Europejski nakaz aresztowania a badanie praworządności


Dzisiaj, w czwartek 28 czerwca 2018 r., rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał opinię w sprawie pytania prejudycjalnego sądu irlandzkiego. Pytanie dotyczyło tego, czy sąd wykonujący europejski nakaz aresztowania (ENA) w stosunku do obywatela innego państwa członkowskiego UE jest zobowiązany do odroczenia wykonania tego nakazu w celu ustalenia, czy istnieją przekonujące dowody, że warunki istniejące w państwie, które wydało ten nakaz aresztowania, naruszają podstawowe prawo do rzetelnego procesu sądowego, ponieważ sam wymiar sprawiedliwości w wydającym nakaz państwie członkowskim nie jest już oparty na zasadzie praworządności.

Opinia rzecznika generalnego w sprawie z pytania prejudycjalnego sądu irlandzkiego C-216/18 PPU L.M.

Pytanie prejudycjalne zadane zostało w związku ze zmianami wprowadzonymi do polskiego systemu sądownictwa, które doprowadziły do wszczęcia przez Komisję Europejską 20 grudnia 2017 r. procedury na podstawie art. 7 ust. 1 Traktatu o UE dotyczącej ryzyka poważnego naruszenia przez Rzeczpospolitą Polską zasady praworządności (o unijnej procedurze monitorowania praworządności pisaliśmy tutaj).

Przestrzeganie europejskich standardów ochrony praw człowieka

Rzecznik generalny w swojej opinii przypomniał, że podstawą procedury wzajemnego uznawania ENA jest założenie, że postępowanie karne w państwie, które wydało nakaz, zostanie przeprowadzone zgodnie z europejskimi standardami ochrony praw człowieka (w tym przed niezawisłym i bezstronnym organem sądowym). Jeżeli założenie to zostanie obalone, wykonanie ENA traci swoje podstawy.

W tym kontekście Trybunał Sprawiedliwości UE w wyroku w sprawach połączonych C-404/15 PPU i C-569/15 PPU Aranyosi i Căldăraru orzekł w 2016 r., że jeżeli osoba, której dotyczy ENA, jest narażona na ryzyko nieludzkiego lub poniżającego traktowania, wykonanie nakazu powinno zostać odroczone.

Następnie rzecznik generalny wskazał na konieczność przeprowadzenia dwuetapowej analizy przez sąd wykonujący nakaz. Po pierwsze powinien on zbadać, czy z uwagi na nieprawidłowości w systemie sądownictwa istnieje rzeczywiste ryzyko naruszenia prawa do sądu w państwie wydającym ENA. Po drugie powinien zbadać, czy na takie ryzyko jest narażona osoba, wobec której wydano ENA.

W odniesieniu do pierwszej kwestii, w opinii rzecznika, nie można wykluczyć, że brak niezawisłych sądów może co do zasady stanowić przejaw rażącego naruszenia prawa do sądu, jednakże w konkretnej sprawie musi ono być na tyle poważne, że całkowicie podważa rzetelność procesu. Przeprowadzenie wspomnianych ustaleń należy w tej sprawie do sądu irlandzkiego, który musi oprzeć się na obiektywnych, wiarygodnych, dokładnych i aktualnych danych dotyczących nieprawidłowości w systemie sądownictwa Polski jako państwa, które wydało ENA. Sąd irlandzki może oprzeć się na wspomnianym wniosku Komisji Europejskiej dotyczącym wszczęcia wobec Polski procedury z art. 7 ust. 1 Traktatu o UE. Jednakże sąd ten musi zwrócić się do wydającego nakaz polskiego organu sądowego o przekazanie mu niezbędnych informacji uzupełniających dotyczących zmian ustawodawczych, które miały miejsce po dacie sporządzenia dokumentów, na podstawie których stwierdził istnienie ryzyka naruszenia prawa do sądu.

W odniesieniu do drugiej kwestii osoba, wobec której wydano ENA, powinna wykazać przed sądem irlandzkim, że istnieją poważne i uzasadnione powody, by domniemywać, że w państwie wydającym nakaz wystąpi ryzyko rażącego naruszenia prawa do rozpatrzenia jej sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd. W tym zakresie sąd irlandzki powinien również wystąpić do sądu wydającego nakaz o przekazanie mu wszelkich niezbędnych informacji dotyczących szczególnych okoliczności związanych z osobą, której dotyczy ENA, lub z charakterem przestępstwa, za którego popełnienie jest ona ścigana albo została skazana.

