Justyna Zandberg-Malec

Gdy kontrola UOKiK przychodzi o świcie

Zdarza się, że pracownicy, w imię źle pojętej lojalności albo w obawie o konsekwencje, nie wpuszczają kontrolerów na teren firmy albo nie udostępniają im wymaganych danych i dokumentów. To jednak może stać się przyczyną jeszcze większych problemów.

Jednym z licznych ryzyk wynikających z prawa konkurencji jest ryzyko naruszenia procedur w trakcie kontaktów z organem antymonopolowym, w tym w trakcie kontroli i przeszukania przez UOKiK. Naruszenia takie mogą polegać na opóźnianiu rozpoczęcia kontroli i przeszukania przez urzędników, nieprzekazywaniu informacji na żądanie urzędników, samowolnej ingerencji w przekazywany materiał lub informowaniu osób trzecich o rozpoczęciu kontroli.

Pracownicy, w obliczu kontroli, często próbują usuwać maile lub fragmenty maili dotyczące dyskusyjnych zachowań. Nie zdają sobie bowiem sprawy, że w obecnym stanie technologii maile takie zawsze można odzyskać, zaś próby ingerowania w zawartość systemów teleinformatycznych mogą bardzo źle wpłynąć na wiarygodność kontrolowanego przedsiębiorstwa w oczach organu antymonopolowego.

Wiele ze wspomnianych naruszeń wynika z niewiedzy pracowników, jak powinni się zachować w trakcie kontroli. Tymczasem obowiązek respektowania prawa konkurencji ciąży na każdym członku organizacji, czyli na każdym pracowniku i współpracowniku, a organizacja odpowiada za każde działanie pracownika naruszające prawo konkurencji.

Dlatego warto jest przygotować instrukcję postępowania w przypadku niezapowiedzianej kontroli (i uzyskać pisemne zobowiązanie pracowników, że będą się do niej stosować). Instrukcja taka powinna zawierać wskazówki dotyczące praw i obowiązków w trakcie kontroli. Pracownicy powinni się więc z niej dowiedzieć, że nie wolno zabraniać ani opóźniać urzędnikom wejścia do budynku czy lokalu przedsiębiorstwa, przekazywać im mylnych lub nieprawdziwych informacji, utrudniać kontroli ani informować o kontroli kogokolwiek bez wyraźnej zgody urzędników. Powinni za to zachowywać się spokojnie, sprawdzić identyfikatory urzędników, towarzyszyć kontrolującym w trakcie kontroli, zażądać obecności prawnika przy czynnościach urzędników, a na pytania odpowiadać konkretnie, bez własnych opinii czy spostrzeżeń.

Zdarza się, że pracodawcy, aby przetestować zachowanie pracowników w trakcie kontroli, organizują niezapowiedziane kontrole próbne (tzw. mock dawn raid). W roli pracowników UOKiK występują wówczas prawnicy. Próby takie są jednak mocno kontrowersyjne, gdyż nikomu nie wolno się podszywać pod funkcjonariusza publicznego.

– Procedur obowiązujących w trakcie kontroli należy ściśle przestrzegać, gdyż za ich złamanie są przewidziane surowe sankcje – mówi Sabina Famirska z Zespołu Prawa Konkurencji kancelarii Wardyński i Wspólnicy. – Niewpuszczenie kontrolerów do budynku, opóźnianie ich wejścia czy nieprzekazanie wymaganych dokumentów grozi karą do 50 mln euro. Kara ta nie jest przy tym uzależniona od wysokości przychodów osiąganych przez przedsiębiorstwo. Dodatkowo może też zostać nałożona kara na osoby upoważnione do reprezentowania przedsiębiorstwa w trakcie kontroli, w wysokości do 50-krotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, czyli do ok. 150 tysięcy złotych. Dlatego niezmiernie ważne jest przeszkolenie pracowników, zwłaszcza recepcji, działów administracji i IT, w zakresie zachowania w trakcie kontroli.