsekwencją awarii są ogromne straty w środowisku morskim, bezpowrotna utrata walorów przyrodniczych akwenu oraz wielu gatunków roślin i zwierząt, a także eliminacja niektórych sektorów gospodarki związanych z turystyką i eksploatacją terenów nadmorskich.

Katastrofa w Zatoce Meksykańskiej nie była i niestety z pewnością nie będzie jedyną katastrofą ekologiczną związaną z eksploatacją podmorskich złóż ropy naftowej i gazu. W ostatnich latach doszło też do innych uszkodzeń tego typu instalacji: wystarczy wspomnieć katastrofę Montara na morzu Timor w pobliżu Australii w 2009 roku czy też platformy Usumacinta w okolicach Meksyku w 2007 roku.

Szacuje się, że na europejskich wodach, głównie na Morzu Północnym, eksploatowanych jest ponad 1000 morskich instalacji wiertniczych. Przeprowadzone badania wykazały, że na wodach tych istnieje duże ryzyko wypadku. Zróżnicowane ustawodawstwo poszczególnych państw, brak skutecznie egzekwowanych praktyk i standardów technologicznych, a także nieefektywne ramy prawne nie sprzyjają zmniejszeniu ryzyka ekologicznego.

W ramach ustawodawstwa Unii Europejskiej wypracowano szereg rozwiązań dotyczących odpowiedzialności za szkody w środowisku, ocen oddziaływania na środowisko oraz gospodarowania odpadami (w szczególności dyrektywy 2004/35/EC, 85/337/EEC, 2008/98/EC). Mimo iż rozwiązania te są uzupełniane regulacjami prawa międzynarodowego (np. Konwencja z Espoo), to jednak nadal brakuje sektorowej regulacji przemysłu poszukiwania i wydobywania gazu i ropy naftowej na morzu.

Zgodnie z zaproponowanym 27 października projektem rozporządzenia wydając licencję na działalność związaną z poszukiwaniem i wydobywaniem gazu lub ropy trzeba będzie uwzględnić zaplecza techniczne i finansowe podmiotów zamierzających prowadzić tego typu instalacje. W szczególności istotna będzie analiza kwestii finansowych, gdyż państwa członkowskie będą zobowiązane do dokonania oceny podmiotów zamierzających prowadzić ryzykowną działalność w zakresie możliwości pokrycia kosztów w przypadku powstania odpowiedzialności za szkody w środowisku.

Projekt rozporządzenia przewiduje ponadto możliwość udziału społeczeństwa w postępowaniach w sprawie udzielenia licencji. Operatorzy instalacji będą również przed podjęciem działalności przedstawiać raporty dotyczące ryzyka i plany awaryjne.

Do działalności w zakresie eksploatacji podmorskich złóż ropy i gazu znajdą zastosowanie reguły przewidziane w dyrektywie 2004/35/WE w sprawie odpowiedzialności za środowisko w odniesieniu do zapobiegania i zaradzania szkodom wyrządzonym środowisku naturalnemu. Odpowiedzialność taką mają ponosić również osoby trzecie uczestniczące w takiej działalności na podstawie umowy z podmiotem, który uzyskał licencję.

W tym zakresie projekt rozporządzenia zawiera również propozycję zmian dyrektywy 2004/35/WE, tak aby dyrektywą tą objęto nie tylko wody terytorialne (jak to ma miejsce obecnie), lecz wszystkie wody morskie Unii Europejskiej, w tym wyłączną strefę ekonomiczną.

Zaproponowane rozwiązania mają przyczynić się do skuteczniejszego zapobiegania awariom instalacji i pozwolić na uniknięcie błędów popełnionych przy poprzednich katastrofach, kiedy to zawiodły przygotowywane plany ratunkowe.

Państwa członkowskie będą zobowiązane do sporządzania corocznych raportów dotyczących instalacji funkcjonujących w obrębie ich jurysdykcji oraz zapewnienia kontroli i nadzoru nad prowadzoną działalnością poszukiwawczą i wydobywczą. Dla naruszających wymogi prawne zostały przewidziane odpowiednio odstraszające kary.

Dominik Wałkowski, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy