Sylwia Paszek

Jakie zasady stosować w monitoringu sklepów detalicznych

Czy przedsiębiorcy mogą swobodnie stosować monitoring w obiektach handlowych, czy też jest to działanie restrykcyjnie regulowane prawem?

Stosowanie monitoringu (inaczej: CCTV od ang. closed-circuit television) w placówkach handlu detalicznego jest powszechne. Monitoring, czyli rejestrowana obserwacja zachowań konsumentów na terenie sklepu, ma na celu wykrywanie kradzieży i innych działań na szkodę detalisty, a następnie identyfikowanie i chwytanie ich sprawców. Jawność stosowania monitoringu powoduje, że do wielu potencjalnych kradzieży w ogóle nie dochodzi: niedoszli sprawcy rezygnują wobec dużego prawdopodobieństwa ich wykrycia.

Korzystanie z monitoringu na terenie placówek handlowych nie podlega żadnym konkretnym regulacjom prawnym. Można go stosować, ponieważ nie jest zakazany. Jednakże jego stosowanie i przechowywanie nagrań nasuwa pytania o zgodność tej praktyki z prawem w dwóch co najmniej aspektach.

Pierwszym z nich jest ochrona dóbr osobistych. Obserwacja konkretnej osoby za pomocą kamery, przynosząca zwykle więcej danych na temat tej osoby, np. jej sposobu zachowania lub nawyków, wkracza w jakiś sposób w jej sferę życia prywatnego. Wynik obserwacji jest rejestrowany i przechowywany w sposób, o którym decyduje posiadacz nagrania. W odczuciu wielu osób takie działanie może naruszać ich dobra osobiste, jakimi są wizerunek i prawo do życia prywatnego. Skoro prawo nie stanowi, czy stosowanie monitoringu narusza dobra osobiste, czy też ich nie narusza, rozwiązaniem korzystnym i dla sprzedawcy, i dla konsumenta wydaje się rzetelne poinformowanie, np. za pomocą tablicy informacyjnej przy wejściu, że w danej placówce stosuje się monitoring. W takiej sytuacji konsument będzie mógł samodzielnie podjąć decyzję, czy wejść, czy nie wejść do danego obiektu.

Druga wątpliwość dotyczy statusu monitoringu na gruncie przepisów o ochronie danych osobowych. Obecna regulacja nie rozstrzyga, czy dane pochodzące z monitoringu stanowią dane osobowe. Tym samym niepewne jest, czy i kiedy do danych tych należy stosować reżim ochrony danych osobowych i czy np. zbiór takich danych rejestrować w rejestrze GIODO. Ponieważ jednak ta istotna luka prawna została już rozpoznana, można zasadnie oczekiwać, że zostanie ona wypełniona właściwą regulacją.

Sylwia Paszek, zespół Life Science i Postępowań Regulacyjnych kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Tekst ukazał się 10 marca 2011 roku w Akademii prawa gospodarczego Dziennika Gazety Prawnej