Mateusz Sokorski, Karol Czuryszkiewicz

Działalność prosumencka w kontekście projektu ustawy o OZE

Dyskusje o opłacalności działalności prosumenckiej, optymalnej cenie nadwyżek energii elektrycznej produkowanej w mikroźródłach OZE i odsprzedawanej do sieci oraz optymalnym sposobie rozliczania energii wprowadzonej do sieci i pobranej z sieci.

15 maja 2014 r. w siedzibie redakcji tygodnika „Polityka” odbyła się debata pod tytułem „Prosument – sieć i rozliczenia – Net Metering”. Moderatorem konferencji była Marina Coey – Prezes Zarządu spółki Procesy Inwestycyjne sp. z o.o.

W debacie udział wzięli: Janusz Pilitowski (Dyrektor Departamentu Energii Odnawialnej w Ministerstwie Gospodarki), Edward Słoma (zastępca Dyrektora Departamentu Energii Odnawialnej w Ministerstwie Gospodarki), Mariusz Klimczak (Prezes Banku Ochrony Środowiska), Robert Stelmaszczyk (Prezes PTPiREE oraz RWE Stoen Operator), Bożena Wróblewska (Kierownik Działu Innowacji w Spółce Gaspol S.A.), Maciej Sokołowski, (Kancelaria Prawna Maciej Panfil i Partnerzy), Krzysztof Żmijewski (Sekretarz Generalny Społecznej Rady ds. Rozwoju Gospodarki Niskoemisyjnej).

W trakcie debaty poruszono problematykę dotyczącą przede wszystkim działalności prosumenckiej według projektu ustawy o OZE, pożądanego kierunku badań nad rozwojem energii prosumenckiej, opłacalności działalności prosumenckiej, optymalnej ceny nadwyżek energii elektrycznej produkowanej w mikroźródłach OZE i odsprzedawanej do sieci oraz optymalnego sposobu rozliczania energii wprowadzonej do sieci i pobranej z sieci.

Janusz Pilitowski przedstawił zarys działalności prosumenckiej według projektu ustawy o OZE. Według aktualnej wersji projektu ustawy (v. 6.4) „wytwórca energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii w mikroinstalacji, będący osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej w rozumieniu ustawy z dnia 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej, który wytwarza energię elektryczną w celu jej zużycia na własne potrzeby, może sprzedać niewykorzystaną energię elektryczną wytworzoną przez niego w mikroinstalacji i wprowadzoną do sieci dystrybucyjnej”. Do ustawy zostaną wprowadzone też dwie definicje instalacji, tj. pojęcie mikroinstalacji (o łącznej mocy zainstalowanej nie większej niż 40 kW) oraz małej instalacji (o łącznej mocy zainstalowanej nie większej niż 200 kW). Dyrektor Departamentu Energetyki zapowiedział, że zgodnie z projektem ustawy o OZE istniał będzie obowiązek zakupu energii elektrycznej wytworzonej przez prosumenta po wartości 80% ceny osiąganej na rynku konkurencyjnym w roku poprzednim. Zostanie też wprowadzony 6-miesięczny preferencyjny okres rozliczeniowy dla prosumentów. Dodatkowo prosument ma być zwolniony z kosztów przyłączenia instalacji do sieci jak również z konieczności ponoszenia kosztów instalacji układu zabezpieczającego oraz pomiarowo-rozliczeniowego. Dyrektor Departamentu Energetyki zapowiedział także uproszczenia dla prosumentów w procedurze przyłączenia do sieci, polegające na powstaniu obowiązku przyłączenia odbiorcy końcowego po przedstawieniu warunków przyłączenia w formie zgłoszenia, a także wprowadzenia zmian w prawie budowlanym mających na celu uproszczenie procesu inwestycyjnego.

Janusz Pilitowski poinformował, że kierunek badań nad rozwojem energii prosumenckiej w Ministerstwie Gospodarki będzie polegał na:

  • zmniejszeniu kosztów jednostkowych i poprawie efektywności mikroźródeł,
  • usprawnieniu metody bilansowania mikrogeneracji OZE,
  • integracji mikroenergetyki z energetyką zawodową.

Mariusz Klimczak kładł duży nacisk na właściwy dobór mocy i wydajności instalacji. Według Prezesa BOŚ najbardziej opłacalnym rozwiązaniem jest produkcja energii elektrycznej tylko na własne potrzeby. Podkreślał, że w przypadku zainstalowania instalacji o dużej mocy z zamiarem odsprzedania niezużytej energii do sieci koszty takiej instalacji ostatecznie przewyższą zysk ze sprzedaży. Dlatego w jego ocenie najbardziej opłacalną inwestycją są instalacje produkujące energię wystarczającą na potrzeby prosumenta. Wtedy koszty instalacji i eksploatacji zostaną pokryte przez zysk (zaoszczędzenie) wypracowane przez zużycie energii elektrycznej na własne potrzeby.

Robert Stelmaszczyk przekonywał, że rozliczanie energii elektrycznej wytworzonej przez prosumentów w 6-miesięcznym okresie rozliczeniowym spowoduje zaniechanie rozliczeń w czasie rzeczywistym i wzrost kosztów utrzymania sieci. Co więcej spowoduje przeniesienie na pozostałych odbiorców kosztów stałych systemu, wzrost stawek dystrybucyjnych i zwiększenie kosztów rynku mocy. W jego ocenie z powyższych powodów 6-miesięczny sposób rozliczania po krótkim okresie boomu musiałby zostać ograniczony lub wycofany.

Krzysztof Żmijewski postulował zmiany w definicji prosumenta w ustawie o OZE. Jego zdaniem pojęcie prosumenta powinno obejmować obok osób nieprowadzących działalności gospodarczej także prosumentów zbiorowych (np. spółdzielnie energetyczne) oraz osoby prowadzące działalność gospodarczą. Co więcej definicja prosumenta powinna obejmować wyłącznie osoby produkujące energię elektryczną na własne potrzeby.

Maciej Sokołowski argumentował z kolei, że idea prosumenta nie jest związana ze sprzedażą energii elektrycznej, lecz z wytwarzaniem jej na własne potrzeby, a więc definicja prosumenta w ustawie o OZE powinna obejmować tylko działalność związaną z wytwarzaniem energii we własnym zakresie.

Odmiennego zdania była natomiast Bożena Wróblewska, Kierownik Działu Innowacji w Spółce Gaspol S.A. Jej zdaniem obowiązek zakupu energii elektrycznej powinien być ustalony na poziomie 100% zamiast 80% ceny. Ponadto w jej ocenie Polska w przeciwieństwie do swoich sąsiadów nie posiada infrastruktury dostosowanej do energetyki rozproszonej. Jej zdaniem sieci przesyłowe wymagają więc gruntownej modernizacji.

Podsumowując debatę, można dojść do następujących wniosków:

  • istnieje potrzeba zmiany definicji prosumenta w ustawie o OZE,
  • nie ma zgody co do ceny, za którą sprzedawcy energii elektrycznej będą mieli obowiązek zakupu energii wytworzonej przez prosumentów,
  • polska infrastruktura przesyłowa wymaga dostosowania do realiów energetyki rozproszonej,
  • istnieją zagrożenia wynikające z przyjęcia 6-miesięcznego okresu rozliczeniowego.

Mateusz Sokorski, Karol Czuryszkiewicz, doradztwo dla sektora energetycznego kancelarii Wardyński i Wspólnicy