Brak niezawisłości sądów jako przejaw rażącego naruszenia prawa do sądu

Rzecznik generalny przedstawił również w swojej opinii orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) dotyczące braku niezawisłości sądów jako przejawu rażącego naruszenia prawa do sądu.

W tym kontekście rzecznik zwrócił uwagę na wyrok z lutego br. w sprawie C-64/16 Associação Sindical dos Juízes Portugueses. W wyroku tym Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że zachowanie niezawisłości sądów krajowych jest kwestią fundamentalną oraz że gwarancja niezawisłości jest integralnym elementem sądzenia. Niezawisłość rozumiana jest przez Trybunał Sprawiedliwości UE jako wypełnianie zadań autonomicznie, bez podległości służbowej lub innego podporządkowania i bez otrzymywania nakazów i wytycznych z jakiegokolwiek źródła. W pojęciu tym mieści się również zapewnienie ochrony przed ingerencją i naciskami zewnętrznymi mogącymi zagrozić niezależności osądu i wpływać na rozstrzygnięcia, a jedną z gwarancji tego stanu jest nieusuwalność członków danego organu.

W wyrokach w sprawach Al-Nashiri przeciwko Polsce (2014) oraz Al-Nashiri przeciwko Rumunii (2018) ETPCz stwierdził istnienie rzeczywistego ryzyka rażącego naruszenia prawa do sądu między innymi z uwagi na to, że komisja wojskowa mająca siedzibę w bazie wojskowej w zatoce Guantánamo nie była ani niezawisła, ani bezstronna i w związku z tym nie można było uznać jej za „sąd” w rozumieniu art. 6 ust. 1 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.

Rzecznik potwierdził, że brak niezawisłości i bezstronności sądu może być traktowany jako przejaw rażącego naruszenia prawa do sądu tylko wówczas, gdy jest on na tyle poważny, że całkowicie unicestwia rzetelność procesu. Tymczasem, jak zauważył ETPCz w wyroku w sprawie Othman (Abu Qatada) przeciwko Zjednoczonemu Królestwu (2012), istnieje fundamentalna różnica między dopuszczeniem materiału dowodowego uzyskanego przy użyciu tortur, czego dotyczyła tamta sprawa, a naruszeniami art. 6 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka spowodowanymi przykładowo składem orzekającym.

Co ciekawe rzecznik generalny zauważył, że wyroki w sprawach Al-Nashiri przeciwko PolsceAl Nashiri przeciwko Rumunii są do tej pory jedynymi wyrokami, w których ETPCz stwierdził naruszenie art. 6 EKPC między innymi ze względu na brak niezawisłych i bezstronnych sądów w państwie przeznaczenia, w odniesieniu do sądów szczególnych, właściwych w sprawach terroryzmu, w których skład wchodzą wyłącznie członkowie sił zbrojnych.

Skutki postępowania w sprawie L.M. w odniesieniu do stosowania ENA wobec Polski

Należy również zauważyć, że rzecznik generalny wskazał na różnice, jakie w jego ocenie istnieją pomiędzy toczącym się przeciwko Polsce postępowaniem z art. 7 Traktatu o UE oraz postępowaniem w dotyczącej ENA sprawie L.M. zawisłej przed TSUE.

W jego ocenie przedmiotem analizy w tym pierwszym postępowaniu jest naruszenie zasady praworządności, co w przypadku stwierdzenia wystąpienia takiego ryzyka przez Radę może doprowadzić ostatecznie do zawieszenia stosowania decyzji ramowej w sprawie ENA względem Polski.

Tymczasem w postępowaniu przed Trybunałem Sprawiedliwości UE przedmiotem badania jest ryzyko naruszenia prawa do rzetelnego procesu sądowego. Jeżeli badanie wykaże takie naruszenie (zgodnie z dwoma etapami analizy omówionymi powyżej), to wykonanie nakazu zostanie odroczone w danej sprawie, jednakże stosowanie ENA względem Polski nie zostanie zawieszone.

Należy pamiętać, że opinia rzecznika generalnego nie wiąże Trybunału Sprawiedliwości UE, jednakże w większości przypadków orzeczenie Trybunału nie odbiega znacząco od opinii rzecznika. Wydaje się jednak, że stanowisko rzecznika wskazujące na konieczność badania każdego wniosku w ramach ENA indywidualnie, w kontekście zapewnienia realizacji prawa do sądu, jest bardzo przekonujące i wydaje się mało prawdopodobne, by rozstrzygnięcie Trybunału w sprawie L.M. objęło także kwestię przestrzegania praworządności w Polsce.

Agnieszka Kraińska, radca prawny, praktyka prawa europejskiego kancelarii Wardyński i Wspólnicy