Maciej Szewczyk

Czy członków zarządu można powołać z mocą wsteczną?

W przypadku niepowołania członków zarządu na kolejną kadencję dochodzi do sytuacji, w której spółka nie posiada prawidłowo ukonstytuowanego organu reprezentacji. To zaś wpływa na ważność i skuteczność czynności dokonywanych w jej imieniu.

Koniec czerwca to okres odbywania zwyczajnych zgromadzeń wspólników i walnych zgromadzeń w wielu spółkach kapitałowych.

Przedmiotem ich obrad powinno być w szczególności tzw. odnowienie mandatów członków organów spółek, czyli powołanie ich na kolejne kadencje.

Kodeks spółek handlowych stanowi bowiem, że w braku odmiennych postanowień umowy spółki z ograniczoną odpowiedzialnością lub statutu spółki akcyjnej, mandat członka zarządu (i odpowiednio członka rady nadzorczej, który jednak zostanie w dalszych rozważaniach pominięty) wygasa z dniem odbycia zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia w spółce akcyjnej) zatwierdzającego sprawozdanie finansowe za pierwszy pełny rok obrotowy pełnienia funkcji członka zarządu.

Niejednokrotnie bywa tak, że czy to wskutek powołania członków zarządu na wieloletnią kadencję, czy też powołania części składu zarządu w trakcie trwania kadencji pozostałych, wspólnicy (akcjonariusze) spółki niedopełniają obowiązku odnowienia mandatów członków zarządu.

***

W konsekwencji dochodzi do sytuacji (nierzadko ujawnianej dopiero w toku badania prawnego poprzedzającego transakcję dotyczącą udziałów lub aktywów spółki), w której spółka zostaje pozbawiona organu uprawnionego do jej reprezentacji (lub powstaje tzw. organ kadłubowy składający się z mniejszej liczby członków niż przewidziana w ustawie lub umowie czy statucie spółki).

Ma to daleko idące konsekwencje, bowiem, jak stanowi Kodeks cywilny, osoba prawna działa przez swoje organy (art. 38) a w przypadku spółki kapitałowej przede wszystkim przez zarząd, który prowadzi jej sprawy i ją reprezentuje (art. 201 § 1 i art. 368 § 1 k.s.h.).

Brak organu, w tym jego nieprawidłowy skład osobowy, odbiera spółce możliwość prowadzenia jej spraw, co może w dłuższej perspektywie skutkować ustanowieniem przez sąd rejestrowy kuratora dla spółki (art. 42 § 1 k.c.).

Zdecydowanie bardziej doniosłe znaczenie ma jednak wpływ braku prawidłowo umocowanego organu (zarządu) na bieżącą działalność spółki. Jak już bowiem wskazano, dosyć częstą okolicznością jest niedopełnienie przez zwyczajne zgromadzenie wspólników (zwyczajne walne zgromadzenie) obowiązku powołania członków zarządu na kolejną kadencję. Dotychczasowi członkowie tego organu nie mają przy tym niejednokrotnie świadomości wygaśnięcia swoich mandatów. Pozostając w błędnym przeświadczeniu co do faktu pełnienia funkcji w spółce dokonują w jej imieniu czynności prawnych, zaciągają zobowiązania itp. Jakie są tego skutki?

***

W świetle przepisów odnoszących się do osób prawnych w ogólności i spółek kapitałowych w szczególności można przyjąć, że aby działanie osoby fizycznej (piastuna organu) mogło być traktowane jak działanie osoby prawnej, konieczne jest łączne spełnienie trzech warunków:

  1. wyraźne lub dorozumiane działanie w charakterze członka organu osoby prawnej przez osobę fizyczną;
  2. posiadającą mandat do pełnienia funkcji członka organu osoby prawnej;
  3. mieszczące się w zakresie kompetencji przypisanych temu organowi na gruncie przepisów prawa lub przepisów statuujących daną osobę prawną (umowy spółki lub jej statutu).

Odpowiednio więc, w przypadku niespełnienia któregokolwiek z tych warunków, dokonanie czynności prawnej bez umocowania (np. przez członka zarządu, któremu wygasł mandat do pełnienia funkcji w zarządzie) skutkować winno, co do zasady, nieważnością takiej czynności.

