Czy słoma i gleba stosowana przy kompostowaniu stanowią odpad?


Mimo że definicja odpadów od lat jest właściwie niezmienna, na jej tle wciąż zdarzają się spory. Uznanie danej substancji lub danego przedmiotu za odpad rodzi bowiem liczne obowiązki dla ich posiadacza.

Definicja odpadów już w połowie lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku została ujednolicona na poziomie unijnym za sprawą odpowiednich dyrektyw w sprawie odpadów. Obecnie obowiązująca dyrektywa 2008/98/WE w sprawie odpadów stanowi, co do zasady podobnie jak jej poprzedniczki, że odpadem jest każda substancja lub przedmiot, których posiadacz pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się został zobowiązany. Ta podstawowa dla systemu gospodarowania odpadami definicja obowiązuje i nie została zasadniczo zmieniona w europejskim systemie prawa już od wielu lat. Tak samo pojęcie odpadów definiuje ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach.

Mimo wieloletniego obowiązywania definicja odpadów nadal jest jednak przedmiotem licznych sporów, m.in. ze względu na jej subiektywne elementy oraz różne sposoby produkcji, w ramach których powstają odpady (bądź produkty uboczne niebędące opadami), a także ze względu na różne sposoby gospodarowania odpadami (w tym ich przetwarzania). Jedno z nowszych orzeczeń Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie odnosi się właśnie do jednego ze sposobów przetwarzania odpadów. Chodzi o odzysk poprzez kompostowanie oraz używaną przy tym dodatkowo słomę i glebę.

Zgodnie z ustawą o odpadach odpady, których powstaniu nie udało się zapobiec, powinny w pierwszej kolejności zostać poddane odzyskowi. Zalecanymi metodami odzysku jest przygotowanie odpadów do ponownego użycia lub poddanie recyklingowi.

Przez recykling rozumie się także recykling organiczny polegający na obróbce tlenowej (w tym kompostowanie) lub obróbce beztlenowej odpadów ulegających rozkładowi biologicznemu w kontrolowanych warunkach przy wykorzystaniu mikroorganizmów, w czego efekcie powstaje materia organiczna lub metan. Jak widać, kompostowanie jest jedną z preferowanych przez ustawodawcę metod przetwarzania odpadów. Dopiero gdy zastosowanie metod preferowanych jest niemożliwe z przyczyn technologicznych lub nieuzasadnione z przyczyn ekologicznych lub ekonomicznych, odpady można poddać innym procesom odzysku.

Organy ochrony środowiska: gleba i słoma używane przy kompostowaniu to odpady

W spornej sprawie, po przeprowadzonej kontroli, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ) zarządzeniem pokontrolnym nakazał spółce zrealizować przewidziane w ustawie o odpadach obowiązki w odniesieniu do stosowanej przez nią słomy i gleby, uznając je za odpady. Kontrolowana spółka natomiast wniosła skargę na zarządzenie pokontrolne WIOŚ, twierdząc, że stosowana przez nią słoma i gleba nie stanowi odpadu.

Spółka podniosła, że wykorzystuje słomę i glebę w charakterze pokrywy pryzmy kompostowej. Słoma stanowi katalizator i wzbogaca kompost – decyduje o jakości i szybkości kompostowania. Spółka podkreśla, że oba elementy, tj. ziemia i słoma, są odzyskiwane w toku produkcji kompostu i ponownie wykorzystywane przy produkcji kolejnej partii. Ponieważ więc ani słoma, ani gleba nie są substancjami, których spółka pozbywa się, zamierza się pozbyć lub do których pozbycia się jest zobowiązana, nie są to odpady w rozumieniu ustawy. Spółka nabywa słomę i glebę jako surowiec niezbędny do produkcji.

WSA: taka ocena wymaga głębszego zbadania sprawy

W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie (IV SA/Wa 137/14) WIOŚ przedwcześnie uznał glebę i słomę za odpad i nie rozpoznał wszechstronnie sprawy. Nie da się więc przesądzić, czy ujawniony w trakcie kontroli stan faktyczny został przez WIOŚ należycie oceniony (tj. czy rzeczywiście w danych okolicznościach glebę i słomę należy uznać za odpad) i jak należałoby ocenić stan faktyczny, gdyby należycie przeprowadzić postępowanie.

Spółka w odwołaniu podniosła dodatkowe zarzuty formalne, a sąd zarzucił zaskarżonemu zarządzeniu pokontrolnemu niewłaściwe zastosowanie przepisów. Abstrahując jednak od tych zarzutów, organ przede wszystkim nie wyjaśnił, na jakiej podstawie uznał słomę i ziemię używane przy kompostowaniu za odpady. To ma właśnie absolutnie zasadnicze znaczenie dla sprawy i przesądza o jej dalszym rozstrzygnięciu.

Zdaniem sądu organ winien więc jeszcze raz ocenić, tym razem uwzględniając podniesione przez spółkę argumenty, czy słoma i gleba są odpadami w tym określonym przypadku. Organ winien mieć przy tym na uwadze, że nałożenie na stronę obowiązków wynikających z ustawy o odpadach musi wynikać jednoznacznie z ustalonego w trakcie kontroli stanu faktycznego i jego odzwierciedlenia w przepisach prawa, nie może zaś opierać się na domysłach co do intencji ustawodawcy bądź dokonywanych przez organ interpretacjach.

Sąd podkreślił przy tym, że nie przesądza o poprawności bądź niepoprawności dokonanej przez organ kwalifikacji gleby i słomy jako odpadu. Organ powinien w toku postępowania rozważyć wszystkie okoliczności sprawy i dopiero wówczas możliwa będzie jej ocena. Wobec powyższego sąd uchylił zaskarżone zarządzenie pokontrolne i obciążył WIOŚ kosztami postępowania.

Intuicyjnie wydaje się, oceniając podnoszone przez spółkę argumenty, że w tym konkretnym przypadku organ rzeczywiście mógł nieco na wyrost uznać glebę i słomę za odpad. Nie da się jednak wykluczyć, że po ponownej kontroli i bardziej szczegółowym rozpoznaniu sprawy WIOŚ będzie w stanie uzasadnić zastosowanie ustawy o odpadach w tym przypadku.

Dokonując oceny, warto również wziąć pod uwagę wyłączenia wskazane w art. 2 ustawy. Zgodnie z tym artykułem ustawy o odpadach nie stosuje się do słomy wykorzystywanej w rolnictwie, leśnictwie lub do produkcji energii z takiej biomasy za pomocą procesów lub metod, które nie są szkodliwe dla środowiska ani nie stanowią zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Gdyby więc uznać przykładowo, że kompostowanie jest elementem wykorzystania słomy w rolnictwie i że nie jest ono szkodliwe dla środowiska ani nie stanowi zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi, ustawa o odpadach nie znalazłaby zastosowania do słomy.

Bartosz Kuraś, praktyka prawa ochrony środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy