Gdzie szukać pomocy, gdy sprzedawca energii podnosi jej cenę i grozi wstrzymaniem dostaw?


Rosnące ceny energii elektrycznej nie cieszą odbiorców, ale wbrew pozorom sprawiają też spore problemy sprzedawcom. Co oczywiste sprzedawcy energii usiłują przerzucić skutki wzrostu cen rynkowych na odbiorców, nawet jeśli wiążą ich długoterminowe umowy sprzedaży energii przewidujące cenę gwarantowaną przez cały okres jej obowiązywania. W takim przypadku odbiorcy muszą poszukiwać odpowiedniej ochrony prawnej, aby zapobiegać wzrostowi kosztów, a w skrajnych wypadkach również odcięciu dostaw energii elektrycznej.

Problemy i działania sprzedawców energii

Obserwowany od początku roku dynamiczny wzrost cen energii elektrycznej wpływa na wszystkich uczestników rynku. Większość odbiorców energii zaopatrywana jest na podstawie długoterminowych umów sprzedaży energii elektrycznej, w których cena energii określona została w sposób sztywny na cały okres ich obowiązywania. Jeśli umowy te zostały zawarte w 2017 r., uzgodniona w nich cena była z pewnością znacznie niższa od obecnych cen rynkowych obserwowanych na TGE. Może to stanowić problem dla sprzedawców, którzy podjęli ryzyko rynkowe i nie zakontraktowali długoterminowych dostaw na potrzeby realizacji zawartych przez siebie umów sprzedaży. Ostatnio zdarzało się, że sprzedawcy tacy byli zmuszani do zaprzestania prowadzonej działalności, a zaopatrywani przez nich odbiorcy musieli korzystać z usług sprzedawców rezerwowych.

Oczywiście dynamiczna sytuacja rynkowa rodzi trudności w formułowaniu umów na przyszłość. Skłonić to powinno sprzedawców do ponownego przemyślenia własnej polityki kalkulowania ceny i podejmowania ryzyka związanego z nabywaniem znaczących wolumenów energii na bieżąco. W warunkach silnej konkurencji właściwa ocena ryzyka dalszego wzrostu cen jest kluczowa dla pozyskania klienta i jednoczesnego zabezpieczenia swojego interesu.

Ostatnio zdarza się też, że sprzedawcy energii chcą ingerować w warunki obowiązujących już kontraktów i zmienić wysokość umówionych już cen. Czasem sprzedawcy domagają się nawet podwyżki także ze skutkiem wstecznym – za minione już okresy umowy.

Jednostronne podwyżki i spory na tym tle

Sprzedawcy energii w wielu zawartych już umowach zabezpieczyli się na okoliczność wzrostu ceny energii. Często pojawiają się bowiem postanowienia dające sprzedawcy możliwość jednostronnej zmiany ceny energii np. w przypadku zmian odpowiednich regulacji prawnych lub też istotnej zmiany warunków rynkowych. Na tym tle powstają liczne spory, które trafiają do sądów (pisaliśmy o tym w artykule Drożejący prąd generuje spory). W dłuższej perspektywie należy spodziewać się wypowiedzi sądów co do dopuszczalności takiej jednostronnej zmiany. Być może praktyki sprzedawców energii zostaną zweryfikowane również przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Nie zawsze bowiem postanowienia umowy są precyzyjne co do tego, w jakich okolicznościach sprzedawca ma prawo podnieść cenę sprzedaży i jaki zakres zmian jest dopuszczony przez strony. Postanowienia bywają bardzo ogólne i mogą rodzić liczne wątpliwości interpretacyjne, które zgodnie z obowiązującymi zasadami powinny być wykładane na niekorzyść sprzedawców, jako autorów umów, o ile są autorami umów i ich postanowienia nie były indywidualnie negocjowane. Niemniej jednak każdy przypadek należy oceniać indywidualnie.

Pilniejszy problem odbiorców – ryzyko odcięcia prądu

Poza przesądzeniem, kto ma rację i czy podwyżka ceny jest dopuszczalna, odbiorca energii ma jednak do rozwiązania pilniejszy problem, którego konsekwencje mogą być wyjątkowo dotkliwe. Brak zapłaty za energię elektryczną po zwiększonych przez sprzedawcę stawkach może doprowadzić do wstrzymania dostaw energii elektrycznej. Sprzedawca zgodnie z polskim prawem ma takie uprawnienie w ściśle określonych wypadkach, w tym w przypadku gdy odbiorca pozostaje w zwłoce z zapłatą za pobraną energię elektryczną przez okres przekraczający 30 dni. Dla przedsiębiorców prowadzących na przykład zakłady produkcyjne odcięcie energii może mieć katastrofalne i nieodwracalne skutki. Często więc odbiorcy, działając pod presją sprzedawcy kierującego do nich wezwania do zapłaty pod rygorem wstrzymania dostaw, decydują się na dobrowolną zapłatę. Uprawnienie po stronie sprzedawcy wydaje się dawać mu pewną przewagę. Odbiorcy nie chcą bowiem ryzykować przestoju w produkcji i poważnych strat finansowych, których dochodzenie w przyszłości wydawać się może odległe i niepewne.

