Maciej Szewczyk

Czy przedsiębiorcy będą uciekać z Polski?

Komisja Europejska chce ograniczenia emisji gazów cieplarnianych nawet o 95 proc. do roku 2050. Jaki będzie to miało wpływ na polską gospodarkę, w której około 90 proc. energii pochodzi ze źródeł wysokoemisyjnych?

Na początku marca Komisja Europejska przyjęła plan działania, którego celem jest przekształcenie europejskiej gospodarki w konkurencyjną gospodarkę niskoemisyjną i zmniejszenie do roku 2050 emisji gazów cieplarnianych o 80-95 proc. w porównaniu z poziomem z roku 1990.

Zgodnie z opublikowanymi przez Komisję założeniami osiągnięcie tak ambitnych celów powinno zostać poprzedzone uprzednim zmniejszeniem poziomu emisji o 25, 40 i 60 proc. poniżej poziomu z 1990 roku odpowiednio do roku 2020, 2030 i 2040 przy udziale wszystkich sektorów gospodarki.

Komisja Europejska szacuje, że stworzenie gospodarki niskoemisyjnej będzie wymagało w ciągu nadchodzących 40 lat dodatkowych inwestycji sięgających rocznie aż 1,5 proc. PKB Wspólnoty, tj. 270 mld euro.

Pewien niepokój wśród polskich przedsiębiorstw wywoływać może propozycja dodatkowego ograniczenia liczby uprawnień do emisji, które miały wchodzić do puli uprawnień sprzedawanych na aukcji przez państwa członkowskie począwszy od roku 2013 w ramach unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych.

Należy bowiem zwrócić uwagę, że polska gospodarka charakteryzuje się wysoką energochłonnością oraz dużym udziałem węgla w strukturze wykorzystania paliw pierwotnych (Polska zajmuje drugie miejsce w UE pod względem udziału węgla w krajowym bilansie paliwowo-energetycznym), co z kolei wpływa na wysoką emisyjność rodzimej gospodarki.

Według danych za rok 2009 z węgla kamiennego pochodziło 55,84 proc. produkcji energii elektrycznej w Polsce, a z węgla brunatnego 33,66 proc.

W świetle ostatnich badań (m.in. najnowszego raportu Instytutu im. Kwiatkowskiego oraz danych ESPON) samo tylko wprowadzenie systemu aukcyjnego od roku 2013 w miejsce bezpłatnego rozdziału uprawnień do emisji spowoduje prawdopodobnie wzrost cen energii w Polsce aż o 27 proc. w roku 2013.

Konsekwencją wzrostu cen może być tzw. pośrednia ucieczka emisji (carbon leakage) związana ze wzrostem kosztów wytwarzania danego produktu na skutek wzrostu ceny energii elektrycznej. Zjawisko to polega na przerzucaniu części kosztów z wytwórców energii na jej odbiorców. Efektem takiego procesu może być zmniejszenie konkurencyjności produkcji.

Dyrektywa 2003/87 (w brzmieniu, które wejdzie w życie z początkiem 2013 roku) pozostawia państwom członkowskim możliwość rozwiązania tego problemu poprzez prawo wprowadzenia rekompensat dla przedsiębiorstw najbardziej wrażliwych na zjawisko pośredniej ucieczki emisji. Dyrektywa przewiduje jednak stosowanie tego mechanizmu jedynie w latach 2013-2020. W chwili obecnej nie tylko nie sposób przewidzieć, czy zastosowanie systemu rekompensat okaże się w polskich warunkach wystarczające dla wyeliminowania lub choćby ograniczenia zjawiska carbon leakage, ale również pozostaje wiele wątpliwości co do wpływu ambitnych planów Komisji Europejskiej na polską gospodarkę w perspektywie roku 2050.

Maciej Szewczyk, Zespół Prawa Ochrony Środowiska kancelarii Wardyński i Wspólnicy