ETPC o bezstronności sędziego w postępowaniu odwoławczym


Jednym z praw przewidzianych Konwencją o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (EKPC) jest wyrażone w treści art. 6 prawo do rzetelnego procesu sądowego. W tym też przepisie wskazuje się między innymi, że sąd rozpatrujący sprawę powinien być bezstronny. Bezstronność ta postrzegana jest jako gwarancja rządów prawa oraz zaufania do sądów w społeczeństwie demokratycznym.

Wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 10 stycznia 2017 roku, sprawa Korzeniak przeciwko Polsce, skarga nr 56134/08

Europejski Trybunał Praw Człowieka (dalej: Trybunał) w swoim wyroku w sprawie Korzeniak przeciwko Polsce oceniał, nie po raz pierwszy zresztą, naruszenie art. 6 EKPC w odniesieniu do bezstronności sądu. Orzeczenie to zasługuje na szczególne zainteresowanie, bowiem załączono do niego istotne zdanie odrębne polskiego sędziego, który zwrócił uwagę na problemy powodowane praktyką przyjętą przez Trybunał.

Przedmiot skargi

Skarżący wystąpił z powództwem cywilnym o zapłatę przeciwko swojemu byłemu pracodawcy w związku z pracą, którą świadczył na terenie Niemiec. Twierdził, że otrzymywana przez niego stawka wynagrodzenia winna być wyższa na podstawie zapisów Umowy między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Republiki Federalnej Niemiec o oddelegowaniu pracowników polskich przedsiębiorstw do realizacji umów o dzieło (Dz. U. z 1994 r. Nr 98, poz. 474).

Omawiana sprawa rozpatrywana była przez sąd okręgowy, sad apelacyjny oraz Sąd Najwyższy. W wydaniu dwóch orzeczeń brał udział ten sam sędzia (początkowo jako sędzia sądu apelacyjnego, a na późniejszym etapie – na skutek awansu – jako sędzia Sądu Najwyższego).

W powyższych okolicznościach skarżący zdecydował o wniesieniu skargi do Trybunału, w której podniósł, że jego sprawa nie została rozpatrzona przez bezstronny sąd. Trybunał, pomimo argumentów wysuwanych przez rząd polski, zdecydował o dopuszczalności skargi, jako że Konwencja przewiduje obowiązek wyczerpania jedynie tych środków krajowych, które są dostępne i wystarczające do zapewnienia zadośćuczynienia do zarzucanych naruszeń.

Ocena bezstronności sądu

Jak Trybunał podkreślił w swoim wyroku, badanie wymogu bezstronności sądu powinno być przeprowadzane każdorazowo na podstawie indywidualnego przypadku i w związku z okolicznościami danej sprawy. Podanie w wątpliwość bezstronności sędziego uczestniczącego w różnych etapach danej sprawy cywilnej jest możliwe wyłącznie wskutek wykazania bliskiego związku pomiędzy kwestiami rozstrzyganymi w różnych fazach postępowania.

Aby ustalić, czy zachowano bezstronność, Trybunał stosuje dwa rodzaje testów: subiektywny oraz obiektywny. Ujęcie subiektywne obejmuje próbę stwierdzenia osobistego przekonania lub interesu danego sędziego w danej sprawie. Podejście obiektywne polega z kolei na ustaleniu, czy całkiem niezależnie od indywidualnego zachowania któregokolwiek z członków tego składu, istnieją sprawdzalne fakty, które mogą wzbudzić wątpliwości co do jego bezstronności. Trybunał zaznaczał wielokrotnie w swoim orzecznictwie, że osobista bezstronność sędziego, ustalana na podstawie subiektywnego testu, jest domniemana tak długo, aż nie zostanie podniesiony dowód przeciwny. Zatem ustalenie bezstronności sędziego w oparciu o test subiektywny jest nadzwyczaj trudne. Z tego też powodu Trybunał znacznie częściej skupia się na przeprowadzeniu testu obiektywnego.

W omawianej sprawie Trybunał ocenił, że okoliczności badane przez sąd apelacyjny oraz Sąd Najwyższy, w których składach zasiadał ten sam sędzia, pozostają w związku. Sąd apelacyjny w swoim uzasadnieniu potwierdził stanowisko sądu pierwszej instancji co do istoty sprawy, choć konkluzja ta była ogólna i bez związku z rozpatrywaną sprawą. Następnie Sąd Najwyższy powtórzył taką samą ocenę prawną rozważanego zagadnienia. W opinii Trybunału przedstawione wyżej przesłanki były wystarczające, by uznać wątpliwości skarżącego co do bezstronności sędziego za obiektywnie uzasadnione.

Zdanie odrębne do wyroku ETPC

Polski sędzia zasiadający w składzie Trybunału, który wydał omawiany wyrok, załączył do orzeczenia swoje zdanie odrębne. W jego opinii samo współistnienie istotnych kwestii, stanowiących komplementarne aspekty tej samej sprawy, nie jest wystarczające; konieczne jest ustalenie bliższego niż to powiązania. Jak dostrzegł, indywidualne podejście Trybunału oraz brak ogólnych zasad oceny takiego powiązania są problematyczne i prowadzą do spadku pewności prawnej. W ten sposób powstaje niejako kolizja między prawem do rzetelnego procesu a zasadą pewności prawnej. Sędzia zaproponował wobec tego stosowanie dwóch kryteriów – tożsamości sprawy oraz odrębności etapów postępowania. Tożsamość sprawy oznacza, że ten sam sędzia dwukrotnie podejmuje decyzję dotyczącą […] tego samego sporu prawnego opartego na tych samych roszczeniach. Natomiast odrębność etapów postępowania tłumaczy się w ten sposób, że sędzia nie powinien rozpoznawać tej samej sprawy na różnych etapach postępowania.

Analiza treści uzasadnienia omawianego wyroku oraz zdania odrębnego pozwala zauważyć schemat postępowania Trybunału, który dla oceny poszczególnych sytuacji stosuje test subiektywny i obiektywny. Jednak w związku z wątpliwościami wyrażonymi przez polskiego sędziego w zdaniu odrębnym należy zastanowić się, czy takie postępowanie nie wymaga uszczegółowienia i ustanowienia bardziej konkretnych zasad, by wyważyć dwa dobra i – poza ochroną niezmiernie ważnego prawa do rzetelnego procesu – urzeczywistniać również zasadę pewności prawnej.

Zagadnienie bezstronności sędziego było wielokrotnie analizowane przez Sąd Najwyższy na gruncie krajowym w związku z art. 48 k.p.c., wskutek czego dość bogate orzecznictwo pozwala osiągnąć większą pewność co do rozstrzygnięcia podnoszonego wątku. Jednak przeniesienie sprawy na poziom rozwiązań międzynarodowych zwiększa stopień niepewności. Jeśli Trybunał uwzględni skargę i stwierdzi naruszenie prawa, wyrok taki staje się podstawą do wznowienia postępowania krajowego. Jest tak zarówno w procedurze sądowoadministracyjnej (art. 272 § 3 p.p.s.a.), karnej (art. 540 § 3 k.p.k.), jak i w cywilnej (w tym wypadku brak konkretnego przepisu, ale za taką możliwością przemawia orzecznictwo). Zatem wniesienie skargi do Trybunału stosującego opisany test nie tylko zwiększa wątpliwości co do ostatecznego rozstrzygnięcia sądu, ale może też przedłużać rozpoznanie sprawy w kraju.

Joanna Duda, praktyka postępowań sądowych i arbitrażowych kancelarii Wardyński i Wspólnicy