Jak poprawnie opłacić pozew o naruszenie dóbr osobistych


Zgodnie z rozstrzygnięciem Sądu Najwyższego od pozwu o ochronę dóbr osobistych wnosi się opłatę stałą tylko w części dotyczącej roszczeń niemajątkowych. Można mieć wątpliwości, czy rozwiązanie to znajduje ustawowe uzasadnienie.

Spełnienie wymogów formalnych pism procesowych, takich jak uiszczenie stosownej opłaty sądowej od pozwu, jest warunkiem nadania sprawie biegu. Niestety przepisy dotyczące opłat bywają na tyle niejasne, że możliwe są ich skrajnie różne interpretacje. Przykładem jest art. 26 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (u.k.s.c.), (Dz.U. z 2005 r. Nr 167, poz. 1398 ze zm.), którego brzmienie stało się przedmiotem zagadnienia prawnego poddanego pod rozwagę powiększonego składu Sądu Najwyższego (sprawa z 16 października 2009 roku, sygn. akt III CZP 54/09).

Sąd Najwyższy rozstrzygnął wówczas, że „opłatę stałą przewidzianą w art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (Dz.U. Nr 167, poz. 1398 ze zm.) pobiera się od pozwu o ochronę dóbr osobistych w części dotyczącej roszczeń niemajątkowych”. Nie wynika to jednak z literalnego brzmienia tejże ustawy, która w odniesieniu do opłat od roszczeń o ochronę dóbr osobistych nie rozróżnia ich majątkowego bądź niemajątkowego charakteru.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, Sąd Najwyższy wskazał na konieczność odróżnienia charakteru praw (majątkowych lub niemajątkowych) od charakteru roszczeń przysługujących w sytuacji naruszenia jednej z tych kategorii. Dobra osobiste, jakkolwiek mogą mieć i coraz częściej mają charakter majątkowy (tzw. zjawisko komercjalizacji dóbr osobistych), przyjęło się klasyfikować do kategorii dóbr niemajątkowych. Z założenia chronią one bowiem wartości pozamajątkowe. Jednocześnie nie ma wątpliwości, że przy naruszeniu praw niemajątkowych możliwe jest dochodzenie roszczeń zarówno majątkowych, jak i niemajątkowych, zatem ochrona dóbr osobistych możliwa jest do uzyskania również za pomocą roszczeń stricte majątkowych (zadośćuczynienie czy zapłata określonej kwoty na wskazany cel społeczny).

Sąd Najwyższy uznał, że z kontekstu językowego art. 26 u.k.s.c. należy wywieść konieczność uiszczenia opłaty stałej wyłącznie od roszczeń niemajątkowych. Przy łącznie dochodzonych roszczeniach majątkowych należy odrębnie wyliczyć należną opłatę stosunkową. Tym samym orzeczenie eksponuje konieczność poprawnego rozpoznania charakteru samego roszczenia, bowiem to ono – nie zaś naruszone dobro – będzie determinowało wysokość opłaty sądowej.

Odpierając przewidywane zarzuty (wynikające z braku wyraźnego rozróżnienia charakteru roszczeń we wskazanym artykule), Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że wnioskowanie a contrario przy wykładni przepisów często prowadzi do błędnych wniosków.

Z samego braku zastrzeżenia w art. 26 ust. 1 pkt 3 u.k.s.c. (odmiennie niż w art. 26 ust. 2 pkt 4 i 5 u.k.s.c.), że dotyczy on wyłącznie roszczeń niemajątkowych, nie można zdaniem sądu wnioskować, jakoby przepisem tym objęto cały katalog roszczeń, bez względu na ich charakter. W opinii sądu również pkt 6 omawianego artykułu, odwołujący się do „innych praw niemajątkowych”, wskazuje intencje ustawodawcy, tj. objęcie opłatą stałą wyłącznie roszczeń niemajątkowych.

Powyższe stanowisko Sądu Najwyższego spotkało się z przekonującą krytyką doktryny1. Analiza art. 26 u.k.s.c. prowadzi bowiem do wprost przeciwnych wniosków niż wyprowadzone przez Sąd w omawianej uchwale. Skoro w ust. 1 pkt 3 wskazanego artykułu brak wyraźnego rozróżnienia co do rodzaju roszczeń, interpretacja przepisu nie powinna wprowadzać takiego rozróżnienia i zawężać zakresu zastosowania tego przepisu wyłącznie do roszczeń o charakterze niemajątkowym.

Jak wskazał jeden z glosatorów2, taka interpretacja może prowadzić do niekonstytucyjnego ograniczania prawa do sądu, gwarantowanego art. 45 ustawy zasadniczej. Konieczność wniesienia opłaty stosunkowej w części dotyczącej roszczeń majątkowych zwiększa bowiem koszt wniesienia pozwu. Szerokie zastosowanie opłat stałych zdaje się przy tym sprzyjać usprawnieniu pobierania opłat sądowych, który to postulat znalazł się w założeniach do projektu obecnie obowiązującej ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych.

Co więcej, w innych aktach prawnych (np. w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości z 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (Dz.U. nr 163, poz. 1348 ze zm.)) wyraźnie rozróżniono kwestię roszczeń majątkowych i niemajątkowych przy sprawach o ochronę dóbr osobistych, co wskazywałoby na konieczność każdorazowego wskazywania tego rozróżnienia. Takiego rozróżnienia zabrakło jednak w art. 26 ust. 1 pkt 3 u.k.s.c. Należy raczej domniemywać, że pominięcie to było świadomym aktem ustawodawcy. Wywiedzioną przez Sąd Najwyższy interpretację można zatem uznać za zbędną barierę fiskalną przy dochodzeniu roszczeń z tytułu naruszenia dóbr osobistych.

Zarzuty stawiane opisywanemu rozstrzygnięciu nie wpłyną raczej na praktykę orzeczniczą. Można się spodziewać, że omawiana uchwała stanie się wyznacznikiem dla sądów powszechnych, które najpewniej powstrzymają się od własnych interpretacji w tym zakresie. Zatem konieczność uiszczania odrębnych opłat od pozwu o ochronę dóbr osobistych, w zależności od charakteru roszczenia, można uznać za przesądzoną.

Lucyna Olewniczak, Zespół Technologie, Media, Telekomunikacja kancelarii Wardyński i Wspólnicy


1 M. Pietraszewski, Orzecznictwo Sądów Powszechnych 2010/9, str. 663 oraz T. Zembrzuski, Przegląd Sądowy, maj 2011, str. 122-130.

2 M. Pietraszewski, op.cit.