W orzecznictwie długo dominował pogląd, iż tego rodzaju czynność prawną „fałszywego organu” należy uznać za bezwzględnie nieważną na podstawie art. 39 w zw. z art. 58 k.c.

W ostatnich latach uległ on jednak złagodzeniu za sprawą niektórych wypowiedzi Sądu Najwyższego oraz przedstawicieli doktryny, dopuszczających zastosowanie do czynności dokonanych przez osobę działającą jako piastun organu bez umocowania odpowiednio przepisów dotyczących działania rzekomego pełnomocnika (art. 103 k.c. i następne). Chodzi tu zatem o możliwość tzw. następczego potwierdzania dokonanych przez „fałszywy organ” czynności.

Należy jednak pamiętać, że rozwiązanie to nie ma charakteru bezwzględnego z co najmniej trzech powodów.

Po pierwsze, pogląd dopuszczający potwierdzanie czynności nie jest jeszcze na tyle utrwalony, aby mówić o ostatecznie ukształtowanej linii orzecznictwa, o czym przekonują nowsze wypowiedzi Sądu Najwyższego powracające do wcześniejszej koncepcji bezwzględnej nieważności.

Po drugie, na gruncie art. 104 k.c. możliwość potwierdzenia czynności nie znajduje w zasadzie zastosowania do jednostronnych czynności prawnych dokonanych w cudzym imieniu bez umocowania (czynności takie są bezwzględnie nieważne).

Wreszcie, po trzecie, możliwość potwierdzania czynności „fałszywego organu” nie dotyczy tych czynności, które z mocy prawa wymagają nie tyle działania przedstawiciela spółki, ile samego jej organu. Tytułem przykładu, na gruncie przepisów k.s.h. pewne oświadczenia wymagają dla swej ważności działania wszystkich członków zarządu, co wyklucza dokonanie ich przez pełnomocnika – a więc odpowiednio zdaje się wykluczać potwierdzanie czynności w trybie art. 103 k.c. Chodzi tu w szczególności o złożenie oświadczenia o pokryciu wkładów na pokrycie kapitału zakładowego spółki (art. 167 § 1 pkt 2 k.s.h. oraz art. 320 § 1 pkt 3 k.s.h.), sporządzenie listy wspólników spółki z o.o. (art. 167 § 2 k.s.h.) czy powołanie prokurenta (art. 208 § 6 oraz art. 371 § 4 k.s.h.).

***

Przyjęcie dopuszczalności potwierdzenia czynności „fałszywego organu” w trybie art. 103 k.c. w żadnym wypadku nie oznacza wstecznego uznania osoby lub osób dokonujących tych czynności za piastunów organu spółki.

Wracając zatem do postawionego w tytule pytania o dopuszczalność powoływania członków zarządu z mocą wsteczną, należy odnieść się do niej w sposób jednoznacznie krytyczny.

Za szczególnie szkodliwą uznać należy spotykaną niekiedy praktykę dokonywania następczych zmian uchwał zwyczajnych zgromadzeń wspólników (zwyczajnych walnych zgromadzeń) polegającą na dodaniu do nich postanowień o powołaniu członków zarządu na kolejną kadencję (np. w 2014 roku podejmowana jest uchwała w sprawie zmiany uchwały podjętej w 2013 roku). Koncepcja, że zarząd może być powołany na okres wsteczny jest nie do zaakceptowania na gruncie kodeksowej zasady kadencyjności tego organu oraz przepisów przewidujących wygaśnięcie mandatu z upływem kadencji.

Dopuszczenie tego rodzaju praktyk naruszałoby także zasadę pewności obrotu, pozwalając na praktycznie dowolne manipulowanie składem zarządu spółki, wpływając na powstawanie problemów w zakresie ustalania katalogu osób, które w chwili dokonania danej czynności prawnej bez wątpienia posiadały mandat do jej dokonania w charakterze piastuna organu spółki.

Maciej Szewczyk, praktyka transakcyjna kancelarii Wardyński i Wspólnicy

Zobacz także J. Grykiel, M. Szewczyk, I. Zielińska-Barłożek, Sposób reprezentacji stron przy zawieraniu umowy w: P. Ciećwierz, I. Zielińska-Barłożek (red.), Ryzyka prawne w transakcjach fuzji i przejęć, Warszawa 2013, s. 476 i n.