Odbiorca energii nie jest jednak pozbawiony ochrony prawnej i może zapobiec nieuzasadnionemu odcięciu prądu. Wymaga to jednak podjęcia odpowiednich kroków prawnych we właściwych postępowaniach. Odbiorca, któremu grozi odcięcie prądu, musi działać szybko i skutecznie, dlatego ważna jest wiedza, gdzie najlepiej szukać pomocy.

Kto nie pomoże?

Jeśli nie doszło jeszcze do odcięcia energii elektrycznej, odbiorcom nie pomoże Prezes Urzędu Regulacji Energetyki (URE). Choć w zakresie jego kompetencji znajduje się rozstrzyganie sporów w sprawie nieuzasadnionego wstrzymania dostarczania energii, to jednak – jak wynika z ostatnich rozstrzygnięć tego organu – swoje uprawnienia w tym zakresie interpretuje on w sposób ograniczony. Przyjmuje on stanowisko, zgodnie z którym w ramach przyznanych mu przez ustawodawcę kompetencji jego interwencja dopuszczalna jest dopiero, gdy odłączenie energii faktycznie już nastąpi. W ocenie organu potencjalne, przyszłe wstrzymanie dostaw energii nie jest objęte ochroną prawną udzielaną w ramach przyznanych mu uprawnień, również w przypadku, gdy sprzedawca energii wprost grozi odbiorcy takimi konsekwencjami, a ze stanu faktycznego sprawy wynika, że jego roszczenia w tym zakresie mogą być zakwestionowane (np. dochodzona przez sprzedawcę należność jest sporna).

O ile należy zgodzić się ze stanowiskiem, zgodnie z którym Prezes URE nie ma kompetencji do występowania w sprawach dotyczących wykonywania już zawartych umów sprzedaży energii (przynajmniej do czasu uchwalenia procedowanej właśnie zmiany Prawa energetycznego), to jednak można postawić tezę, że w zakresie badania kwestii wstrzymania dostaw ma on szersze uprawnienia niż tylko rozstrzyganie sporów dotyczących wstrzymania dostaw, które już miały miejsce. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na art. 8 ust. 2 Prawa energetycznego, który przyznaje Prezesowi URE uprawnienie do udzielenia swoistego zabezpieczenia w postaci określenia warunków podjęcia bądź kontynuowania dostaw energii do czasu zakończenia sporu. Ponieważ przepis przewiduje możliwość określenia zasad kontynuowania dostaw, to powinien on być interpretowany w sposób, który daje Prezesowi URE możliwość zapobieżenia wstrzymaniu dostaw.

W sytuacji zagrożenia odcięciem dostaw energii na wniosek sprzedawcy pomocy nie udzieli odbiorcy także dystrybutor energii, do którego kierowane są wnioski sprzedawców o odcięcie energii i który takie odcięcie technicznie w praktyce wykonuje. Właściwe przepisy nie przyznają bowiem dystrybutorom kompetencji do badania zasadności wniosku o odcięcie i zobowiązują ich do spełnienia żądania sprzedawcy. W takich przypadkach dystrybutorzy realizują żądanie sprzedawców, wdrażając odpowiednią procedurę zgodnie z warunkami wynikającymi z instrukcji ruchu i eksploatacji sieci. Odpowiedzialność za ewentualne bezzasadne odłączenie w takich przypadkach co do zasady spoczywa na podmiocie, który występuje z wnioskiem o wstrzymanie dostaw, a więc ewentualne ryzyko dystrybutora w tym zakresie jest ograniczone czy nawet wyłączone. Wiążące dla niego będą rozstrzygnięcia odpowiednich organów, czyli w szczególności Prezesa URE, ale te jak wskazaliśmy powyżej w praktyce wydawane są dopiero po faktycznym wstrzymaniu dostaw energii.

Jak skutecznie uniknąć odcięcia prądu?

Sprzeciwiający się jednostronnej podwyżce odbiorca energii, który chce zapobiec odcięciu prądu, powinien poszukiwać ochrony w sądach powszechnych. Szczególnie skuteczne może być złożenie prawidłowego wniosku o zabezpieczenie, w wyniku którego sąd może zakazać sprzedawcy i dystrybutorowi wstrzymania dostaw energii. Konsekwencją takiego wniosku jest pozew o ustalenie, że jednostronna zmiana umowy jest bezskuteczna. Na czas trwania procesu albo do czasu obowiązywania umowy stron interes odbiorcy będzie jednak zabezpieczony. Sporządzenie takiego wniosku wymaga jednak właściwego uzasadnienia, w którym nie powinno zabraknąć w szczególności uprawdopodobnienia roszczenia (przeanalizowania warunków łączącej strony umowy i podważenia skuteczności jej jednostronnych zmian) oraz uprawdopodobnienia interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia (wykazania, jak brak zabezpieczenia wpłynie na sytuację odbiorcy).

Agata Jóźwiak, radca prawny, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Radosław Wasiak, adwokat, praktyka transakcji i prawa korporacyjnego kancelarii Wardyński i Wspólnicy