Łukasz Lasek

Do dentysty nie chodzi się po to, by słuchać muzyki (ale do hotelu już owszem)

Odtwarzanie fonogramów w pokojach hotelowych jest publicznym udostępnianiem, a więc trzeba uiścić wynagrodzenie z tego tytułu. W gabinecie stomatologicznym do publicznego udostępniania nie dochodzi, więc dentysta płacić nie musi.

Wyroki Trybunału z 15 marca 2012 r. C-135/10 w sprawie SCF Consorzio Fonografici przeciwko Marcowi Del Corso oraz C-162/10 w sprawie Phonographic Performance (Ireland) Limited przeciwko Irlandii i Attorney General

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w dniu 15 marca 2012 r. wydał dwa orzeczenia istotne z perspektywy prawa autorskiego. Wyroki w sprawach C-135/10 SCF i C-162/10 Phonographic Performance dotyczą przede wszystkim publicznego odtwarzania fonogramów oraz obowiązku uiszczania z tego tytułu godziwego wynagrodzenia pobieranego przez organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Orzeczenia te rzucają nowe światło na dotychczasowe orzecznictwo Trybunału w tej kwestii i pozwalają sformułować precyzyjniejsze kryteria oceny, czy publiczne odtwarzanie fonogramów stanowi „publiczne udostępnienie” w rozumieniu przepisów unijnych i jako takie rodzi obowiązek zapłaty godziwego wynagrodzenia producentom fonogramów (należy tu wyjaśnić, że dyrektywa UE zobowiązuje państwa członkowskie do wprowadzenia przepisów krajowych, które zobowiążą użytkowników dokonujących „udostepnienia publicznego” do zapłaty godziwego wynagrodzenia).

Trybunał orzekł, że odtwarzanie fonogramów w pokojach hotelowych stanowi publiczne udostępnianie fonogramów w rozumieniu art. 8 ust. 2 dyrektywy 2006/115/WE Parlamentu Europejskiego i Rady, co rodzi obowiązek uiszczenia z tego tytułu stosownego wynagrodzenia. Inaczej ocenione zostało odtwarzanie fonogramów w gabinecie stomatologicznym. W tym przypadku, w ocenie Trybunału, nie dochodzi do „publicznego udostępniania” w rozumieniu art. 8 ust. 2 dyrektywy Rady 92/100/EWG (zastąpionego następnie analogicznym przepisem w dyrektywie 2006/115), wobec czego lekarz stomatolog odtwarzający fonogramy w swoim prywatnym gabinecie nie ma obowiązku zapłaty takiego wynagrodzenia.

Omawiane orzeczenia Trybunału, jak i jego poprzednie orzecznictwo, pozwalają na sformułowanie następujących wniosków.

Po pierwsze, należy odnotować rosnące zainteresowanie Trybunału wykładnią przepisów prawa własności intelektualnej. W omawianym przypadku dokonano jej w świetle przepisów umów międzynarodowych, które dyrektywa 2006/115 wdraża na poziomie unijnym. Konkretnie, pojęcie „publicznego udostępnienia” na gruncie dyrektywy 2006/115 powinno być wykładane w zgodzie z brzmieniem i celem porozumienia TRIPS i traktatu WIPO o artystycznych wykonaniach i fonogramach.

Po drugie, ocena dokonywana przez sądy krajowe powinna być zindywidualizowana tak co do samego pojęcia „publicznego udostępniania”, jak i co do użytkownika i kwestii używania danego fonogramu. Podejście a casu ad casum wymaga uwzględnienia szeregu okoliczności towarzyszących korzystaniu z przedmiotu praw pokrewnych.

Po trzecie, w ocenie tej należy uwzględnić rolę i świadomość użytkownika udostępniającego fonogram, potencjalny i faktyczny krąg osób, które mogą z takiego udostępnienia skorzystać, a także fakt, czy dany użytkownik czerpie z takiego udostępnienia korzyści zarobkowe albo czy konsumenci korzystający z jego usług są podatni na takie udostępnienie (tj. chętniej korzystają z jego usług). Wskazane kryteria należy stosować w sposób indywidualny i łączny, zawsze uwzględniając ich znaczenie w konkretnej sytuacji.

Po czwarte, istotne znaczenie praktyczne ma wskazanie Trybunału, iż jeśli krąg osób korzystających z udostępnionych fonogramów jest nieznaczny, a podmiot eksploatujący fonogram nie osiąga wymiernych korzyści zarobkowych, podmiot taki nie staje się użytkownikiem „publicznie” udostępniającym fonogramy w rozumieniu dyrektywy. W konsekwencji nie musi on w związku z tym uiszczać żadnego wynagrodzenia.

Po piąte, państwa członkowskie nie mogą zwolnić podmiotów dokonujących publicznego udostępnienia w rozumieniu dyrektyw unijnych z obowiązku zapłaty godziwego wynagrodzenia.

Przywołane orzeczenia Trybunału jak również przedstawione wyżej wskazówki nie są kategoryczne i w dalszym ciągu pozostawiają przestrzeń dla wielu wątpliwości. Niemniej jednak ich wydanie należy postrzegać jako kolejny, istotny krok na drodze do zracjonalizowania obowiązku ponoszenia opłat. Kluczowe i nowatorskie na tle dotychczasowego dorobku jest orzeczenie w sprawie SCF. Jakkolwiek orzeczenia Trybunału mają co do zasady charakter wyłącznie interpretacyjny, zaś zapadłe rozstrzygnięcia wiążą jedynie strony postepowań, można zasadnie przypuszczać, że wyrok w sprawie SCF wywrze skutek szerszy i obejmie również inne drobne podmioty gospodarcze w rodzaju salonów fryzjerskich czy osiedlowych sklepików. Dla tego typu podmiotów, co do zasady, odtwarzana w tle muzyka nie stanowi elementu oferty ani też nie wpływa na zwiększenie jej atrakcyjności. W tej sytuacji – co piszemy z pełną świadomością, iż stanowisko to nie jest pozbawione kontrowersji – podmioty takie nie powinny być uznane za obowiązane do uiszczania wynagrodzenia z tytułu odtwarzanych nagrań muzycznych.

Łukasz Lasek, Zespół Własności Intelektualnej kancelarii Wardyński i Wspólnicy